Małżeństwo z trójką dzieci też idzie na paradę

Rozmawiał: Wojciech Tymowski
16.07.2010 aktualizacja: 2010-07-15 20:06
A A A Drukuj
Maria Ryll i Marek Łazewski Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja
- Podkreślanie, że w paradach w zachodniej Europie idą grupy, które zachowują się nieobyczajnie, to tak naprawdę wykręt, by nie popierać postulatów naszej parady. A w niej chodzi o to, by ludzie nie byli dyskryminowani - mówią Maria i Marek*
Wojciech Tymowski: - Jesteście małżeństwem z trojgiem dzieci i wybieracie się z dziećmi na EuroPride. No to jesteście w mniejszości.

Maria Ryll: - (ze śmiechem) W domu mamy zmywarkę, więc też jesteśmy w mniejszości. A serio, ludzie z naszego środowiska chodzą na różne manifestacje, my też, to nie dziwi.

Marek Łazewski: - Ale gdy powiedziałem koledze z pracy, że idę na paradę, zdziwił się bardzo.

Dlaczego idziecie?

Marek: - Uważam, że życie geja w Polsce nie jest łatwe. Wypada więc zrobić gest, iść i poprzeć dążenia tych ludzi.

Maria: - Mamy małe dzieci, nie wiemy jeszcze, jakiej są orientacji. Może robimy to także dla nich?

Będziecie tłumaczyć dzieciom, gdzie idziecie?

Marek: - Nie będziemy im robić specjalnego wykładu. Jak będą pytać, odpowiemy. Dzieci są małe, nie spodziewam się, że będą szczególnie dociekliwe.

Maria: - Nie przesadzajmy, że to takie trudne zadanie. Dzieciom wiele można wytłumaczyć. Czy związek partnerski gejów, rodzina dwóch tatusiów jest bardziej skomplikowana do opisania niż np. rodzina z mamusią i nowym tatusiem, z jego byłą żoną i jej obecnym mężem?

Ludzie na ogół w takich sprawach mają problem.

Marek: - Wiem, to wychodzi w rozmowach. Ktoś mi nie dowierza, że nie mam uprzedzeń i próbuje mnie sprawdzać, rzuca jakieś tzw. sprytne pytanie. Na przykład: a gdybyście zginęli w wypadku, to chciałbyś, żeby twoje dzieci wychowywało dwóch tatusiów?

Maria: - A dlaczego nie. Chodzi o to, czy to są dobrzy ludzie.

Marek: - Jest za mało rodzin, które są w stanie zaoferować miłość, więc każdą rodzinę powinno się wspierać.

Ale na EuroPride nie będzie hasła adopcji dzieci przez homoseksualistów. Chodzi o rejestrację związków partnerskich. Nawet niektórzy działacze LGBT nie są za adopcją dzieci przez homoseksualistów, bo społeczeństwo odnosi się do tego wrogo. Mówią, że dziecko z takiej rodziny byłoby narażone na opresję.

Marek: - A dom dziecka to co? To jest dopiero opresja. A wracając do parady. Myślę, że byłoby dobrze, gdyby przyszło na nią wielu warszawiaków, starszych, młodszych, rodzin. Po prostu zwykłych mieszkańców.

A władze miasta? Co sadzicie o nieobecności na paradzie pani prezydent?

Marek: - A co pani prezydent wtedy robi?

Jest na zaplanowanym urlopie.

Marek: - My też niedawno byliśmy na zaplanowanym urlopie na Krecie i choć wcześniej tego nie planowaliśmy, to 4 lipca wypożyczonym samochodem pojechaliśmy zagłosować do Heraklionu.

Maria: - Udało nam się wtedy być w większości. Jak potem sprawdziłam, w Heraklionie zwyciężył Komorowski. Dostał 86 proc. głosów.

Podziel się