Paraliż Okęcia - tylko pojedyncze loty

Krzysztof Śmietana
21.04.2010 aktualizacja: 2010-04-20 19:47
A A A Drukuj
Kolejka do kas na Dworcu Centralnym Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta
Na niemal opustoszałym Lotnisku Chopina trwają drobne naprawy i szkolenia pracowników, ale władze portu nie zdecydowały się przyspieszyć planowanego na wrzesień remontu pasa startowego
SERWISY
- W terminalu jest tak pusto, że można by rozegrać mały mecz w piłkę i nikomu by to nie przeszkodziło - mówi półżartem Kamil Wnuk, rzecznik przedsiębiorstwa Porty Lotnicze. Już kolejny dzień z rzędu z powodu chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii warszawskie lotnisko było wczoraj sparaliżowane. Odbyły się tylko pojedyncze rejsy. Ok. godz. 15 wystartował czarterowy samolot do kurortu Antalya na Riwierze Tureckiej. Pół godziny później wylądowała maszyna KLM z Amsterdamu z 38 pasażerami na pokładzie. Rano wystartowały jeszcze trzy samoloty bez podróżnych - do Wiednia, Budapesztu i Sofii. Przewoźnicy postanowili zawrócić do macierzystych portów maszyny, który utknęły kilka dni wcześniej w Warszawie. To były tzw. loty z widocznością. Piloci, przelatując przez chmurę pyłu, musieli zachować szczególną ostrożność.

Przez cały dzień przez terminal na Okęciu przewinęło się niewiele osób. Niektórzy przyjeżdżali z bagażami, żeby tylko dowiedzieć się, że ich lot się nie odbędzie. Niewielkie kolejki tworzyły się do stanowisk linii lotniczych.

Korzystając ze znikomego ruchu, władze portu przeprowadzają drobne naprawy na lotnisku. Terminal można było też dokładnie wysprzątać. W punktach odprawy pasażerów odbywały się szkolenia pracowników.

Do redakcji dzwonili wczoraj czytelnicy, którzy uznali, że jeszcze bardziej powinno się wykorzystać kłopoty, które przyniosła chmura pyłu wulkanicznego. Proponowali, by w tych dniach przeprowadzić planowany wcześniej na wrzesień remont krzyżówki pasów startowych. Te prace wymuszą niemal całkowite zamknięcie lotniska w ciągu trzech weekendów. - Zastanawialiśmy się nad tym. Uznaliśmy jednak, że przyspieszenie tych robót jest niemożliwe. W tak krótkim czasie nie dałoby się zdobyć wszelkich pozwoleń na rozpoczęcie robót. Poza tym lotnisko mimo wszystko działa. Odbywają się pojedyncze starty i lądowania - mówi Kamil Wnuk.

Wstępne prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zakładają, że w nocy z wtorku na środę pyły wulkaniczne powinny zniknąć z nieba nad Polską. Czy uda się wznowić rejsy z Warszawy, zależy jednak od sytuacji w innych częściach Europy. Przewoźnicy radzą podróżnym, by pilnie śledzili komunikaty na stronach internetowych. Niezwykle trudno jest się dodzwonić na infolinię poszczególnych linii.

Przeczytaj także: Za półtora roku koleją na Okęcie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Włoch
Najnowsze wiadomości z Warszawy