Przytulna cukiernia przy parku. Pieką cztery czarownice

Karolina Przybysz-Smęda
27.01.2012 aktualizacja: 2012-01-26 18:56
A A A Drukuj
Kawiarnio-cukiernia Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Pracownia u Czarownic to nowa kawiarnio-cukiernia przy parku Morskie Oko. Łasuchy mogą tam nacieszyć podniebienia domowymi wypiekami, a ciekawscy posłuchać o warszawskich tradycjach cukierniczych
Tu można poczuć się jak w domu. Jest przytulnie (trzy stoliki i barek), pachnie ciastem i nigdy nie wiadomo, co pojawi się w menu. Bo to ostatnie zależy od fantazji właścicielek. To cztery kobiety z jednej rodziny: siostry Bianka Przybyłowska i Joanna Felis, ich kuzynka Weronika Bergtold oraz mama, które same siebie nazywają "czarownicami". Ciepłymi słowami, radami i pomysłami wspiera Pracownię również babcia Alina Bergtold, żona cukiernika, która sama długo prowadziła cukiernię i zdobyła nawet pierwsze miejsce w konkursie na najszybsze uformowanie jak największej ilości pączków.

Rodzinną tradycję rozpoczął pradziadek najmłodszych współwłaścicielek lokalu Jan Bergtold. W cechu szkolił młodych cukierników, był mistrzem dekoratorstwa, miał też własną cukiernię przy ul. Marszałkowskiej 115. Na ścianie Pracowni wiszą jej zdjęcia, na jednej z półek leży książka "W dawnych cukierniach i kawiarniach warszawskich" Wojciecha Herbaczyńskiego, w której często pojawia się nazwisko pradziadka. Tak o jego cukierni pisze autor publikacji: "W oknach były dekoracje z cukru, tragantu, czekolady, wymieniane co kilka tygodni. Wystawy lokalu były najlepszą reklamą sztuki dekoratorstwa cukierniczego. Bergtold miał ten dar. Wielu warszawiaków zatrzymywało się przed oknami wystawowymi, by podziwiać jego dzieła".

- Założenie cukierni to był sposób na spełnienie marzenia, a także impuls. Gdy dowiedziałyśmy się o lokalu do wynajęcia, nie zastanawiałyśmy się długo - opowiadają Weronika Bergtold i Bianka Przybyłowska.

- Stworzyłyśmy to miejsce od podstaw. Same malowałyśmy ściany, wymyślałyśmy wystrój oraz oczywiście menu. Mamy dużo pomysłów na wypieki, które tu realizujemy razem z innymi "czarownicami" z naszej rodziny - chwalą się.

Na razie oprócz tradycyjnych ciast, takich jak sernik czy szarlotka, wyczarowują w Pracowni tarty i muffiny. Dla tych, którzy nie mają ochoty na wypieki, są grzanki z gruszką i serem, śliwki i morele zapiekane na boczku, kanapki, sałatki. Właścicielki szczególnie polecają ciepłą, prawdziwą, gęstą czekoladę (gorzką, białą i mleczną) oraz kawy: z przyprawami czy miodowo-cynamonową. Przykładowe ceny: ciasto czekoladowe: 8 zł, szarlotka: 9 zł, kawa z przyprawami 14 zł, grzanki: 12 zł.

Adres: ul. Promenada 2. Godziny otwarcia: od poniedziałku do niedzieli od 11 do 22 (ale właścicielki zaznaczają, że ich goście lubią posiedzieć dłużej, co jest mile widziane).

Podziel się

  • Re: Przytulna cukiernia przy parku. Pieką cztery sefuncio 19.02.12, 12:38

    Pamietajmy że na cenę ciasta, czy kawy składa się nie tylko cena jajek, mąki, śmietany czy kawy... to też czynsz (a ceny lokali na mokotowie nie należą do najnizszych i dlatego prawie »

Zakupy w Warszawie - najnowsze artykuły