Ogromna kolejka ze śmieciami po bilety
21.03.2010
aktualizacja: 2010-08-13 11:23
Takie akcje powinny być organizowane częściej - mówili mieszkańcy, którzy w niedzielę ustawili się w kolejce, aby wymienić odpady na wejściówki do kin, teatrów i muzeów.
ZOBACZ TAKŻE
- 150 osób w kolejce do toalety w centrum Warszawy (22-03-10, 18:03)
- Czy Warszawa utonie w śmieciach? (26-03-10, 08:00)
- Rozdadzą tonę owoców za stary telewizor i makulaturę (15-09-10, 00:00)
- Śmietniki co krok sposobem na czyste chodniki? (01-04-10, 07:00)
- O 20.30 zgaśnie Pałac Kultury i Zamek Królewski (27-03-10, 09:00)
- Wiosna już w Warszawie: Zielono na skwerze Hoovera (22-03-10, 09:00)
- Zima odeszła? Marzanny spalone i utopione (21-03-10, 23:00)
- Protest przeciwko nazistowskim gadżetom w internecie (21-03-10, 21:00)
- Bilety na kulturalne imprezy za odpady (21-03-10, 10:13)
- Przynieś butelki, dostaniesz bilety do teatru (18-03-10, 13:00)
- Segregacja śmieci idzie w parze z kulturą (18-09-09, 21:00)
- Ratusz zamiata śmieci pod dywan. Dojdzie do katastrofy? (28-04-10, 08:00)
Pierwsze osoby pod klubokawiarnią Warszawa Powiśle przy ul. Kruczkowskiego ustawiły się już na dwie godziny przed rozpoczęciem zbiórki. Akcję "Zamień odpady na kulturalne wypady" po raz drugi organizowały z ratuszem Fundacja EkoRozwoju i Fundacja Sztuki Współczesnej "In Situ". Żeby dostać bilet, wystarczyło przynieść 5 kg makulatury albo do wyboru po dziesięć butelek czy słoików, aluminiowych puszek, kartonów po napojach lub zużytych baterii. Większość kolejkowiczów - w torbach, plecakach, a nawet walizkach podróżnych - przytaszczyła całe arsenały szkła i stosy gazet. - To wszystko, co przez tydzień uzbierałem w domu. W okolicy, gdzie mieszkam, nie mam kontenerów na segregowane odpady - mówił Jacek Kozłowski z Nowolipek. A podobne opinie, że w stolicy brakuje kontenerów, powtarzała większość osób, z którymi rozmawialiśmy.
- Wejściówki to dodatek. Akcja jest doskonałym powodem, aby w niedzielę ruszyć się, zamiast siedzieć w domu przed telewizorem - chwalili Joanna i Tomek, którzy przywieźli plastikowe butelki z Gocławia.
W kolejce, która uformowała się wzdłuż nasypu linii średnicowej, trzeba było stać ok. 30-40 minut. Ilość przyniesionych śmieci oceniał pomysłodawca akcji Dominik Dobrowolski. Potem już można było odebrać wymarzoną wejściówkę. - Zgromadziliśmy ponad 2 tys. biletów do 49 instytucji kultury. Najmocniej do akcji włączyły się warszawskie teatry - mieliśmy bilety na niemal wszystkie aktualne spektakle - mówił Dobrowolski.
Choć jedna osoba mogła wziąć tylko jeden bilet, wszystkie wejściówki do teatrów i tak rozeszły się już po godzinie. Jak można się było spodziewać, nie wystarczyło ich dla wszystkich chętnych. Mimo to mało kto żałował, że przyszedł ze śmieciami. - Mieliśmy pretekst, żeby oczyścić piwnice z niepotrzebnych słoików i butelek. Na biletach nam nie zależy, ważne jest to, że żona się cieszy z wiosennych porządków - zwierzył się pan Janusz, który razem z synem przyniósł kilka kartonów z odpadami.
Akcji sprzyjała też prawdziwie wiosenna pogoda. W ogródku kawiarnianym Warszawy Powiśla brakowało wolnych miejsc.
- Wejściówki to dodatek. Akcja jest doskonałym powodem, aby w niedzielę ruszyć się, zamiast siedzieć w domu przed telewizorem - chwalili Joanna i Tomek, którzy przywieźli plastikowe butelki z Gocławia.
W kolejce, która uformowała się wzdłuż nasypu linii średnicowej, trzeba było stać ok. 30-40 minut. Ilość przyniesionych śmieci oceniał pomysłodawca akcji Dominik Dobrowolski. Potem już można było odebrać wymarzoną wejściówkę. - Zgromadziliśmy ponad 2 tys. biletów do 49 instytucji kultury. Najmocniej do akcji włączyły się warszawskie teatry - mieliśmy bilety na niemal wszystkie aktualne spektakle - mówił Dobrowolski.
Choć jedna osoba mogła wziąć tylko jeden bilet, wszystkie wejściówki do teatrów i tak rozeszły się już po godzinie. Jak można się było spodziewać, nie wystarczyło ich dla wszystkich chętnych. Mimo to mało kto żałował, że przyszedł ze śmieciami. - Mieliśmy pretekst, żeby oczyścić piwnice z niepotrzebnych słoików i butelek. Na biletach nam nie zależy, ważne jest to, że żona się cieszy z wiosennych porządków - zwierzył się pan Janusz, który razem z synem przyniósł kilka kartonów z odpadami.
Akcji sprzyjała też prawdziwie wiosenna pogoda. W ogródku kawiarnianym Warszawy Powiśla brakowało wolnych miejsc.
Przeczytaj także: Śmieci: Warszawa powinna brać przykład z Pruszkowa
-
Ogromna kolejka ze śmieciami po bilety
pregierz
21.03.10, 20:12
No własnie do czego to pęd ? Do darmochy czy do kultury ? Ciekawe ile z tych biletów co sie rozeszły pojawiło sie własnie na allegro ? »
-
Ogromna kolejka ze śmieciami po bilety
jan-w
21.03.10, 21:11
Ci wszyscy którzy informowali że w ich okolicy nie ma pojemników nasegregowane śmieci, powinni zażądać ich wystawienia od zarządców domów wktórych mieszkają. Administrator ma obowiązek to »
-
Ludzie to są poj....
brena76
21.03.10, 21:12
jak normalnie segregować to im to zwisa, jak tylko coś mogą za darmochę wyrwaćto lecą z torbami przez pół miasta. Następnego dnia wywalą śmieci postaremu... ale z biletem. Jakby dawali »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







