Alarm w sprawie wróbli - dramatycznie spada ich liczba

Rozmawiała Dominika Olszewska
20.03.2010 aktualizacja: 2010-03-19 20:59
A A A Drukuj
Wróbel Fot. Marcin Olejniczak / AG
Wszędzie słychać ich świergot. Są wciąż obecne na podwórkach i placach. Jednak liczba wróbli dramatycznie spada - alarmują naukowcy. I by zwrócić uwagę na to zagrożenie, 20 marca ogłosili Światowym Dniem Wróbla.
Wróble towarzyszą człowiekowi od kilku tysięcy lat. Pojawiły się tam, gdzie się zaczęła uprawa zbóż: na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce. Tam budują gniazda na drzewach. Polskie wróble tak jak ich poprzednicy wciąż lubią ciepło. Dlatego w naszym klimacie gniazda budują w budynkach, najczęściej w stropodachach.

Żywią się chlebem i ziarnami, młode karmią owadami. Zwykle żyją kilka lat. Samiec jest bardziej brązowy od samicy i ma czarny krawacik.

I chociaż wróble to wciąż najliczniejsze ptaki w stolicy, z roku na rok ich liczba maleje, a ostatnio, jak mówią naukowcy, spada drastycznie.

Dominika Olszewska: Wróble to ptaki towarzyskie?

Prof. Maciej Luniak z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN: Jak najbardziej. W zimie żyją w stadach. Wiosną łączą się w pary. Ale i tak lubią być w grupie. Gniazda budują więc blisko siebie.

Jak długo jest ze sobą para wróbli?

- Nie za bardzo dbają o więź, dlatego zazwyczaj każdego roku wchodzą w inny związek. Jeśli samica wróci do zeszłorocznego partnera, to dobrze, a jeśli nie, samiec nie rozpacza. Stara się uwieść sąsiadkę.

Jak samiec to robi?

- Najpierw wyszukuje w jakimś budynku cichy zakątek i zaczyna głośno ćwierkać. W ten sposób kusi samiczkę.

A gdy samiec ma już towarzyszkę?

- Razem budują gniazdo. Samiczka wiosną i latem składa jaja - dwukrotnie lub trzykrotnie, bo tyle razy w ciągu sezonu lęgowego wróbla para ma pisklęta. Wychowują w sumie kilkanaścioro piskląt i na jesieni ich drogi się rozchodzą.

Kiedy liczba wróbli zaczęła spadać?

- Pierwsze ciężkie czasy dla wróbla przyszły, gdy człowiek zamienił konia na samochód, od lat 20. ub. wieku. Karmiące się ziarnem wróble miały mniej jedzenia. Ale przetrwały to.

Teraz jest gorzej?

- Zdecydowanie. Od ponad 20 lat liczba tych ptaków spada drastycznie. Np. w Hamburgu i Londynie jest ich o 80 proc. mniej niż w latach 80. ub. wieku. Problem ten dostrzegły już brytyjskie władze. Zajmowała się tym Izba Gmin.

A jak jest w Warszawie?

- Jeszcze 30 lat temu było w stolicy 50 tysięcy par. Teraz jest ich o ok. 40 proc. mniej.

Dlaczego tak się dzieje?

- Podczas remontów budynków kratowane są otwory stropodachów. To ulubione miejsce gniazdowania wróbli. A nowe budynki to głównie metal i szkło. W takich ptakoszczelnych domach wróble nie mają gdzie budować gniazd. Druga przyczyna to pakowanie śmieci w worki foliowe. Dawniej szło się do śmietnika z wiaderkiem. I wróble zawsze coś sobie w tych śmieciach do jedzenia znalazły. Teraz wszystko jest w folii, a śmietniki są zamknięte. Ostatnio stwierdzono też, że wróble najpewniej unikają też pola elektromagnetycznego, które wytwarzają nadajniki sieci komórkowych. Miasto jest naszpikowane takimi nadajnikami.

Czy wróblom zagrażają inne ptaki?

- Tak. W miastach żyją teraz ptaki krukowate, jak sroki i wrony. A one bez skrupułów dobierają się do gniazd wróbli, polują też na młode wróbelki, które opuściły gniazdo.

Czy to prawda, że wróble źle znoszą zadbane parki i krótko skoszone trawy?

- Niestety tak. Wróble lubią duże nieprzycięte krzewy. A w kłosach niekoszonych traw i ziół wynajdują nasiona i robaczki, którymi karmią małe. Kosiarki zabijają owady i uniemożliwiają trawom produkcję nasion.

Chcemy uświadomić ludziom, że znika ptak, który nam towarzyszy od wieków. Wróble tworzą przecież akustyczne tło miasta. Bez ich ćwierkania nasze miasta staną się smutniejsze.

Przeczytaj także: Ekoharacz przy budowie mostu Północnego



Podziel się

  • Alarm w sprawie wróbli - dramatycznie spada ich... agna83 20.03.10, 12:24

    Od wielu lat widzę nie tylko zanik wróbli. Jeszcze 15 lat temu sikorki były na porządku dziennym. Nawet pojawiły się dzięcioły i gile. Pocieszam się, że chociaż kosy wdzięcznie paradują po »

  • Alarm w sprawie wróbli - dramatycznie spada ich... ludzikmarudzik 20.03.10, 12:32

    'Żywią się chlebem i ziarnami'... A dlaczegoz nie chlebem z maslem? Krew mniezalewa czytajac takie bezmyslnie napisane rzeczy. A wrobli szkoda. Zal tezautorki.»

  • Alarm w sprawie wróbli - dramatycznie spada ich... wojtek-gdansk 20.03.10, 16:04

    Podstawowa potrzeba wróbelka to drzewa, a zwłaszcza krzewy liściaste. Niestetynie lubimy sprzątać liści więc otoczyliśmy się "iglakami" a potem się dziwimy,że nam ptaki nie śpiewają w »