Kłócą się o budowę boiska na terenie zabytkowego fortu

Grzegorz Lisicki
21.10.2010 aktualizacja: 2010-10-20 22:11
A A A Drukuj
Fort Włochy przy ul. Dojazdowej fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Bój o zabytkowy fort w Starych Włochach. Radni kłócą się o budowę boisk na jego terenie. - Korzystający z nich ludzie zakłócą spokój zmarłych - twierdzą jedni. - To głupi argument - kontrują drudzy.
SERWISY
W forcie Włochy, na tyłach zajezdni przy Kleszczowej, wre robota. W południowej części placu okolonego wysokimi wałami spychacz nagarnia górę ziemi. U podnóża warczy koparka przygotowująca rów pod instalacje. Z usypanej góry rozciąga się widok na fort. Uwagę zwraca znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej kwadratowy, równy jak stół teren. - Tam będzie boisko - wyjaśnia Michał Wąsowicz (PiS), burmistrz Włoch.

To pierwszy obiekt z planowanego tutaj kompleksu sportowo-rekreacyjnego. Urzędnicy chcą, by w niecce między wałami powstały dwa boiska (od strony ul. Dojazdowej). Od ruchliwej ul. Ryżowej - hala sportowa, a być może także basen. W sąsiednim budynku ulokuje się przedszkole, a także biblioteka. O takiej rewitalizacji fortu Włochy władze dzielnicy napomykają od 2003 r. Od pięciu lat gotowa jest koncepcja zabudowy przygotowana przez firmę Dawos, a tereny rekreacyjne w forcie mają zostać wpisane do miejscowego planu zagospodarowania (jest na ukończeniu).

Jednak do tej nie udało się wiele zrobić. Odnowiono bramę wjazdową, kamieniami wzmocniono znajdujący się przy niej wał, powstał chodnik wiodący górą wałów. Ale im bliżej wyborów samorządowych, tym we Włochach o forcie głośniej. Zwłaszcza że ostatnio rozgorzał spór o cmentarz po jego południowej stronie. Radni Ursusa (cmentarz jest na jego terenie) na żądanie miejscowego proboszcza przegłosowali jego powiększenie kosztem znajdującego się obok gospodarstwa.

Radni Włoch w sprawie fortu podzielili się na dwa obozy. - Mnie się taka rewitalizacja nie podoba. Rozumiem to słowo jako uporządkowanie terenu, budowę chodników, oświetlenia, by było gdzie pójść na spacer. Nie boiska - mówi Marek Bieliński, wiceprzewodniczący rady dzielnicy z lokalnego klubu Wspólnota Dzielnicy Włochy. - Tereny sportowe nie licują z dwoma cmentarzami znajdującymi się po obu jego stronach, hałasy z boisk będą zakłócać spokój zmarłym. Nie mówiąc o tym, że boisko przyciągnie młodzież z piwkiem.

- Dziwię się temu ostatniemu argumentowi. Przecież wiadomo, że boisko i hala będą musiały mieć ochronę. To raczej teraz w forcie imprezuje młodzież z alkoholem - ripostuje Jacek Jopowicz (PO), który popiera rewitalizację. - Poza tym fort chroniony jest wysokimi na 10 m wałami, które odizolują cmentarze od boisk.

Popierający go radni dodają, że obok południowego cmentarza ma powstać ruchliwa ul. Nowolazurowa i nikt nie protestuje, że zakłóci ona "spokój na cmentarzu".

Wygląda na to, że wygrają zwolennicy zabudowania fortu. Kompleks rekreacyjno-sportowy ma szanse powstać jednak dopiero ok. 2012 r.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Włoch
Najnowsze wiadomości z Warszawy