Od poniedziałku taksówki na buspasie. A auta na prąd?

Jakub Chełmiński
12.11.2009 aktualizacja: 2009-11-12 16:11
A A A Drukuj
Ostrzegamy kierowców, że będziemy karać za parkowanie na buspasach Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Ratusz zdecydował: w nocy z niedzieli na poniedziałek zaczną obowiązywać nowe oznaczenia pozwalające taksówkom na jazdę buspasem na Trasie Łazienkowskiej. Mimo apelów ekologów nie pomyślano za to o uprzywilejowaniu samochodów elektrycznych, choć jesteśmy ostatnim krajem w UE, który nie ma takich rozwiązań.
SERWISY
Ratusz podjął decyzję o wpuszczeniu taksówek na buspas na Trasie Łazienkowskiej po analizie wykonanej przez ekspertów z Politechniki Krakowskiej. - Wynika z niej, że taksówki nie zablokują autobusów - mówi Marcin Ochmański z Ratusza. Jednocześnie ratusz odrzuca inne pomysły na zmianę buspasa. - Będzie obowiązywał przez siedem dni w tygodniu i 24 godziny na dobę. Tak jest na całym świecie - mówi Ochmański.

Niemal na całym świecie standardem jest też poruszanie się po buspasach samochodów elektrycznych i hybrydowych. Auta takie nie emitują bezpośrednio spalin (hybrydowe emitują, ale o wiele mniej niż silniki spalinowe), dlatego są znacznie bardziej ekologiczne. W Warszawie ponad połowę dni w roku przekraczane są unijne normy stężenia szkodliwych substancji w powietrzu, a głównym ich źródłem są właśnie samochody.

- Polska jest jednym z ostatnich krajów UE, który nie ma rządowego programu promocji samochodów elektrycznych. Różne przywileje dla takich aut obowiązują na całym świecie - mówi Wojciech Stępniewski z WWF Polska. Ta organizacja wraz z miejskimi urzędnikami bierze udział w pracach Stołecznego Zespołu ds. Ochrony Klimatu. - Zwracałem na to uwagę na posiedzeniu jeszcze przed wprowadzeniem buspasa. Urzędnicy przyjęli do wiadomości, ale biurokratyczne młyny pracują bardzo powoli - mówi Stępniewski. - Nie chodzi tu tylko o buspas. Powinno się także zezwolić właścicielom takich aut na wjazd na Nowy Świat, a także przyznać duże zniżki lub wręcz darmowe parkowanie w centrum - dodaje.

Marcin Ochmański ma mnóstwo wątpliwości. - To może być pole do nadużyć. Jak weryfikować czy samochód jest elektryczny? - zastanawia się przedstawiciel ratusza. - Na Zachodzie jakoś nie mają z tym problemu. Każde auto ma z tyłu znaczek EV [electric vehicle - red.]. - odpowiada Stępniewski.

Z całą pewnością wpuszczenie samochodów elektrycznych nie spowoduje też zakorkowania buspasa, bo na razie takich aut w Warszawie jest... kilkanaście. Więcej jest aut hybrydowych, ale też nie są to ogromne ilości. - Normalne jest, że w Londynie samochodem elektrycznym wjeżdża się za darmo do centrum, podczas gdy inni płacą. We Francji mija się buspasem auta stojące w korku - mówi Mariusz Wnukiewicz z firmy Impact Automotive Technologies, która w Pruszkowie produkuje auta na prąd. Większość sprzedaje do państw Europy Zachodniej.

Przeczytaj także: Ursynów - ten park będzie jak wesołe miasteczko



kontakt

Podziel się