Naraził miasto na stratę i... dostał strategiczną posadę
22.10.2009
aktualizacja: 2009-10-21 22:25
Fot. Albert Zawada / AG
- Po prostu tu jestem - mówi o swojej nowej posadzie Tomasz Mencina (PO), były burmistrz Ursynowa. Odchodził z urzędu w niesławie, bo naraził miasto na gigantyczną stratę. Teraz dostał strategiczną posadę w warszawskich wodociągach.
ZOBACZ TAKŻE
- Dostaniemy dotację z Unii na sztuczne ptaki i odchody? (24-10-09, 09:00)
- Były burmistrz Ursynowa jest męczennikiem? (27-10-09, 09:00)
- Bielany mają nowy ratusz [ZDJĘCIA] (24-10-09, 12:00)
- Samowola budowlana stała 7 lat - rozbierają ją (22-10-09, 00:00)
- Za co burmistrzowie dostali nagrody? (17-10-09, 12:00)
- Burmistrz Ursynowa złożył rezygnację (24-03-09, 18:00)
- Burmistrz Ursynowa podaje się do dymisji (23-03-09, 23:00)
- Bohaterowie afery mostowej na budowie mostu Północnego (16-10-09, 09:00)
SERWISY
- Tomku, zostawiłeś tu kawał serducha. Tyle pracowałeś, nieraz w nocy paliło się światło w twoim gabinecie - tymi słowami Elżbieta Igras, ursynowska radna PO, żegnała w kwietniu Tomasza Mencinę. Burmistrz dostał kwiaty, ale odchodził w atmosferze skandalu. I wszystko wskazywało na koniec jego samorządowej kariery.
Bogate doświadczenie
Kierowany przez niego zarząd odpowiadał za niegospodarność ogromnych rozmiarów. Na początku tego roku okazało się, że nie ma szans na egzekucję odszkodowania od Mostostalu Eksport. Za spóźnienie budowy hali widowiskowo-sportowej przy Pileckiego ta firma była winna miastu 74 mln zł z tytułu tzw. kar umownych. Jak pisaliśmy, nie zapłaci nawet złotówki, bo ursynowscy urzędnicy przegapili terminy i sprawa przedawniła się.
Ratusz zmusił Tomasza Mencinę do rezygnacji. - Bo na nim spoczywała odpowiedzialność polityczna za przegraną sprawę z Mostostalem - uważa Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa warszawskiej PO.
W kuluarach wpływowi działacze warszawskiej Platformy nie kryli, że jest im żal odwołanego burmistrza. - Partia znajdzie mu coś na osłodę - kpili radni opozycji.
I rzeczywiście: Tomasz Mencina w ostatnich dniach dostał nominację na stanowisko dyrektora biura organizacji i zarządzania w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. Odpowiada za strategię i promocję firmy. Podlega mu 30 osób. Zarabia na rękę ok. 7 tys. zł.
- Podołam nowym obowiązkom. Sprawami organizacyjnymi zajmowałem się w Polskim Radiu i Telewizji Polskiej - twierdzi Tomasz Mencina.
- Podstawą do zatrudnienia pana Menciny jest jego bogate doświadczenie w pracy w strukturach administracji samorządowej oraz umiejętności organizacyjne - dodaje Bartosz Milczarczyk, rzecznik MPWiK.
Partia mu szukała
Wodociągi to spółka miejska kontrolowana przez ratusz. Nie jest tajemnicą, że Tomasz Mencina ma dobre notowania w otoczeniu Hanny Gronkiewicz-Waltz. W przeszłości pracował w fundacji Świat na Tak prowadzonej przez Joannę Fabisiak. To warszawska posłanka PO, a prywatnie przyjaciółka prezydent Warszawy. - Ludzie, którzy pracowali w fundacji, to dziś samorządowa elita Warszawy - ocenia jeden z polityków PO.
- Mencina nie dostał wysokiego stanowiska. Trzeba też przyznać, że wiosną zachował się honorowo - sam złożył dymisję - tłumaczy kolegę Małgorzata Kidawa-Błońska.
Jak ustaliliśmy, koledzy z partii szukali Mencinie pracy w administracji rządowej i spółkach skarbu państwa. Ostatecznie wylądował w wodociągach, ale na kluczowym stanowisku.
Spółka prowadzi właśnie największą ekologiczną inwestycję w Polsce - rozbudowuje oczyszczalnię ścieków Czajka. Koszt tej inwestycji to ok. 2,5 mld zł. Miała być gotowa pod koniec przyszłego roku, ale to się nie uda. Wodociągi nie zbudują w całości kolektora, którym do oczyszczalni miały płynąć ścieki z lewej strony Wisły. Za niedotrzymanie terminu grozi im 1,5 mld zł kary oraz cofnięcie 1 mld zł unijnej dotacji. Niedawno okazało się, że budowa kolektora koliduje z budowanym już węzłem Trasy Mostu Północnego na Młocinach.
Bogate doświadczenie
Kierowany przez niego zarząd odpowiadał za niegospodarność ogromnych rozmiarów. Na początku tego roku okazało się, że nie ma szans na egzekucję odszkodowania od Mostostalu Eksport. Za spóźnienie budowy hali widowiskowo-sportowej przy Pileckiego ta firma była winna miastu 74 mln zł z tytułu tzw. kar umownych. Jak pisaliśmy, nie zapłaci nawet złotówki, bo ursynowscy urzędnicy przegapili terminy i sprawa przedawniła się.
Ratusz zmusił Tomasza Mencinę do rezygnacji. - Bo na nim spoczywała odpowiedzialność polityczna za przegraną sprawę z Mostostalem - uważa Małgorzata Kidawa-Błońska, szefowa warszawskiej PO.
W kuluarach wpływowi działacze warszawskiej Platformy nie kryli, że jest im żal odwołanego burmistrza. - Partia znajdzie mu coś na osłodę - kpili radni opozycji.
I rzeczywiście: Tomasz Mencina w ostatnich dniach dostał nominację na stanowisko dyrektora biura organizacji i zarządzania w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. Odpowiada za strategię i promocję firmy. Podlega mu 30 osób. Zarabia na rękę ok. 7 tys. zł.
- Podołam nowym obowiązkom. Sprawami organizacyjnymi zajmowałem się w Polskim Radiu i Telewizji Polskiej - twierdzi Tomasz Mencina.
- Podstawą do zatrudnienia pana Menciny jest jego bogate doświadczenie w pracy w strukturach administracji samorządowej oraz umiejętności organizacyjne - dodaje Bartosz Milczarczyk, rzecznik MPWiK.
Partia mu szukała
Wodociągi to spółka miejska kontrolowana przez ratusz. Nie jest tajemnicą, że Tomasz Mencina ma dobre notowania w otoczeniu Hanny Gronkiewicz-Waltz. W przeszłości pracował w fundacji Świat na Tak prowadzonej przez Joannę Fabisiak. To warszawska posłanka PO, a prywatnie przyjaciółka prezydent Warszawy. - Ludzie, którzy pracowali w fundacji, to dziś samorządowa elita Warszawy - ocenia jeden z polityków PO.
- Mencina nie dostał wysokiego stanowiska. Trzeba też przyznać, że wiosną zachował się honorowo - sam złożył dymisję - tłumaczy kolegę Małgorzata Kidawa-Błońska.
Jak ustaliliśmy, koledzy z partii szukali Mencinie pracy w administracji rządowej i spółkach skarbu państwa. Ostatecznie wylądował w wodociągach, ale na kluczowym stanowisku.
Spółka prowadzi właśnie największą ekologiczną inwestycję w Polsce - rozbudowuje oczyszczalnię ścieków Czajka. Koszt tej inwestycji to ok. 2,5 mld zł. Miała być gotowa pod koniec przyszłego roku, ale to się nie uda. Wodociągi nie zbudują w całości kolektora, którym do oczyszczalni miały płynąć ścieki z lewej strony Wisły. Za niedotrzymanie terminu grozi im 1,5 mld zł kary oraz cofnięcie 1 mld zł unijnej dotacji. Niedawno okazało się, że budowa kolektora koliduje z budowanym już węzłem Trasy Mostu Północnego na Młocinach.
Przeczytaj także: Ursynów: znów polecą głowy za halę sportową
-
Naraził miasto na stratę i... dostał strategicz...
extrafresh
22.10.09, 11:11
Skoro ten pan jest taki dobry, to niech może poszuka sobie pracy w"niemiejskiej" spółce?»
-
7000 neto dla kolesia
zegrz
22.10.09, 13:02
z lokalnego układziku to faktycznie "niewiele".Widać że ci ludzie już zupełnie oderwali się od rzeczywistości.Jak dobry znajomy to dać mu przeciętną krajową i niech się wykaże.»
-
Naraził miasto na stratę i... dostał strategicz...
duch-2
22.10.09, 16:05
Czy to się nie nazywa przypadkiem "kop w górę"?»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Wielki festiwal w Warszawie. Znamy pierwsze gwiazdy
- Rewolucja w taksówkach: nie trzeba dzwonić do centrali
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Poważny wypadek na wylotówce. Z auta wypadł silnik
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



