Fachowy odbiór nowego mieszkania

Katarzyna Klukowska
2010-03-24 aktualizacja: 2010-03-24 17:11
A A A Drukuj
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
  • Należy wziąć pod lupę nowe mieszkanie podczas odbioru
Krzywe ściany, pękające tynki, nieszczelne okna. Co zrobić, żeby czarny sen właściciela nowego mieszkania się nie spełnił?
Metody są dwie. Pierwsza: szybki kurs z zakresu budownictwa i polskich norm, odpowiednie narzędzia (metrówka, poziomica, kątownik), ewentualnie towarzystwo szwagra, który ma za sobą odbiór własnego mieszkania.

Metoda druga: zatrudnić fachowca, czyli budowlańca z praktyką, inspektora nadzoru, kierownika budowy. Wielu z nich ogłasza się w internecie. Trzeba jednak sprawdzić, czy opowieści o ich kompetencjach nie są przesadzone. Najlepiej skontaktować się z Polskim Związkiem Inżynierów i Techników Budownictwa (ma oddziały w każdym większym mieście).

Koszt: od kilkuset złotych do kilku tysięcy.

Jak odbierać?

Bez pośpiechu i za dnia. Koniecznie z projektem oraz opisem wykończenia i wyposażenia (drzwi, okna, grzejniki).

Najlepiej, gdyby deweloper (spółdzielnia) pozwolił nam na wizję lokalną w przeddzień odbioru. Dużo łatwiej ogląda się tynki, wylewki i balustradę na balkonie, gdy nikt nie stoi nad głową, nie syczy przez zaciśnięte zęby, że za chwilę ma następny odbiór i musimy się pospieszyć. Poganianie to częsta metoda stosowana przez deweloperów, którzy liczą, że klient na część usterek machnie ręką, a innych nie zauważy.

Odbiór powinien się odbywać przy świetle dziennym. W nowych mieszkaniach nie ma jeszcze oświetlenia, a goła żarówka nie zastąpi światła naturalnego. Żeby obejrzeć łazienkę czy garderobę, powinniśmy się zaopatrzyć w latarkę.

Jak oglądać tynki?

Zgodnie z normą odbiór zwykłych tynków gipsowych (nie gładzi) powinien się odbywać przy naturalnym, rozproszonym świetle, a wygląd powierzchni należy oceniać z odległości 2 m. Sztuczne, skupione oświetlenie jest dla nich zbyt surowym i wymagającym kryterium. Najdrobniejsze nierówności tynku wyglądają, jakby to były Himalaje. Nie warto sobie psuć humoru takim oglądaniem.

Sztuczne światło nadaje się do odbioru gładzi gipsowych, sztablatury. Wtedy trzeba wszystko dobrze oświetlić i odbierać niemal metr po metrze.

Trzeba sprawdzić, czy tynki nie mają pęknięć lub rys. Szczególnie uważnie należy przyjrzeć się łączeniom ścian działowych z nośnymi oraz ścian działowych i stropów.

Często deweloper tłumaczy, że pęknięcia są nieuniknione, bo budynek "pracuje". To część prawdy. Prawdą jest, że wraz z wprowadzaniem się do bloku kolejnych mieszkańców rośnie obciążenie całej konstrukcji, w tym stropów. Na ścianach działowych pod sufitem mogą pojawić się zarysowania. Ale jest też prawdą, że są sposoby, by ich uniknąć. Wystarczy wykonać - mówiąc fachowym językiem - dylatację. Strop nie powinien opierać się na ściance działowej. Przestrzeń między nimi powinna być wypełniona elastycznym materiałem, np. wełną mineralną, a na wierzchu silikonem, a nie zamurowana na sztywno. Gdy sąsiad z góry położy gresy, wstawi ciężkie pianino i dodatkowo dociąży strop, może dojść do zniszczenia tynku lub nawet części takiej ściany. Z działowej bowiem stanie się niechcący nośną.

Szczególnie starannie należy oglądać miejsca, gdzie ściana łączy się z podłogą. Kąty powinny być równe, a ściany proste, inaczej zamontowanie listew przypodłogowych będzie nie lada wyczynem. Powinniśmy zmusić wykonawcę, by w tej najniższej strefie (30-50 cm nad podłogą) jakość wykonania nie odbiegała od dopuszczalnych norm. Zgodnie z nimi odchylenia powierzchni tynku od linii prostej nie powinny przekraczać 5 mm i nie powinno być ich więcej niż trzy na długości dwumetrowej łaty.

Kąty proste bez kantów

Kąty proste mają szczególne znaczenie w łazienkach i kuchni, czyli tam, gdzie kładziemy gres albo glazurę. Brak kątów, pionów i poziomów to utrudnianie pracy posadzkarzom i glazurnikom, wyższe koszty, bo trzeba wyrównać nierówne powierzchnie, oraz wydłużenie robót.

Dlatego w kuchniach i łazienkach powinniśmy wykazać się stanowczością i nieustępliwością. Trzeba zmierzyć wszystkie kąty - od góry do dołu, a wszystkie odchylenia powyżej 4 mm na długości 1 m wpisać do protokołu i domagać się ich usunięcia.

Trochę bardziej liberalną postawę możemy prezentować w pokojach. Ale im bliżej podłogi, tym nasze wymagania powinny rosnąć.

Podłogi

Podłogi, a raczej ich podłoża (jastrychy), powinny być równe i poziome. Zależnie od rodzaju przyszłej posadzki normy dopuszczają odchylenie powierzchni od równej płaszczyzny od 3 mm (parkiet, panele) do 5 mm (płytki) na długości dwóch metrów. Dodatkowe kryterium zakłada, że w całym pomieszczeniu różnica poziomów nie powinna przekraczać 5 mm. Chodzi nie tylko o względy estetyczne, ale też techniczne i finansowe. Wyrównanie poziomów pochłonie czas i pieniądze. Masy wyrównujące są horrendalnie drogie.

Nasze zaniepokojenie powinien budzić łuszczący się i pękający jastrych. Niepokojącym objawem jest jego uginanie się ("klawiszowanie") i trzeszczenie. Może to być wynikiem braku dylatacji, czyli planowanych przecięć jastrychu, który bez nich pęka tam, gdzie chce, lub złego wykonania kolejnych warstw (styropian, folia, zaprawa cementowa).

Dodatkowo jastrych powinien być odcięty przy ścianach i odizolowany od wszystkich części pionowych: ścian, słupków, rur. Wszystko po to, by nie przenosiły się drgania. Większość z nas wie, co znaczy akustyczne mieszkanie. Gdy sąsiad upuści młotek, u nas w kredensie zabrzęczą szklanki. Często sami jesteśmy w stanie popsuć akustykę wnętrza na etapie robót wykończeniowych.

Chrapanie zza ściany, czyli jak sprawdzić akustykę

Jeśli słyszymy każde słowo wypowiadane przez kłócących się za ścianą sąsiadów, może to oznaczać, że tzw. ściana międzylokalowa została źle wykonana albo do jej budowy użyto innych materiałów niż zapisane w projekcie. Praktyka jest taka - ściany między lokalami buduje się z materiałów jednolitych: cegły pełnej, pełnych bloczków betonowych, żelbetu. Nie należy osłabiać właściwości takiej ściany poprzez wkuwanie w nią instalacji. Wkucie rur kanalizacyjnych potrafi "pocienić" ją nawet o połowę. Nawet instalowanie puszek elektrycznych jest niedopuszczalne! Ściana ta bowiem spełnia normy tylko wtedy, gdy ma odpowiednią grubość.

Uwaga! Samowolne wykuwanie otworów w takiej ścianie może spowodować utratę gwarancji.

Instalacja kanalizacyjna

Jedyne, co możemy sprawdzić, to czy wszystko jest na swoim miejscu. Czy pralka i zmywarka mają swój odpływ? Czy wanna i umywalka mają tzw. podejścia, które pozwolą na ich podłączenie? Upewnijmy się, że wszystko jest na swoim miejscu, np. pół metra od ściany, jak zaplanowaliśmy, a nie w miejscu przeznaczonym na szafę; na powierzchni tynku lub jastrychu, a nie głęboko pod nimi.

Instalacja elektryczna

Należy zaopatrzyć się w próbnik. Pozwoli sprawdzić, czy w kontaktach jest prąd. Można też do wystających z tynku drutów albo tzw. kostek podłączyć oprawkę z żarówką. Jeśli po naciśnięciu włącznika świeci, znaczy to, że instalacja działa.

Uwaga! Przed położeniem tynków (także jastrychów) najlepiej zrobić zdjęcia wszystkich instalacji, w tym elektrycznej.

Są już deweloperzy, którzy sami proponują taką usługę klientom i wszystko, co ma być schowane pod tynkiem lub posadzką, fotografują, a dokumentację zdjęciową przekazują klientowi na płycie CD wraz z protokołem odbioru. Jeśli deweloper tego nie proponuje, warto się upomnieć i zapisać to w umowie.

Wentylacja

Fachowo może ją odebrać jedynie kominiarz. My możemy najwyżej sprawdzić, czy jest tzw. ciąg (powietrze jest wciągane z pomieszczenia do otworu wentylacyjnego) oraz jego siłę. W tym celu wystarczy zapalniczka lub świeczka.

W kuchniach powinny być dwa oddzielne piony: jeden do okapu, a drugi do wentylacji. Jeśli jest tylko jeden - nie wolno podłączać do niego okapu. Ten pion służy jedynie do wentylacji grawitacyjnej, a nie wymuszonej.

Wiatraczki w łazienkach powinny być używane jedynie okazjonalnie do wzmocnienia ciągu. Nie mogą jednak zastępować słabego ciągu wentylacji grawitacyjnej. Wentylacja grawitacyjna - zgodnie z założeniem - powinna radzić sobie sama.

Instalacja centralnego ogrzewania

Jeśli odbieramy mieszkanie latem, nie dowiemy się, czy grzejniki działają, czy nie. Można je co najwyżej policzyć, sprawdzić, czy odpowiadają wymiarom albo czy nie zostały zamienione na tańsze modele. Całą prawdę poznamy już po pierwszym sezonie grzewczym.

Uwaga! Wszelkie wymiany kaloryferów należy zgłaszać deweloperowi (spółdzielni), bo samowolki mogą mieć wpływ na funkcjonowanie instalacji grzewczej w całym budynku.

Okna i drzwi

Należy przeprowadzić test prawidłowego otwierania, zamykania, uchylania i rozszczelniania okien. Glify, czyli ościeża, powinny być symetryczne. Niedopuszczalne jest, gdy z jednej strony okna jest kąt ostry, a z drugiej rozwarty. Nie dajmy się nabrać na tłumaczenia, że to celowy zabieg, by "wpuścić więcej światła". Jeśli kąty we wszystkich oknach będą rozwarte o tyle samo - można to uznać za celowy zabieg. W przeciwnym razie jest to fuszerka.

Uwaga! Okno powinno być szczelne. Powinno dawać możliwość takiego zamknięcia, by silny wiatr nie hulał nam po mieszkaniu, a w czasie srogiej zimy cenne ciepło nie uciekało na zewnątrz. Jeśli chcemy wpuścić trochę powietrza, powinniśmy okno rozszczelnić lub uchylić.

Niebezpieczne są ślady po piankach, które służą do montażu okien. Zwłaszcza na drewnie lakierowanym. Nie należy dać się zwieść zapewnieniom: "To się usunie. Teraz są takie środki!". Prawda jest dużo bardziej nieprzyjemna. Po takich materiałach zawsze zostają ślady.

Nieusuwalne są również uszkodzenia mechaniczne okien i szyb. Należy wypatrywać zwłaszcza takich uszkodzeń, które powstały już na budowie, np. śladów po iskrach ze spawarek lub szlifierek. Do takich uszkodzeń może dojść w czasie montażu balustrady na balkonie. Gdy robotnicy pracują blisko nieosłoniętego okna, iskry mogą stopić szkło i spowodować wgłębienia w szybach.

Pęknięcia szkła i tzw. wtrącenia ciał obcych dyskwalifikują okno i wymagają jego wymiany. Płytsze rysy na szkle można usunąć, szlifując je, głębsze i dłuższe wymagają wymiany szyb. Według norm maksymalne wychylenie ościeżnicy okiennej nie może przekraczać 2 mm na każdym metrze wysokości okna i 3 mm na całej jego długości.

Parapety powinny być poziome wzdłuż i mieć lekki (2-3 mm) spadek do wewnątrz, zaokienne zaś - na zewnątrz. Powinny być zamontowane na podkładzie z zaprawy lub pianki montażowej, by zapobiec bębnieniu deszczu.

Najprostszy "test drzwiowy" polega na ich otwarciu i zamknięciu. Zasada jest taka: otwarte powinny pozostać w takim położeniu, w jakim je ustawiliśmy. Chyba że są wyposażone w samozamykacze. Należy poszukać śladów ewentualnych otarć: zdartego lakieru lub farby ze ściany. Nowoczesne okucia pozwalają wyregulować pewne niedoskonałości.

Drzwi zewnętrzne nie powinny być węższe niż 90 cm. Próg - nie wyższy niż 20 mm. Minimalna szerokość drzwi wewnętrznych to 80 cm; nie powinny mieć progów.

Balkon, loggia, balustrada

Oglądanie balkonu (loggii, tarasu) najlepiej zacząć od balustrady. Zwykle jest wykonana z malowanej stali i często widać już na niej pierwsze ślady rdzy. Należy wyłapać te miejsca, gdzie zbiera się woda, przyjrzeć się połączeniom balustrady ze ścianą i posadzką.

Gres na balkonie powinien być ułożony z przynajmniej półtoraprocentowym spadkiem na zewnątrz (lub do kratki ściekowej). Spadek nie może być jednak zbyt duży, bo wszystko będzie z balkonu zjeżdżało.

Miejsce postojowe w hali garażowej, piwnica

Stanowiska parkingowe trzeba dokładnie obejrzeć, a także zmierzyć - ich wymiary powinny wynosić co najmniej 2,5 m na 5 m. Usterki mogą utrudnić prawidłowe ich użytkowanie. W najlepszym razie może nas razić krzywo i niechlujnie namalowany numer miejsca postojowego. W najgorszym - łuszcząca się posadzka, obłażąca farba, kałuże wody z topniejącego śniegu, które nie znajdują odpływu, lub źle zamykające się drzwi do pomieszczenia gospodarczego.

Co robić, jeśli czegoś nie zauważymy

Nie ma co rwać włosów z głowy, gdy jakiejś usterki nie zauważymy albo wyjdzie na jaw później. Jest jeszcze rękojmia i gwarancja. Dla budynku okres rękojmi trwa trzy lata od chwili odbioru, na pozostałe materiały gwarancji udzielają ich producenci. Za wady poszczególnych jego elementów lub zainstalowanych w nim urządzeń (stolarki, grzejników) odpowiada ich sprzedawca (z tytułu rękojmi i gwarancji), wykonawca albo producent.

Nie powinniśmy zamykać oczu na ewidentne niedoróbki. Warto się jednak zastanowić, czy kosztem "odpuszczenia" rys na szybach, które nie utrudniają ich eksploatacji, nie wynegocjować jakichś dodatkowych robót nieobjętych umową. Kryzys sprzyja klientom.

Czytaj także:

Jak bezpiecznie kupić własne M?



Praktyczne rady dla tych, którzy szukają własnego M



Czeski sposób na mieszkanie - kasy oszczędnościowo-kredytowe



*Za konsultacje dziękuję Ireneuszowi Kulągowskiemu, doradcy budowlanemu

Podziel się

  • Fachowy odbiór nowego mieszkania drwal 28.03.10, 18:30

    To takie odchyłki się jeszcze zdażają? Ja nie przepuszczam moim tynkarzom i posadzkarzom odchyłek większych niż 2 mm. Żeby było 5 mm, to musieliby pijani być chyba...»

Najnowsze wiadomości z Warszawy

Reklama

Vitabrain kończy inwestycję przed czasem

Na Żoliborzu, przy ul. Krasińskiego 61/63 powstaje Villa Poema - kameralny pięciopiętrowy budynek z 42 mieszkaniami