O kradzieży powiadomił policję właściciel piwnicy. Mężczyzna handluje markowymi winami i urządził w niej sobie mały magazyn. Pod koniec stycznia zauważył, że ktoś zerwał kłódkę broniącą dostępu do pomieszczenia i zabrał wina warte w sumie ponad 16 tys. zł.
Policjanci z komisariatu na
Ursynowie ustalili, że za kradzieżą stoi 25-letni Łukasz P. Mężczyzna pracował w firmie sprzątającej budynek. Któregoś dnia podczas
pracy zauważył, że w jednej z piwnic stoi dużo kartonów z alkoholem. Najpierw zabrał kilka butelek, które sam wypił. Potem wziął do pomocy znajomego. Wiesław B. podjechał pod blok furgonetką i razem wynieśli z piwnicy kartony, w których znajdowało się ponad 600 butelek wina. Zawieźli je na Pragę, gdzie sprzedali alkohol Bożenie B. prowadzącej tam sklep spożywczy. Kobieta płaciła za jedną butelkę 4-5 zł.
- Łukasz B. usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem, zaś Wiesław B. i Bożena B. odpowiedzą za paserstwo - mówi kom. Magdalena Bieniak z mokotowskiej policji.
W praskim sklepie policjanci skonfiskowali 200 butelek trunku. Reszta przepadła.