Aleja na Skarpie: trasa spacerowa tylko w internecie

Dariusz Bartoszewicz
04.07.2011 aktualizacja: 2011-07-03 19:45
A A A Drukuj
Skarpa Wiślana Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
  • Skarpa Wiślana
  • Skarpa Wiślana
  • Skarpa Wiślana
Najpiękniejsza trasa spacerowa w cieniu drzew z zabytkami, muzeami i Sejmem - o takiej alei Na Skarpie Warszawa marzy od stu lat. Na razie powstanie jednak tylko w internecie. - Jest kryzys, konkursu nie będzie - postanowił ratusz
Na Skarpie Warszawskiej jest wszystko, co najpiękniejsze i najważniejsze: Starówka z Zamkiem Królewskim, kościoły i pałace, Uniwersytet, muzea Chopina i Narodowe, Sejm, Ogród Botaniczny, Łazienki, Królikarnia i park Morskie Oko. A na północy jeszcze Cytadela, gdzie powstanie nowa siedziba Muzeum Wojska Polskiego. Te miejsca mogłaby łączyć aleja Na Skarpie - droga kultury i natury dla pieszych i rowerzystów. Trzeba otworzyć kilka bram, dodać latarnie, pomyśleć, gdzie brakuje kawiarni i mostków nad ulicami przecinającymi Skarpę.

- Różne konkursy i inwestycje, oprócz tych najważniejszych, muszą poczekać na bardziej łaskawe dla budżetu czasy. Teraz liczymy każdą złotówkę - mówi "Gazecie" Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. Czyli zapewnienia jego poprzednika Tomasza Andryszczyka sprzed półtora roku, że będzie konkurs, jak urządzić aleję Na Skarpie, trafiły do kosza.

Najpierw otworzyć bramy

Społecznicy się nie zrażają i oddolnie wymyślają al. Na Skarpie jako Warszawską Drogę Kultury. Burza mózgów odbyła się na Uniwersytecie. Przedstawiciele różnych instytucji na czele ze Stowarzyszeniem Smolna i architektem Arturem Jerzym Filipem postanowili: - Budujmy koalicję różnych gospodarzy al. Na Skarpie. Ona już jest fantastyczna, tylko słabo wykorzystywana.

- Za wcześnie na konkurs. Najpierw trzeba wiedzieć, co się chce osiągnąć. Znakomitego rozpoznania problemów dokonał architekt Artur Jerzy Filip - mówiła prof. Danuta Kłosek-Kozłowska z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. - Ale my już nie mamy czasu i ochoty na czekanie. Chcemy, by coś wreszcie przybrało realny kształt. Przecież konkurs można realizować etapami - oponował Jerzy Pieszczurykow, kanclerz Uniwersytetu.

- Na początku trzeba przekonać instytucje, które działają na Skarpie, by odryglowały bramy i furtki. To główny problem Warszawy: kłódki, łańcuchy, ochroniarze. Kultura i ludzie sami wyrzeźbią przestrzeń tej części miasta - przekonywał Patryk Zaremba z Forum Rozwoju Warszawy.

"Gazeta" dociekała więc, czy Muzeum Wojska Polskiego otworzy bramę (tak jak kiedyś) od strony parku na Skarpie i ul. Książęcej. - W Noc Muzeów była otwarta, w czasie świąt i uroczystości w maju, sierpniu i listopadzie też. Ekspozycja plenerowa jest już dostępna dłużej - do godz. 18. Zamontujemy też stojaki rowerowe - chwalił się zmianami kustosz Sławomir Błażewicz.

- My też odczarowujemy bramy Uniwersytetu. Najważniejszy jest pomysł na aleję, bo nic tak nie porywa ludzi jak idee. Trzeba o tym mówić non stop. Wierzę w małe, mądre kroki - stwierdził Kamil Melcer, szef biura promocji uczelni.

Stypendium na trakt w sieci

- Mam dobrą wiadomość: minister kultury Bogdan Zdrojewski przyznał mi półroczne stypendium. Mam przygotować interaktywną stronę internetową al. Na Skarpie - zdradził Artur Jerzy Filip. Jej zaczątek już działa: www.drogakultury.waw.pl albo www.alejanaskarpie.waw.pl. Jak pisaliśmy, rok temu obronił on na Wydziale Architektury dyplom z różnych pomysłów na tę trasę spacerową. - To ma być wspaniała piesza aleja z niebanalną nawierzchnią, starannie oświetlona, kusząca widokami - marzył.

Nie on pierwszy, ale np. zespół Tadeusza Tołwińskiego w 1916 r. szkicował tu ruchliwą arterię (miała odciążyć Nowy Świat) od ul. Kopernika przy Teatrze Polskim wiaduktem nad Tamką przez Dynasy, nad Wiejską i Myśliwiecką. Przed II wojną światową powstał mały fragment przy ul. Bartoszewicza i odcinek między Muzeum Ziemi a Sejmem (nazwany zresztą "aleja Na Skarpie"). Potem o przedłużanie tej trasy jako spacerowej skutecznie zabiegali planiści i włodarze w PRL-u. Dzięki nim Skarpą można spacerować, przejść kładkami: nad Górnośląską, wąwozem Trasy Łazienkowskiej, nad Książęcą i Tamką.

Ten trakt pieszy przerywają brutalnie Al. Jerozolimskie między Muzeum Wojska Polskiego a stacją PKP Powiśle. Planiści są zgodni: w tym miejscu brakuje przejścia dla pieszych ze światłami.

Podziel się

  • co do braku pieniędzy to odsyłam pana do100jnik 04.07.11, 10:17

    Bartosza Milczarczyka, rzecznika ratusza do dyskusji radnych na sesji opłacanej z naszych pieniędzy o nazwie mostu Północnego, a może tak zaoszczędzić na opłacaniu takich jałowych działań »

Najnowsze wiadomości z Warszawy