Cud natury na Targówku: woda nie zamarza przy -20 st. C

kuch
26.01.2010 aktualizacja: 2010-01-26 17:26
A A A Drukuj
fot. Jakub Chełmiński
  • Kanał Bródnowski w czasie zimy upodobały sobie ptaki
  • Kanał Bródnowski nie zamarza w kierunku Bródna
  • Kanał Bródnowski w czasie zimy upodobały sobie ptaki
  • Kanał Bródnowski w czasie zimy upodobały sobie ptaki
Zamarzła nawet Wisła, a płytki i wąski Kanał Bródnowski na Targówku płynie wartko mimo mrozów. Nad wodą bucha nawet para, niczym z geotermalnych źródeł. Ptaki się cieszą, a mieszkańcy dziwią.
O dziwnym zjawisku przyrodniczym zawiadomił nas internauta Michał. - Jak to jest możliwe, że Kanałek Bródnowski kolejny rok nie zamarza? Mało tego, nie ma na nim nawet śladu kry, lodu etc. Co się dzieje? - pyta Michał w mailu do redakcji.

Sprawdziliśmy i faktycznie Kanał nie zamarza na długim odcinku od Bródna do mostku na ul. Łokietka na Zaciszu. Dalej w kierunku Rembertowa jest już skuty lodem, po którym - sądząc po śladach - można nawet jeździć na łyżwach.

Rozwiązanie zagadki tkwi w wystającej z brzegu pod mostkiem rurze, która odprowadza do kanału ogromne ilości wody. Strumień bije pod dużym ciśnieniem, wokół wylotu rury utworzyła się nawet lodowa rynna, ale dalej woda nie tylko nie zamarza, ale nawet paruje, niczym z gorącego źródła. Z takiego dobrodziejstwa w środku zimy ochoczo korzystają ptaki wodne, które przyleciały tu chyba z całej dzielnicy.

Tylko co to za ciepła woda wylatuje z rury? Czyżby nielegalne odprowadzenie ścieków? - Woda jest czysta - zapewnia Rafał Lasota, rzecznik urzędu dzielnicy Targówek. - Inwestor budujący w pobliżu wodociąg, dostał zgodę na odprowadzanie wód gruntowych do kanału - tłumaczy Lasota. Pompowanie trwa od wielu miesięcy, ale teraz, gdy woda gruntowa jest cieplejsza od powietrza, tworzą się spektakularne kłęby pary.

Zobacz także zdjęcia: z mroźnej Warszawy



kontakt

Podziel się