Pożegnaliśmy księdza, który błogosławił powielacze

Marta Krzeptowska
29.07.2010 aktualizacja: 2010-07-28 20:49
A A A Drukuj
Pogrzeb księdza Leona Kantorskiego Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
  • Pogrzeb księdza Leona Kantorskiego
  • Pogrzeb księdza Leona Kantorskiego
  • Pogrzeb księdza Leona Kantorskiego
  • Pogrzeb księdza Leona Kantorskiego
Tłumy zmokniętych wiernych, podopiecznych, przyjaciół pożegnały w środę w Podkowie Leśnej ks. Leona Kantorskiego.
- Niezłomny przewodnik i wychowawca. Prowadził swój kościół w trudnych latach zaprogramowanego państwowego ateizmu - tymi słowami abp Stanisław Szymecki żegnał zmarłego w wieku 92 lat w Grodzisku Mazowieckim kapłana, obrońcę środowisk opozycji w trudnych czasach PRL.

Ks. Kantorski wspierał środowiska związane z "Solidarnością", był również wychowawcą i mentorem dla wielu pokoleń młodzieży. - Spotkał mnie jako hipisa i potem dziesięć lat później poznał, gdy po proteście w mojej obronie przyszedłem do parafii - wspominał Mirosław Chojecki, aresztowany w 1980 r. szef podziemnego wydawnictwa NOWa. Ks. Kantorski przyjął wtedy do swojego kościoła głodujących w obronie Chojeckiego opozycjonistów. Chojecki opowiadał też, jak ks. Kantorski, chodząc po kolędzie, odwiedził Jana Walca, u którego działała tajna drukarnia. - Uścisnął nam ręce i pobłogosławił powielacz - wspominał Chojecki.

Za jego probostwa parafia w Podkowie Leśnej stała się miejscem azylu dla ludzi ściganych przez komunistyczne władze, zepchniętych na margines, tych, którzy przez odmienne poglądy i bunt wobec rzeczywistości potrzebowali schronienia.

Podkowolesieński proboszcz był też organizatorem życia całej parafii. Największą uwagę poświęcał młodym ludziom - dla nich stworzył takie organizacje, jak Agapa oraz zespół Trapiści.

Ks. Kantorski był odznaczony Krzyżem Oficerskim i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Przeczytaj także: To był wyjątkowy pogrzeb. Jak tłumy żegnały Popiełuszkę



Podziel się