Warszawa jak Janosik: zabiera bogatszym dzielnicom

Michał Wojtczuk
08.02.2012 aktualizacja: 2012-02-07 21:07
A A A Drukuj
Plakat www.stopjanosikowe.pl
Stolica walczy o zmianę tzw. janosikowego, opłaty, którą zamożniejsze samorządy płacą na rzecz tych biedniejszych. Ale rozdzielając pieniądze wśród dzielnic, ratusz sam działa jak Janosik - odbiera pieniądze gospodarniejszym burmistrzom, żeby dołożyć tym, którzy mają straty.
Na początku stycznia władze Warszawy rozdzieliły między dzielnice tzw. środki dodatkowe. To pieniądze wygospodarowane w ubiegłym roku przez dzielnice dzięki wyższym, niż prognozowano dochodom oraz oszczędnościom w wydatkach. W sumie do rozdysponowania było prawie 78 mln zł. Gdy niektórzy burmistrzowie zobaczyli, ile pieniędzy zamierza przydzielić im ratusz, w swoich gabinetach miotali słowa nienadające się do druku. Na podziale stracili bowiem najbardziej gospodarni samorządowcy, ci, którzy wypracowali największe ponadprogramowe dochody.

- Czujemy się pokrzywdzeni - nie owija w bawełnę Grzegorz Zawistowski, burmistrz Targówka (PO). Ta dzielnica wypracowała w 2011 r. o 6,7 mln zł dochodów więcej, niż planowała (wykonała plan dochodów w 108 proc.), a na wydatkach oszczędziła ponad 3,1 mln zł. Tymczasem po rozdzieleniu dodatkowych środków dostała tylko 2,7 mln zł. Narzeka też m.in. Ursynów, który ustanowił rekord w wykonaniu dochodów (114 proc. planu, aż ponad 10 mln zł więcej, niż prognozowano), a z ratusza dostał tylko 4,5 mln zł, oraz Włochy (107 proc. dochodów, nadprogramowe 4,5 mln zł), które dostały tylko 2,6 mln zł. Niewyraźną minę mają nawet samorządowcy z Rembertowa, dzielnicy o malutkim budżecie, w którym liczy się każde sto tysięcy złotych. Ratusz przydzielił niecałe 850 tys. zł, o 200 tys. mniej, niż uskładali z oszczędności i nadprogramowych dochodów.

- Każda dzielnica dostała tyle pieniędzy, ile oszczędziła na wydatkach bieżących w 2011 r., z tym że te kwoty pomniejszyliśmy o prawie jedną ósmą. Bo o tyle mniejsze, niż planowano, były dochody wypracowane w 2011 r. przez wszystkie dzielnice razem wzięte - tłumaczy rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. Dochody były mniejsze od planu, mimo wyników Ursynowa czy Targówka, bo kilka dzielnic nie zarobiło tyle, ile powinny. Najgorzej wypadła Praga-Północ, której dochody były aż o ponad 22 mln zł mniejsze od planowanych i tego manka nie zrekompensowały nawet blisko czteromilionowe oszczędności. Mimo to dzielnica dostała od ratusza 3,5 mln zł dodatkowych środków.

- Potrzeby Pragi-Północ, głównie w sferze mieszkań komunalnych, są ogromne. To chyba najbardziej wymagający inwestycji zasób mieszkaniowy w Warszawie - przekonuje Piotr Zalewski (PO), burmistrz Pragi-Północ. - Podobnie niestety sytuacja wygląda w pomocy społecznej. Jesteśmy dzielnicą, w której odsetek osób potrzebujących pomocy jest największy w Warszawie. Jestem przekonany, że zaproponowany przez władze miasta podział środków dodatkowych posłuży wyrównaniu różnic między dzielnicami Warszawy, która jest przecież jednym organizmem.

- Po co mamy się starać ponad normę, wydawać pieniądze na nowe wyceny gruntów, wysyłać firmom i ludziom niepopularne decyzje o podwyżkach opłat za użytkowanie wieczyste, skoro zarobione w ten sposób pieniądze ratusz nam zabiera i wysyła do dzielnic, które nie potrafiły wykonać planu dochodów, na przykład na Pragę - Północ czy Wolę? - złości się Piotr Guział (opozycyjny Nasz Ursynów), burmistrz Ursynowa. Wysłał do ratusza protest, domagając się zwiększenia środków.

- Przyjęty system jest demotywujący dla dzielnic - wtóruje mu burmistrz Zawistowski. On też wysłał protest do skarbnika. - Moja dzielnica uzyskała jeden z lepszych wyników finansowych w mieście. To zasługuje na uwzględnienie przy przydzielaniu dodatkowych pieniędzy. Pod uwagę powinno się brać nie tylko oszczędności na wydatkach, ale i osiągnięte nadprogramowe dochody - przekonuje. - Oszczędności na wydatkach to bardziej obiektywne kryterium - ucina rzecznik Milczarczyk. Wypowiedzi nie chce poszerzać. W ratuszu nieoficjalnie można usłyszeć, że urzędnicy podejrzewają niektórych burmistrzów o specjalne zaniżanie planów dochodów, tak by na koniec roku móc błysnąć ponadplanowymi wynikami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Warszawa jak Janosik: zabiera bogatszym dzielnicom asperamanka 08.02.12, 07:31

    I tytuł tego artykułu, i sam artykuł, to zwykła ordynarna manipulacja. Zapewne napisał to jakiś słoik odgrywający się za to, że i Warszawa i Mazowsze nie chcą płacić haraczu na to, by wójt »

Lubisz Ursynów?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Najnowsze wiadomości z Warszawy