Biją się o władzę, a unijne pieniądze przepadają
05.02.2010
aktualizacja: 2010-02-05 15:13
fot. Adam Kozak / AG
Urząd marszałka Adama Struzika (PSL) stracił szansę na gigantyczną unijną pomoc. Na wieść o fatalnych dla Mazowsza statystykach rządząca województwem koalicja PO-PSL zareagowała kolejną jałową walką o władzę
ZOBACZ TAKŻE
- Instytut Jana Pawła II na Wilanowskich Polach (22-01-10, 10:00)
- Eurodotacje rozpatrywane są szybciej. Urzędy likwidują zatory (11-02-10, 19:43)
- Warszawa jest mniej zadłużona - będą nowe obligacje (09-02-10, 11:00)
- Nie chcą milionów z Unii. Ich wola (09-02-10, 01:00)
- Struzik słabszy od Platformy, ale ciągle dominuje (06-02-10, 18:00)
- Urzędnicy znowu nawalili: nici z ekologicznego projektu (01-02-10, 09:00)
- Nowy prezes Kolei Mazowieckich to "człowiek chorągiewka?" (13-01-10, 08:00)
- Panie marszałku: oszukał pan mieszkańców (23-12-09, 08:00)
- Elfy - nowe wagony z Bydgoszczy dla Mazowsza (02-12-09, 09:00)
- Drużyna Struzika w składzie unijnej porcelany (28-11-09, 10:00)
- Mniej zainteresowanych stołecznymi obligacjami (15-02-10, 11:00)
SERWISY
Dla Mazowsza na lata 2007-13 zarezerwowano ok. 3 mld euro. Tymczasem do końca ub.r. w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych, przez które przechodzi znaczna część unijnej pomocy z naszego województwa, wysłano do Brukseli faktury na zaledwie 188 mln zł. Gorszy wynik ma tylko Lubelskie, które ma o połowę mniej ludności. Zdystansowało nas nawet Zachodniopomorskie (wysłało rachunki na 489 mln zł). Ten region ma 1,7 mln mieszkańców, a nasz - 5,2 mln. Najbardziej operatywne okazały się władze województwa wielkopolskiego, które zaklepały w Brukseli aż 1 mld zł.
A przecież, aby dzielić unijną pomoc, władze Mazowsza powołały największą w Polsce instytucję: Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU). Zatrudnia ok. 400 urzędników.
Potrzebny fachowiec
Mazowiecka jednostka od początku swojego istnienia stała się miejscem walki o wpływy rządzącej regionem koalicji PO-PSL. Początkowo obie partie nie mogły uzgodnić, kto będzie jej szefem. Potem merytoryczne stanowiska rozdzieliły ściśle według politycznego klucza.
MJWPU nie dotrzymuje terminów, opóźnia miesiącami wypłatę obiecanych pieniędzy. Wielokrotnie opisywaliśmy tę sytuację. Pisaliśmy np. o dramacie kilkudziesięciu przedsiębiorców z Szydłowca, którym urzędnicy pod błahym pretekstem wstrzymali unijne dotacje, co doprowadziło do upadku firm. Przez nieudolność MJWPU mazowieckie stowarzyszenie zakładające wiejskie przedszkola stanęło przed widmem bankructwa. A fachowcy z firm piszących projekty unijne narzekają, że elektroniczny system składania wniosków stale się zawiesza, a urzędnicy dają sprzeczne wskazówki.
- To ostatnia instytucja, która powinna być upolityczniona. Przecież sukces w wydawaniu unijnych pieniędzy to splendor dla władz Mazowsza. Ale politycy tego nie rozumieją Jest naprawdę dramatycznie. Nas może uratować tylko fachowiec z rynku - żali się pracownik jednostki.
Okopani na stołkach
Politycy PO w oficjalnych wypowiedziach bagatelizują problem. - Jesteśmy ogromnym regionem. Trzeba było czasu na rozkręcenie urzędniczej machiny, która dzieli unijne euro. Mamy największy region, więc potrzebowaliśmy najwięcej czasu - uważa Jacek Kozłowski (PO), wojewoda mazowiecki.
Grzegorz Kostrzewa-Zorbas (PO), radny sejmiku Mazowsza, ma nadzieję, że opóźnienie da się jeszcze nadrobić. - Zaczęliśmy od falstartu, ale dziś Mazowsze rozpisało już konkursy na 90 proc. kwoty, którą możemy dostać do 2013 r. - mówi.
Jednak fatalne statystyki wykorzystania unijnych pieniędzy spędzały sen z powiek władzom Mazowsza. Ogłosiły początek prac nad wielkim planem reform. Jednak dziś okazuje się, że szumne zapowiedzi mają ograniczyć się do pozorów. Zarząd Mazowsza chce zlikwidować część zbędnych wydziałów w MJWPU. Jednak, jak ustaliliśmy, pracę mają stracić mało znaczący pracownicy. Zaś wysocy urzędnicy z partyjnego nadania pozostaną na stanowiskach.
Całą sytuację ludowcy chcą wykorzystać do przejęcia władzy w MJWPU. Od kilku tygodni kuluarowymi naciskami na koalicyjny zarząd Mazowsza próbują doprowadzić do dymisji szefa tej instytucji Wiesława Raboszuka, radnego PO na Targówku. Zarzucają mu brak fachowego przygotowania.
- PSL uważa, że jednostką powinien kierować tylko wskazany przez nich człowiek. Jednak Platforma się nie poddaje.
Paranoja! Okopali się w swoich obozach, żadna partia nie odpuszcza - zdradza nam wysoki urzędnik urzędu marszałkowskiego.
- Sytuację u nas mogłaby uzdrowić tylko wymiana całego kierownictwa. Jednak to nierealne, bo PO i PSL chcą mieć ciepłe posadki lojalnych działaczy partyjnych - podsumowuje pracownik MJWPU.
Ostatecznie zatwierdzone kwoty w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych wg stanu na 31 grudnia 2009 r. (w mln zł)
Dolnośląskie - 553
Kujawsko-Pomorskie - 417
Lubelskie - 147
Lubuskie - 366
Łódzkie - 509
A przecież, aby dzielić unijną pomoc, władze Mazowsza powołały największą w Polsce instytucję: Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU). Zatrudnia ok. 400 urzędników.
Potrzebny fachowiec
Mazowiecka jednostka od początku swojego istnienia stała się miejscem walki o wpływy rządzącej regionem koalicji PO-PSL. Początkowo obie partie nie mogły uzgodnić, kto będzie jej szefem. Potem merytoryczne stanowiska rozdzieliły ściśle według politycznego klucza.
MJWPU nie dotrzymuje terminów, opóźnia miesiącami wypłatę obiecanych pieniędzy. Wielokrotnie opisywaliśmy tę sytuację. Pisaliśmy np. o dramacie kilkudziesięciu przedsiębiorców z Szydłowca, którym urzędnicy pod błahym pretekstem wstrzymali unijne dotacje, co doprowadziło do upadku firm. Przez nieudolność MJWPU mazowieckie stowarzyszenie zakładające wiejskie przedszkola stanęło przed widmem bankructwa. A fachowcy z firm piszących projekty unijne narzekają, że elektroniczny system składania wniosków stale się zawiesza, a urzędnicy dają sprzeczne wskazówki.
- To ostatnia instytucja, która powinna być upolityczniona. Przecież sukces w wydawaniu unijnych pieniędzy to splendor dla władz Mazowsza. Ale politycy tego nie rozumieją Jest naprawdę dramatycznie. Nas może uratować tylko fachowiec z rynku - żali się pracownik jednostki.
Okopani na stołkach
Politycy PO w oficjalnych wypowiedziach bagatelizują problem. - Jesteśmy ogromnym regionem. Trzeba było czasu na rozkręcenie urzędniczej machiny, która dzieli unijne euro. Mamy największy region, więc potrzebowaliśmy najwięcej czasu - uważa Jacek Kozłowski (PO), wojewoda mazowiecki.
Grzegorz Kostrzewa-Zorbas (PO), radny sejmiku Mazowsza, ma nadzieję, że opóźnienie da się jeszcze nadrobić. - Zaczęliśmy od falstartu, ale dziś Mazowsze rozpisało już konkursy na 90 proc. kwoty, którą możemy dostać do 2013 r. - mówi.
Jednak fatalne statystyki wykorzystania unijnych pieniędzy spędzały sen z powiek władzom Mazowsza. Ogłosiły początek prac nad wielkim planem reform. Jednak dziś okazuje się, że szumne zapowiedzi mają ograniczyć się do pozorów. Zarząd Mazowsza chce zlikwidować część zbędnych wydziałów w MJWPU. Jednak, jak ustaliliśmy, pracę mają stracić mało znaczący pracownicy. Zaś wysocy urzędnicy z partyjnego nadania pozostaną na stanowiskach.
Całą sytuację ludowcy chcą wykorzystać do przejęcia władzy w MJWPU. Od kilku tygodni kuluarowymi naciskami na koalicyjny zarząd Mazowsza próbują doprowadzić do dymisji szefa tej instytucji Wiesława Raboszuka, radnego PO na Targówku. Zarzucają mu brak fachowego przygotowania.
- PSL uważa, że jednostką powinien kierować tylko wskazany przez nich człowiek. Jednak Platforma się nie poddaje.
Paranoja! Okopali się w swoich obozach, żadna partia nie odpuszcza - zdradza nam wysoki urzędnik urzędu marszałkowskiego.
- Sytuację u nas mogłaby uzdrowić tylko wymiana całego kierownictwa. Jednak to nierealne, bo PO i PSL chcą mieć ciepłe posadki lojalnych działaczy partyjnych - podsumowuje pracownik MJWPU.
Ostatecznie zatwierdzone kwoty w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych wg stanu na 31 grudnia 2009 r. (w mln zł)
Dolnośląskie - 553
Kujawsko-Pomorskie - 417
Lubelskie - 147
Lubuskie - 366
Łódzkie - 509
1
2
następne »
-
Biją się o władzę, a unijne pieniądze przepadają
w1-l
06.02.10, 13:40
Panowie koalicjańci - opamiętajcie się. Jeśli to prawda, o czym donosi artykuł, to powinien ktoś za taki stan ponieść konsekwencje.»
-
Biją się o władzę, a unijne pieniądze przepadają
herbapol
07.02.10, 07:07
Jak zwykle gospodarna Wielkopolska górą!Tak było zawsze i tak pozostanie.Zabór pruski też się na coś przydał.»
-
Nic innego tylko prawdziwe oblicze koalicji.
alakyr
07.02.10, 18:09
Podział łupów, etaty, wpływy, decyzje tylko dla swoich /casus Zieleniec/. A że ich działalność ma czemuś służyć to mało istotny drobiazg. Oni są na tyle zdeprawowani że nawet nie wiedzą o co»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


