Zabili policjanta, dostali wyroki. To nie koniec sprawy

Piotr Machajski
19.07.2011 aktualizacja: 2011-07-18 19:48
A A A Drukuj
Oskarżeni o zabójstwo policjanta 18-latkowie na sali Sądu Okręgowego w Warszawie w dniu ogłoszenia wyroku Fot. Jacek Łagowski / Agencja G
Obrońca Mateusza Nowaka skazanego za zabójstwo Andrzeja Struja już złożył kasację do Sądu Najwyższego. Obrońca jego kolegi Piotra Równego właśnie ją przygotowuje.
Wyrok w sprawie tragicznych wydarzeń sprzed prawie półtora roku jest już prawomocny. Mateusz Nowak za zabójstwo Andrzeja Struja na przystanku tramwajowym na Woli ma spędzić za kratkami 25 lat. Piotr Równy (trzymał ofiarę, gdy Nowak zadawał ciosy nożem) dostał 15 lat. Ale oskarżonym została ostatnia deska ratunku - Sąd Najwyższy. Swoją kasację do SN złożył już mec. Jerzy Jerzmanowski, adwokat Nowaka. - Powołałem się m.in. na to, że sąd odrzucił moje wnioski dowodowe. W mojej ocenie miało to wpływ na ostateczny wyrok - podkreśla.

Mec. Radosław Baszuk, obrońca Piotra Równego: - Kasacji jeszcze nie wysłałem, ale zrobię to na pewno.

Sąd Najwyższy (jeśli kasacja zostanie zaakceptowana pod względem formalnym) mógłby się nią zająć pod koniec tego albo na początku przyszłego roku.

Zakończone zostało za to inne śledztwo związane ze sprawą śmierci Andrzeja Struja. Prokuratura na Żoliborzu badała bowiem, czy policjanci przesłuchujący podejrzanych nie pobili ich. Mateusz Nowak miał być bity przez funkcjonariuszy z komendy na Woli, z Komendy Stołecznej oraz strażników z aresztu. Piotr Równy tylko przez funkcjonariuszy KSP. Prokuratura wszczęła to śledztwo po przechwyceniu listów, które Równy słał z celi do kolegów. Dosyć szczegółowo opisał, w jaki sposób był katowany, tyle że później odmówił składania wyjaśnień w tej sprawie. Mówił za to jego kolega. Opisał m.in., jak policjanci przykuli go do szafki kajdankami, bili pięściami po twarzy i razili paralizatorem po genitaliach.

Prokuratura uznała, że te zeznania to za mało. - Umorzyliśmy śledztwo z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa - mówi prok. Katarzyna Szyfer, szefowa żoliborskiej prokuratury.

Mówiąc inaczej, prokuratura, poza zeznaniem Mateusza Nowaka, nie znalazła żadnego dowodu, który potwierdzałby, że policjanci czy strażnicy dopuścili się przestępstwa. - Przesłuchaliśmy wszystkich funkcjonariuszy biorących udział w czynnościach. Wszyscy zaprzeczyli - mówi prok. Szyfer. Podkreśla też, że wcześniej podczas wszystkich przesłuchań zarówno w prokuraturze, jak i w sądzie, który decydował o tymczasowym aresztowaniu, żaden z podejrzanych nie skarżył się na złe traktowanie na komendzie.

W aktach zachowało się zdjęcie Piotra Równego z podbitym okiem. Śledczy doszli jednak do wniosku, że tych obrażeń mógł doznać podczas zatrzymania. W protokole policjanci zapisali bowiem, że stawiał opór i zmuszeni byli użyć "środków przymusu bezpośredniego".

Najświeższe wiadomości z Warszawy w Twojej komórce


To proste!
1) Ściągnij na telefon specjalną aplikację - czytnik fotokodów np. ze strony i-nigma, get.neoreader.com albo dl.fotokody.pl/download.jsp
2) Uruchom aplikację i skieruj telefon na fotokod po lewej
3) Ciesz się lekką wersją naszego portalu na swojej komórce!
Zabierz nas ze sobą, dokądkolwiek się wybierasz!

Podziel się

  • Zabili policjanta, dostali wyroki. To nie konie... szadok911 19.07.11, 09:43

    nie mam nic przeciwko,zeby tych zwyrodnialcow skazano surowo ale prawda jest ze "policja" z zoliborza traktuje rowno i swiadkow i przestepcow. Jedni i drudzy sa bici i ponizani. Wspolczuje »

  • Absurd z dochodzeniem ws. wykroczeń policji pis_to_pic 19.07.11, 10:12

    Nie kwestionuje kary, za morderstwo. Wnoszenie o kasacji przy dość niskich wyrokach budzi niesmak, ale mają takie prawo. Bulwersuje minie postępowanie prokuratury w sprawie przekroczenia »

  • Powinni zamknąć w jednej celi czerwony.poll74 19.07.11, 22:14

    Bandziory które zarżnęły siedzą, te umundurowane nie i stanowią zagrożenie nie mniejsze od tamtych.»

Najnowsze wiadomości z Warszawy