Elfy - nowe wagony z Bydgoszczy dla Mazowsza

Jarosław Osowski, śmik
02.12.2009 aktualizacja: 2009-12-01 23:14
A A A Drukuj
Nowoczesny i komfortowy pociąg typu Elf Fot. Archiwum
We wtorek marszałek Adam Struzik najpierw podpisał kontrakt na 20 nowych pociągów Elf, a potem musiał się tłumaczyć z dymisji prezesa Kolei Mazowieckich i niejasności wokół nowego rozkładu jazdy
SERWISY
Zamówienie jest warte 460 mln zł. Już w lipcu było wiadomo, że dostaną je bydgoska Pesa do spółki z Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego w Mińsku Maz. Do tej pory ciągną się jednak protesty ich konkurenta, który przegrał. Jak powiedziała "Gazecie" Urszula Matej-Bil, która reprezentuje firmę Stadler, w grudniu odbędzie się decydująca rozprawa w sądzie. Urząd Marszałkowski nie czekał na jej wynik i wczoraj podpisał umowę z Pesą. - Bo gonią nas terminy. Trudno też antycypować, co będzie na rozprawie w grudniu - uznał marszałek Adam Struzik, zapewniając, że przetarg był "wnikliwie" skontrolowany m.in. przez Urząd Zamówień Publicznych.

20 czterowagonowych składów o nazwie Elf (skrót od electric low floor, czyli elektryczny niskopodłogowy) Pesa ma dostarczać od stycznia do grudnia 2011 r. Mają nowoczesną, opływową sylwetkę i mogą się rozpędzać do 160 km na godz. Zabiorą 430 osób, są dostosowane do przewozu niepełnosprawnych i rowerów, mają klimatyzację, a także toalety, z których nieczystości nie spływają na tory.

- Były komentarze, że sprzedajemy wirtualny projekt [pociągi Elf nigdzie jeszcze nie wożą pasażerów], ale żaden tak jak nasz nie spełnia najnowszych europejskich norm bezpieczeństwa - zachwalał prezes Pesy Tomasz Zaboklicki. Dodatkowe bufory w kabinie dla dwójki maszynistów zabezpieczają ich i pasażerów przed zgnieceniem w razie zderzenia.

Odpowiedzialny za transport wicemarszałek województwa Piotr Szprendałowicz ogłosił plany budowy lokomotywowni dla Kolei Mazowieckich. Nie wykluczył, że będzie to wspólna inwestycja z Szybką Koleją Miejską, która podlega warszawskiemu ratuszowi. Jeszcze w tym miesiącu spodziewa się ofert w przetargach na 16 kolejnych składów elektrycznych, 11 lokomotyw i modernizację dziesięciu pociągów starego typu.

Te projekty spółka prowadzi pod okiem tymczasowego prezesa Arkadiusza Olewnika. Zastąpił on odwołanego w niejasnych okolicznościach Jakuba Majewskiego, który zapowiedział wiele zmian przyjaznych pasażerom (m.in. wygodniejsze rozkłady jazdy i ekspresy regionalne do największych miast województwa). Do dziś rada nadzorcza Kolei Mazowieckich ani władze województwa nie podały powodów jego dymisji.

Wczoraj "Gazeta" spytała o nie marszałka Struzika. - Nie jest to temat tego spotkania - kluczył z początku, w końcu stwierdził: - Nie będzie prób kreowania polityki kadrowej z zewnątrz. Prezes Majewski nie spełnił oczekiwań.

Jakich, tego już Struzik nie chciał sprecyzować. Pytany, kiedy pasażerowie poznają wreszcie nowy rozkład jazdy (ma obowiązywać od 13 grudnia), odpowiedział, że w piątek.

Przeczytaj także: Będzie nowa linia SKM: do Legionowa



Podziel się