Bezpartyjni wszystkich dzielnic połączeni

Jan Fusiecki
18.09.2010 aktualizacja: 2010-09-17 21:08
A A A Drukuj
Katarzyna Munio Fot. Wojciech Surdziel /AG
- Odbierzemy Warszawę partiom! - pod tym hasłem Katarzyna Munio, kandydatka komitetów lokalnych na prezydenta Warszawy, rozpoczęła w piątek kampanię wyborczą.
Działacze lokalnych, dzielnicowych ugrupowań zjechali w piątek do Centrum Prasowego przy ul. Foksal na inaugurację kampanii wyborczej Katarzyny Munio i popierającej ją Wspólnoty Samorządowej. To federacja wszystkich liczących się w Warszawie komitetów lokalnych.

- To jedyna naprawdę niezależna radna miasta, która poległa w walce z aparatem partyjnym [Katarzyna Munio wystąpiła z PO w proteście przeciw dzieleniu posad z partyjnego klucza i gigantycznej miejskiej dotacji dla prywatnego klubu piłkarskiego Legia na rozbudowę stadionu przy Łazienkowskiej] - reklamował ją Janusz Ściskalski ze Wspólnoty Samorządowej.

Kandydatka na prezydenta przedstawiła zapowiedzi. - Jeśli wygram wybory, będzie to oznaczać koniec traktowania urzędu miasta jako zakładu pracy chronionej - mówiła. Obiecała budowę 20 nowych przedszkoli lub żłobków w ciągu pierwszych 100 dni swojego urzędowania, aby aktywne młode mamy nie stawały przed wyborem: dziecko albo praca zawodowa. Hasło: koniec z gehenną dojeżdżających do pracy i odwożących dzieci do szkoły ma realizować, wpuszczając na buspasy samochody z co najmniej czworgiem pasażerów lub dwójką dzieci w wieku szkolnym.

Mało kto wierzy, że Katarzyna Munio pokona starającą się o reelekcję Hannę Gronkiewicz-Waltz. Gra toczy się o przełamanie monopolu rządów partii politycznych w warszawskim samorządzie. Lokalni działacze przywołują przykład Julii Pitery, która w 2002 r. wystartowała z autorskiego komitetu bez partyjnego szyldu. Zdobyła blisko 7-proc. poparcie i weszła do Rady Warszawy. Katarzyna Munio również będzie walczyć o mandat w radnej miasta w okręgu Śródmieście-Ochota.

Formowana przez nią Wspólnota Samorządowa chce pomnożyć udział w radach dzielnic (dziś komitety lokalne mają w sumie 40 radnych) i wprowadzić swoich ludzi do rady miasta.

Działacze PO przypominają, że choć komitet popierający Katarzynę Munio jest bezpartyjny, to ona sama po opuszczeniu ich szeregów przeszła do Stronnictwa Demokratycznego. - Stronnictwa nikt nie kojarzy, piskorczycy źle się kojarzą, więc wymyślono Wspólnotę Samorządową - komentuje Tomasz Andryszczyk, rzecznik prezydent Warszawy.

- Łączy nas patriotyzm lokalny i idea odpartyjnienia samorządów - mówią aktywiści Wspólnoty Samorządowej. I przypominają, że w federacji są politycy kojarzeni z niemal wszystkimi opcjami: do prawicy, np. Henryka Linowskiego, byłego działacza ZChN, dziś popularnego lidera Stowarzyszenia Obywatelskiego w Ursusie, do Piotra Guziała, szefa Naszego Ursynowa, w przeszłości działacza SLD.

- Stronnictwo Demokratyczne nie wystawia własnych listy wyborczych. Jeśli wygram wybory, natychmiast zrezygnuję z członkostwa w tej partii - zapewnia Katarzyna Munio.

Podziel się