Nowa era w Ursusie: niedźwiedź zamiast traktora

Grzegorz Lisicki
14.04.2009 aktualizacja: 2009-04-15 08:03
A A A Drukuj
Wyprodukowane w ursuskiej fabryce traktory ruszają w Polskę Fot. ANDRZEJ IWANCZUK
- Koniec z industrialnym wizerunkiem! Koniec z traktorami! Jesteśmy nowoczesną dzielnicą - zapowiadają w ursuskim ratuszu. I wraz z najpopularniejszym w dzielnicy deweloperem ogłaszają początek nowej ery.
ZOBACZ TAKŻE
Ursus nie może pogodzić się z pokutującym wśród warszawiaków (i w całej Polsce) stereotypem dzielnicy dołączonej do fabryki traktorów. - Dlatego potrzebna jest - pierwsza w naszym kraju - kampania wizerunkowa dzielnicy, która pozwoli ten stereotyp obalić - wyjaśnia Bogdan Olesiński (PO), burmistrz Ursusa.

Dlaczego trzeba obalić wizerunek miejsca, które kojarzy się jednoznacznie z traktorami? Odpowiedź może tkwić w wynikach ankiety, którą na zlecenie władz dzielnicy przeprowadziła jedna z firm badania opinii publicznej. Zaledwie co piąty pytany mieszkaniec Ursusa widzi swoją dzielnicę jako dobre miejsce do zamieszkania przez gwiazdę show-biznesu lub znaczącego polityka. Zdecydowana większość (prawie 70 proc.) wskazało, że jest za to idealnym miejscem zamieszkania dla staruszków i młodych matek z dziećmi. A tylko połowa uważa, że Ursus to dobre miejsce dla dobrze zarabiających.

Jednak ani dobrze zarabiający, ani starsi ludzie, ani tym bardziej młode matki z dziećmi nie nadają się na kierowców ciągników. Zwłaszcza po doświadczeniach poprzedniego systemu, który akcentował miłość robotniczo-chłopską rozgrywającą się m.in. na słynnym ciągniku Ursus C-330. W tak dynamicznym mieście jak Warszawa nic, co kojarzy się z komuną i wsią, nie może być mile widziane.

Inaczej sądzą jednak mieszkańcy dzielnicy. - Traktor jest obecny w umysłach starszych osób i czują one związek z tym symbolem dzielnicy. Jest jednak potrzeba odświeżenia jej wizerunku - oświadczył na konferencji prasowej przedstawiciel instytutu badawczego.

Temu ma służyć nowy symbol dzielnicy. Będzie nim niedźwiedź, którego ponadtrzymetrowa figura z brązu ma stanąć przed budynkiem osiedla Skorosze IX. Dlaczego akurat ten zwierz? Każdy, kto przeczytał "Quo Vadis", wie, że niedźwiedź to po łacinie właśnie "ursus". Jaki ma być? - Ekspresja i wyraz. Ma budzić refleksję, zastanawiać i radować - planuje Dariusz Kowalski, szef sekcji rzeźby ze Związku Polskich Artystów Plastyków, który będzie przewodniczył komisji konkursowej na rzeźbę niedźwiedzia. - Będzie także bramą wprowadzającą do miasta oraz symbolem szybko rozwijającej się dzielnicy.

Chciałoby się także powiedzieć, cytując klasyka, że "ten miś otworzy oczy niedowiarkom". W tym celu ma być przeprowadzona kampania informacyjna. Jej częścią będą hasła, w tym jedno mało kojarzące się z nowoczesnością: "Niedźwiedzie wszystkich krajów, łączcie się". We wrześniu na blokowisku Skorosze ma stanąć otoczony przyrodą pomnik niedźwiedzia. - Będzie on próbą poszukiwania zieleni w ciasnej przestrzeni tych osiedli - podkreślił Dariusz Kowalski, niechcący formułując zarzut pod adresem obecnego na konferencji prasowej Andrzeja Jaczewskiego, prezesa firmy deweloperskiej Ebejot. Ta spółka wybudowała około połowy mieszkań na Skoroszach - zabetonowanym osiedlu, o którym pisaliśmy w ubiegłym roku w naszym cyklu "Nowa Warszawa - nowe blokowisko".

Mieszkańcy tych osiedli mają też inne problemy niż zaglądający im w talerze sąsiedzi z bloku naprzeciwko, np. tysiące szczurów z leżącej nieopodal osiedla sortowni śmieci MPO. A także gigantyczne korki tworzące się codziennie na wąskich ulicach Ursusa. I raczej nikt z tym nic na razie nie zrobi. Ludziom musi na razie wystarczyć brązowa figurą niedźwiedzia - symbol nowoczesności Ursusa.

Przeczytaj także: Koniec mitu o krzemowej dolinie w krzakach



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Ursusa
Najnowsze wiadomości z Warszawy