Uratują Pole Mokotowskie przed deweloperem?

Dominika Olszewska, Jan Fusiecki
18.06.2009 aktualizacja: 2009-06-17 22:05
A A A Drukuj
Pole Mokotowskie Fot. Wojciech Surdziel / AG
Ocalenie Pola Mokotowskiego przez zabudową komercyjną to nasz priorytet. Plan, który to zapewni, przegłosujemy na początku lipca - obiecywali wczoraj radni rządzącej Warszawą koalicji PO-Lewica.
Sprawa znów zbulwersowała warszawiaków, bo plan Pola Mokotowskiego zawisł na włosku. Jak pisaliśmy, na wtorkowe obrady komisji zagospodarowania przestrzennego w Radzie Warszawy zjechali przedstawiciele Global Partners Investment Fund. Ten deweloper chce obudować stadion Skry położony w narożniku Pola apartamentami, hotelami i sklepami. Projekt planu na to nie pozwala. Lobbyści dewelopera skrytykowali więc jego zapisy, zgłosili szereg pytań i wątpliwości. Przekonali radnych PiS, których głosy przesądziły, by nie dać planowi rekomendacji komisji.

- Projekt po prostu miał złe zapisy. Objął ścisłą ochroną istniejący stadion Skry, a to uniemożliwiłoby jego modernizację według najnowocześniejszych standardów - tak tłumaczył się głosujący przeciwko planowi Pola Marek Makuch, lider PiS w Radzie Warszawy. I zapewniał: - Jeżeli autorzy planu zrezygnują z ochrony stadionu, mój klub go poprze.

Zdaniem radnych PO i Lewicy to "redakcyjna poprawka" i można ją wprowadzić w ciągu jednego dnia. - Chcemy chronić zielone płuca Warszawy - zapewnia Sebastian Wierzbicki, radny SLD. - Uchwalenie tego planu to dla nas priorytet, ale komisja ładu musi dokończyć rozpatrywanie zgłoszonych uwag - mówi Marcin Kierwiński, szef klubu PO w radzie miasta. Temat wróci pod jej obrady za tydzień. - Tym razem deweloper już nas nie wykiwa. Radni Platformy dostali nakaz stawienia się w komplecie. Przegłosujemy wszystkie zgłoszone uwagi, a te irracjonalne odrzucimy - zapewnia jeden z liderów PO.

Ostateczną decyzję o planie Pola Mokotowskiego Rada Warszawy ma podjąć 8 lipca, choć głosowanie miało się odbyć już dzisiaj. Dlatego o godz. 12 grupa warszawiaków organizuje pikietę przed ratuszem przy pl. Bankowym. "Pokażemy, że warszawiacy nigdy nie wyrażą zgody na zabudowywanie terenów zielonych w swoim mieście. Nikt nie będzie bogacił się naszym kosztem i kosztem naszej stolicy" - piszą na stronie www.naspolke.pl.

Przeczytaj także: Pole Mokotowskie: Deweloper żąda zmiany plany



Podziel się