Struzik przegnał reformatora Kolei Mazowieckich
Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
- Były prezydent Warszawy w poczekalni Platformy (01-03-10, 10:00)
- Panie marszałku: oszukał pan mieszkańców (23-12-09, 08:00)
- Szukają nowego szefa Kolei Mazowieckich (25-11-09, 08:00)
- Pociągiem do Łodzi częściej niż do Piaseczna (24-11-09, 09:00)
- Betonowa prowincja w centrum stolicy (22-11-09, 12:00)
- Skąd się biorą uliczne kratery z gazem? (21-11-09, 16:00)
- Piękna Miss Parowozów nareszcie w Warszawie (21-11-09, 14:00)
- Koleją do Krakowa pojedziemy za 35 zł (17-11-09, 13:13)
- Kolejarze chcą, żeby pociągi woziły ich samych (06-11-09, 09:00)
- Koleje Mazowieckie: przed EURO nauczymy konduktorów angielskiego (05-11-09, 13:41)
- Naraził się politykom, bo chce reformować koleje (02-11-09, 08:00)
- Koleją na lotnisko pojedziemy w połowie 2011 roku (27-10-09, 11:26)
- Palma odbiła Mazowszu? Czyli jak promuje się region (31-01-10, 13:00)
Majewski był szefem Kolei Mazowieckich od końca czerwca. Zapowiadał wprowadzenie wielu reform. M.in. utworzenie ekspresów regionalnych z Warszawy do największych miast na Mazowszu, likwidację pociągów, które wożą tylko kolejarzy, przesunięcie części składów na godziny pasujące pracownikom dojeżdżającym biur w stolicy i utworzenie centrum zarządzania kryzysowego, dzięki któremu dałoby się lepiej informować podróżnych w razie awarii czy wypadków. Prezes natrafił jednak na opór związków zawodowych i rządzących Mazowszem polityków PSL. Chciał np. o godzinę j opóźnić odjazd pociągu Mazovia (nazywanego "struzikiem"), który z Płocka wyrusza o godz. 4.55, zabierając średnio dziesięć osób. Wśród nich sześciu to kolejarze, w Kutnie dosiadało się 40 następnych. Przedstawiciele związków zawodowych zaczęli zbierać w pociągu podpisy przeciw zmianie godziny odjazdu. Protest poparło 300 osób, którzy wsiadają bliżej Warszawy. Związkowcy nie powiedzieli jednak podróżnym, że bliżej stolicy, z Łowicza miałby kursować inny szybki pociąg o niezmienionej porze.
- Uznaję, że właściciel spółki ma prawo do decydowania o losach Kolei Mazowieckich. Jego wizja rozwoju firmy różniła się od mojej - stwierdził po odwołaniu prezes Majewski.
Nie jest tajemnicą, że wszedł w konflikt z Waldemarem Kulińskim, szefem rady nadzorczej spółki, który jest też sekretarzem województwa i prawą ręka marszałka Adama Struzika (PSL). Z tego powodu jest nazywany "małym marszałkiem". - Kuliński rządzi twardą ręką. Nie znosi żadnego sprzeciwu, a przede wszystkim pilnuje interesu PSL. Majewski planował zbyt dużo, a kolejarze i koledzy "małego marszałka" nie chcieli zmian. Gdy Kuliński publicznie skrytykował prezesa, wiedziałem już, że dni Majewskiego w kolejach są policzone - zdradza nam wysoki rangą urzędnik Urzędu Marszałkowskiego.
Przez kilka tygodni politycy PO, z którą PSL rządzi na Mazowszu, próbowali ratować Majewskiego. Trzy razy przekładano zebranie rady nadzorczej, na której miał stracić stanowisko. - Chcieliśmy, żeby ten młody prezes został, ale Kuliński się uparł. W końcu machnęliśmy ręką. Nie będziemy przecież z tego powodu zrywać koalicji - podsumowuje polityk Platformy. Kilka dni temu marszałek Adam Struzik powiedział "Gazecie", że Majewski doprowadził do konfliktów w spółce i nie miał zdolności przywódczych.
Decyzja o odwołaniu Majewskiego oburzyła radnych koalicji. - Szkoda tego młodzika. Ambitny był i wykształcony. Tym razem to Waldek [chodzi o wicepremiera Pawlaka - red.] wytypuje nowego prezesa. Wybierze takiego, który będzie mu całkowicie posłuszny - twierdzi radny PSL.
- To ciężki błąd. Prezes Majewski miał obiecujący program zmian w spółce, które były naprawdę korzystne dla pasażerów. Jego odwołanie stawia pod znakiem zapytania nowy przyjazny pasażerom rozkład jazdy, który miał wejść od połowy grudnia. Pan Majewski stracił stanowisko, bo część urzędników i kolejarzy ma przyzwyczajenia z czasów Polski Ludowej. Niezależny i ambitny prezes to była dla tej spółki wielka szansa - ocenia Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, radny PO i szef mazowieckiej komisji rozwoju regionalnego. Jego klubowy kolega Marcin Święcicki dodaje: - Podawane oficjalnie powody odwołania prezesa Majewskiego to tylko preteksty. Na najbliższej sesji sejmiku zażądam informacji w tej sprawie.
Komentarz Krzysztofa Śmietany
Do Kolei Mazowieckich przyszedł wizjoner, który chciał wprowadzić mnóstwo zmian korzystnych dla pasażerów. Jego zapowiedzi przekonały wielu ekspertów i podróżnych, którzy pisali petycje w jego obronie. Mimo to ani rada nadzorcza, ani władze Mazowsza nie poinformowały w piątek o przyczynach odwołania prezesa. To dodatkowo kompromituje urzędników.
Być może Jakubowi Majewskiemu zabrakło cierpliwości, żeby wytłumaczyć pracownikom sens koniecznych reform. Dziwne jest jednak wyrzucanie kogoś już po czterech miesiącach pracy, w dodatku tuż przed realizacją obiecanego projektu. Dlaczego rada nadzorcza Kolei Mazowieckich nie oceniła prezesa Majewskiego dopiero po wprowadzeniu zmian? Politycy rządzący Mazowszem muszą to wyjaśnić podróżnym."
Przeczytaj także: Wojna o zawieszonego szefa Kolei Mazowieckich
-
Struzik przegnał reformatora Kolei Mazowieckich
felicjan15
21.11.09, 12:26
Struzik to przestępca - codziennie co najmniej kilkanaście razy popełnia wykroczenia na drodze między Płockiem a Warszawą i z powrotem. Czemu z domu do pracy nie jedzie pociągiem KM? »
-
Majewski jak Obama - wyróżnienie za chęci.
robot_humano
21.11.09, 13:15
Z tym reformatorem to nie przesadzajmy. Nic nie zrobił więc można go co najwyżej nazwać wizjonerem. »
-
Struzik przegnał reformatora Kolei Mazowieckich
marlenanowa
21.11.09, 17:32
Ciekawe, ze nikt nie zauwaza, ze stanowisko prezesa KM jest w gestii PO a niePSL. Gdyby PO nie chciala zmiany, facet by nie polecial. Nie ma co - ladnierozegrane na Strusia :) »
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


