Ursynów chce pomóc jerzykom
12.03.2010
aktualizacja: 2010-03-11 23:18
FOT. ADAM WAJRAK / AG
Już czas, by podczas remontów nie niszczono gniazd cennych ptaków - ogłosił wiceburmistrz Ursynowa Bogdan Żuber. Wczoraj nad losem małych i pożytecznych skrzydlatych jerzyków pochylili się ornitolodzy, urzędnicy i spółdzielcy
ZOBACZ TAKŻE
- Wolontariusze potrzebni od zaraz na ratunek ptakom (26-04-11, 11:00)
- Ursynów ma już 33 lata, teraz doczekał się przewodnika (25-06-10, 10:00)
- Na Ursynowie atrakcji mało, teraz usuną Dom Sztuki? (04-06-10, 09:00)
- Alarm w sprawie wróbli - dramatycznie spada ich liczba (20-03-10, 09:00)
- Władze Pragi cierpią na dendrofobię? (14-03-10, 14:03)
- "Kanado wstydź się" - gwizdali przeciwko rzezi fok (12-03-10, 19:09)
Zbliża się wiosna, więc właściciele budynków szykują remonty budynków. Niestety, podczas ocieplania domów często niszczy się gniazda ptaków: wróbli, kawek, jaskółek. Jednak najbardziej podczas prac budowlanych cierpią jerzyki, które budują gniazda wysoko, pod krawędziami dachów, parapetami, rynnami.
Jerzyki z wyglądu przypominają jaskółki. Zimują w Afryce. Przylatują do Polski pod koniec kwietnia. Większość życia spędzają w powietrzu. Są zwinne i szybkie; potrafią osiągnąć prędkość 150 km na godz. Do gniazd wlatują z ogromną prędkością. Żywią się uciążliwymi dla ludzi owadami, np. komarami. Są pod ścisłą ochroną.
W Warszawie żyje ich ponad tysiąc. Wiele ich gniazd znajduje się na Ursynowie. W ubiegłym roku pisaliśmy, że spółdzielnia Imielin przy okazji remontu bloków zabija chronione prawem jerzyki. Robotnicy, ocieplając bloki zakratowali dziuple, w których znajdowały się pisklęta.
- Ptaki były odcięte od świata i umierały z głodu. Spółdzielnia zdjęła kratki dopiero, gdy o wszystkim zawiadomiliśmy policję - wspomina Renata Markowska, malarka, mieszkanka ul. Hawajskiej.
W sprawę włączyły się władze Ursynowa. Wczoraj do dzielnicowe-go ratusza zaprosiły ornitologów, przedstawicieli wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. - Taka sytuacja nie może się powtórzyć. Ursynów musi stać się przyjazny jerzykom - ogłosił Bogdan Żuber, wiceburmistrz odpowiedzialny za ekologię.
- Nie jesteśmy przeciwni remontom, ale trzeba je robić z głową. Po ociepleniu domów trzeba jerzykom stworzyć nowe miejsca do życia - uznała Dorota Zielińska ze Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Spółdzielnia Imielin kupiła wprawdzie ponad 70 budek dla ptaków, jednak część z nich zawiesiła na drzewach.
- Budki się pojawią i ptaki będą mogły tam zamieszkać. Na pewno do nich trafią - twierdziła Hanna Wawrzyńczak, szefowa działu eksploatacyjno-technicznego w SMB Imielin.
Inaczej widzą to eksperci. - Te ptaki nigdy na drzewach nie za-mieszkają. Jerzyki do swoich gniazd trafiają na pamięć. Budki trzeba montować na elewacjach budynków, i to dokładnie w miejscach wcześniej zamieszkanych. Nawet przeniesienie gniazd na inną ścianę budynku nic nie da. One tam po prostu nie trafią - ostrzegał dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor warszawskiego zoo i szef Ptasiego Azylu.
Problem jerzyków dostrzegły też władze 12 dzielnic, m.in. Białołęki, Bemowa, Woli, Śródmieścia. Urzędnicy wprowadzili regulacje chroniące ptaki - przed wydaniem pozwolenia na ocieplenie budynków żądają od inwestorów opinii ornitologicznej.
- Eksperci wyszukują gniazda w domach, wskazują, kiedy i jak prze-prowadzić remont. Wszystko po to, by jak najmniej zaszkodzić ptakom - tłumaczy Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki.
Jednak Ursynów do dziś takich zaświadczeń nie wymaga. - Jestem tym zdziwiony. Musimy to zmienić jak najszybciej - zapewnił Bogdan Żuber.
- To absolutna konieczność. Bez nadzoru fachowców eksterminacja jerzyków wciąż będzie faktem - podsumowała Renata Markowska.

Jerzyki z wyglądu przypominają jaskółki. Zimują w Afryce. Przylatują do Polski pod koniec kwietnia. Większość życia spędzają w powietrzu. Są zwinne i szybkie; potrafią osiągnąć prędkość 150 km na godz. Do gniazd wlatują z ogromną prędkością. Żywią się uciążliwymi dla ludzi owadami, np. komarami. Są pod ścisłą ochroną.
W Warszawie żyje ich ponad tysiąc. Wiele ich gniazd znajduje się na Ursynowie. W ubiegłym roku pisaliśmy, że spółdzielnia Imielin przy okazji remontu bloków zabija chronione prawem jerzyki. Robotnicy, ocieplając bloki zakratowali dziuple, w których znajdowały się pisklęta.
- Ptaki były odcięte od świata i umierały z głodu. Spółdzielnia zdjęła kratki dopiero, gdy o wszystkim zawiadomiliśmy policję - wspomina Renata Markowska, malarka, mieszkanka ul. Hawajskiej.
W sprawę włączyły się władze Ursynowa. Wczoraj do dzielnicowe-go ratusza zaprosiły ornitologów, przedstawicieli wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. - Taka sytuacja nie może się powtórzyć. Ursynów musi stać się przyjazny jerzykom - ogłosił Bogdan Żuber, wiceburmistrz odpowiedzialny za ekologię.
- Nie jesteśmy przeciwni remontom, ale trzeba je robić z głową. Po ociepleniu domów trzeba jerzykom stworzyć nowe miejsca do życia - uznała Dorota Zielińska ze Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Spółdzielnia Imielin kupiła wprawdzie ponad 70 budek dla ptaków, jednak część z nich zawiesiła na drzewach.
- Budki się pojawią i ptaki będą mogły tam zamieszkać. Na pewno do nich trafią - twierdziła Hanna Wawrzyńczak, szefowa działu eksploatacyjno-technicznego w SMB Imielin.
Inaczej widzą to eksperci. - Te ptaki nigdy na drzewach nie za-mieszkają. Jerzyki do swoich gniazd trafiają na pamięć. Budki trzeba montować na elewacjach budynków, i to dokładnie w miejscach wcześniej zamieszkanych. Nawet przeniesienie gniazd na inną ścianę budynku nic nie da. One tam po prostu nie trafią - ostrzegał dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor warszawskiego zoo i szef Ptasiego Azylu.
Problem jerzyków dostrzegły też władze 12 dzielnic, m.in. Białołęki, Bemowa, Woli, Śródmieścia. Urzędnicy wprowadzili regulacje chroniące ptaki - przed wydaniem pozwolenia na ocieplenie budynków żądają od inwestorów opinii ornitologicznej.
- Eksperci wyszukują gniazda w domach, wskazują, kiedy i jak prze-prowadzić remont. Wszystko po to, by jak najmniej zaszkodzić ptakom - tłumaczy Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka Białołęki.
Jednak Ursynów do dziś takich zaświadczeń nie wymaga. - Jestem tym zdziwiony. Musimy to zmienić jak najszybciej - zapewnił Bogdan Żuber.
- To absolutna konieczność. Bez nadzoru fachowców eksterminacja jerzyków wciąż będzie faktem - podsumowała Renata Markowska.
Przeczytaj także: Budują przedszkola, tam gdzie są dzieci

-
Re: Ursynów chce pomóc jerzykom
rubeus
06.04.10, 14:07
Spółdzielnia Kabaty przy okazji ocieplań bloków zamontowała budki/skrzynki lęgowe na krawędzi dachów (różnej wielkości ) oraz powiesiła dodatkowe na okolicznych drzewach.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



