Mieszkańcy osiedla Zacisze są skazani na szambo
25.03.2010
aktualizacja: 2010-03-24 19:44
Cywilizacja ominęła Zacisze. Mieszkańcy tego osiedla wciąż muszą korzystać z przydomowych szamb. Ratusz obiecał im pieniądze za ich likwidację, ale słowa jednak nie dotrzymał
ZOBACZ TAKŻE
- Kanał Bródnowski grozi wylaniem. Będzie remont (24-02-10, 12:14)
- 150 osób w kolejce do toalety w centrum Warszawy (22-03-10, 18:03)
- Kłopot na budowie A2: autostrada ugrzęźnie w ściekach (20-02-10, 08:00)
- Zgoda na spalarnię na Targówku w zamian za ulice (19-01-10, 09:00)
- Czy Warszawa utonie w śmieciach? (26-03-10, 08:00)
- Warszawa bardziej przyjazna i ekologiczna? (30-03-10, 09:00)
- Godzina bez światła w Warszawie (28-03-10, 18:22)
- MPT blokuje oddanie działki właścicielom? (26-03-10, 17:00)
SERWISY
Stanisława Komuda mieszka wraz z mężem w niewielkim domku przy ul. Pospolitej na osiedlu Zacisze. Oboje utrzymują się ze skromnych emerytur. Mimo to dwa lata temu zdecydowali się na kosztowną inwestycję - likwidację szamba i przyłączenie do miejskiej kanalizacji.
To dla nas majątek
Zachęciła ich akcja ratusza, który pod hasłami ochrony środowiska obiecał finansową pomoc. Każda rodzina, która zdecydowała się na likwidację szamba, miała dostać 3 tys. zł dotacji. Pieniądze miały pochodzić z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska (GFOŚ) stworzonego do wspierania działań proekologicznych w stolicy.
- Mieliśmy dość takiego życia, kanalizacja to duża wygoda - mówi Stanisława Komuda.
Podobnie postanowili mieszkańcy prawie całego osiedla Zacisze. Organizowali spotkania informacyjne, wspólnie badali dokumenty. Liczyli na pomoc finansową miasta.
- Dla ułatwienia przygotowaliśmy własną ulotkę dla mieszkańców. Opisaliśmy w niej krok po kroku, co trzeba zrobić, aby przyłączyć się do kanalizacji. Sama roznosiłam je po osiedlu - wspomina Krystyna Urbaniak z Rady Osiedla Targówek.
Dzięki społecznej akcji na likwidację szamb zdecydowali się mieszkańcy z blisko 140 rodzin domów, czyli ponad 90 proc. mieszkańców Zacisza. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) miało zainstalować przyłącza na 17 ulicach, m.in.: Kaśki Kariatydy, Śmiesznej, Wieczorowej, Określonej. - Rzadko się zdarza, aby aż tylu mieszkańców z danego rejonu chciało się przyłączyć do kanalizacji - przyznaje Bartosz Milczarczyk, rzecznik MPWiK.
Podłączenie do kanalizacji kosztuje w tym rejonie ok. 9 tys. zł. Pani Stanisława miała jednak zapłacić aż 17 tys. zł, bo u niej rurę trzeba przeprowadzić przez całą działkę. Prace miały zakończyć się najpóźniej pod koniec lipca ub.r. - Taka suma to dla nas majątek. Zdecydowaliśmy się na to tylko ze względu na obiecaną pomoc finansową miasta - mówi Stanisława Komuda.
Aby sfinansować inwestycję, zaciągnęła z mężem kredyt. Niespodziewanie MPWiK przesunęło inwestycję na ten rok.
- Podczas budowy kanału głównego na jednej z ulic zaczęły pękać budynki. Przez to prace opóźniły się o kilka miesięcy - mówi Bartosz Milczarczyk.
Śmieszne tłumaczenia
Problem w tym, że od stycznia tego roku przestał istnieć GFOŚ, a miejskie Biuro Ochrony Środowiska (BOŚ) uznało, że skoro fundusz przestał istnieć, to mieszkańcy Zacisza, jako że nie zlikwidowali szamb, pieniędzy nie dostaną.
W tej sytuacji właściciele domów zaczęli się wycofywać z zamiaru likwidacji szamb. - Wzięliśmy 14 tys. zł kredytu, pieniądze leżą na koncie. Nie zaciągniemy drugiego. Nie mamy wyjścia, będziemy musieli zrezygnować z kanalizacji - wzdycha pani Stanisława.
- Pieniądze mogliśmy wypłacać do czasu, gdy istniał fundusz. Teraz nie możemy finansować likwidacji szamb osób prywatnych - broni się Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza.
Władze Targówka nie kryją oburzenia. - Pieniądze i tak zostały w kasie miasta. Trafiły tylko na inne konto - oburza się Grzegorz Zawistowski (PO), burmistrz tej dzielnicy. I dodaje: - To śmieszne tłumaczenie i kompletny brak profesjonalizmu ze strony BOŚ. Ludziom te pieniądze po prostu się należą. Przecież to miastu powinno zabiegać o zlikwidowanie szamb. Kto to słyszał, aby w XXI w. w europejskiej stolicy tyle domów nie miało kanalizacji. Ratusz, gdyby chciał, znalazłby sposób, aby tę dotację wypłacić.
- Najpierw obiecali, a teraz umywają ręce. Urząd miasta wciąż traktuje Targówek jak dzielnicę drugiej kategorii. Jeśli funduje nam spalarnię, to chociaż powinien zrobić wszystko, aby zlikwidować u nas szamba - żali się Barbara Urbaniak.

To dla nas majątek
Zachęciła ich akcja ratusza, który pod hasłami ochrony środowiska obiecał finansową pomoc. Każda rodzina, która zdecydowała się na likwidację szamba, miała dostać 3 tys. zł dotacji. Pieniądze miały pochodzić z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska (GFOŚ) stworzonego do wspierania działań proekologicznych w stolicy.
- Mieliśmy dość takiego życia, kanalizacja to duża wygoda - mówi Stanisława Komuda.
Podobnie postanowili mieszkańcy prawie całego osiedla Zacisze. Organizowali spotkania informacyjne, wspólnie badali dokumenty. Liczyli na pomoc finansową miasta.
- Dla ułatwienia przygotowaliśmy własną ulotkę dla mieszkańców. Opisaliśmy w niej krok po kroku, co trzeba zrobić, aby przyłączyć się do kanalizacji. Sama roznosiłam je po osiedlu - wspomina Krystyna Urbaniak z Rady Osiedla Targówek.
Dzięki społecznej akcji na likwidację szamb zdecydowali się mieszkańcy z blisko 140 rodzin domów, czyli ponad 90 proc. mieszkańców Zacisza. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) miało zainstalować przyłącza na 17 ulicach, m.in.: Kaśki Kariatydy, Śmiesznej, Wieczorowej, Określonej. - Rzadko się zdarza, aby aż tylu mieszkańców z danego rejonu chciało się przyłączyć do kanalizacji - przyznaje Bartosz Milczarczyk, rzecznik MPWiK.
Podłączenie do kanalizacji kosztuje w tym rejonie ok. 9 tys. zł. Pani Stanisława miała jednak zapłacić aż 17 tys. zł, bo u niej rurę trzeba przeprowadzić przez całą działkę. Prace miały zakończyć się najpóźniej pod koniec lipca ub.r. - Taka suma to dla nas majątek. Zdecydowaliśmy się na to tylko ze względu na obiecaną pomoc finansową miasta - mówi Stanisława Komuda.
Aby sfinansować inwestycję, zaciągnęła z mężem kredyt. Niespodziewanie MPWiK przesunęło inwestycję na ten rok.
- Podczas budowy kanału głównego na jednej z ulic zaczęły pękać budynki. Przez to prace opóźniły się o kilka miesięcy - mówi Bartosz Milczarczyk.
Śmieszne tłumaczenia
Problem w tym, że od stycznia tego roku przestał istnieć GFOŚ, a miejskie Biuro Ochrony Środowiska (BOŚ) uznało, że skoro fundusz przestał istnieć, to mieszkańcy Zacisza, jako że nie zlikwidowali szamb, pieniędzy nie dostaną.
W tej sytuacji właściciele domów zaczęli się wycofywać z zamiaru likwidacji szamb. - Wzięliśmy 14 tys. zł kredytu, pieniądze leżą na koncie. Nie zaciągniemy drugiego. Nie mamy wyjścia, będziemy musieli zrezygnować z kanalizacji - wzdycha pani Stanisława.
- Pieniądze mogliśmy wypłacać do czasu, gdy istniał fundusz. Teraz nie możemy finansować likwidacji szamb osób prywatnych - broni się Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza.
Władze Targówka nie kryją oburzenia. - Pieniądze i tak zostały w kasie miasta. Trafiły tylko na inne konto - oburza się Grzegorz Zawistowski (PO), burmistrz tej dzielnicy. I dodaje: - To śmieszne tłumaczenie i kompletny brak profesjonalizmu ze strony BOŚ. Ludziom te pieniądze po prostu się należą. Przecież to miastu powinno zabiegać o zlikwidowanie szamb. Kto to słyszał, aby w XXI w. w europejskiej stolicy tyle domów nie miało kanalizacji. Ratusz, gdyby chciał, znalazłby sposób, aby tę dotację wypłacić.
- Najpierw obiecali, a teraz umywają ręce. Urząd miasta wciąż traktuje Targówek jak dzielnicę drugiej kategorii. Jeśli funduje nam spalarnię, to chociaż powinien zrobić wszystko, aby zlikwidować u nas szamba - żali się Barbara Urbaniak.
Przeczytaj także: Ekologiczny donos na spalarnię na Targówku

-
Mieszkańcy osiedla Zacisze są skazani na szambo
miedzylesianin1
25.03.10, 08:48
Nie tylko mieszkańcy Zacisza maja ten problem. Prawie cała dzielnica Wawerśmierdzi szambem :-) Skanalizowane jest ok. 10% terenów naszej dzielnicy. Alez drugiej strony koszt 17 tys. za »
-
Mieszkańcy osiedla Zacisze są skazani na szambo
soraya1967
25.03.10, 09:19
9000 zł za kanalizację, a w tym jednym przypadku 17000 zł ?! Złodziejstwo i rozbój w biały dzień, ciekawe kto robił te kalkulacje i na jakiej podstawie, głupie rury tyle nie kosztują. »
-
Z podłaczaniem się do kanalizacji na Zaciszu jest
1folio
26.03.10, 06:06
problem. Wielu mieszkańców nie wyrazilo zgody na podłączenie sie do kanalizacji, na początku inwestycji. Obecnie rura w kilku ulicach przechodzi na głębokości 8-9m. I jest problem , ze »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




