Yerma w Teatrze Studio
15.12.2009
aktualizacja: 2009-12-15 19:40
W Teatrze Studio trwają ostatnie próby przed sobotnią premierą "Yermy". Przedstawienie reżyseruje Wojtek Klemm - jedna z najgłośniejszych postaci "młodego teatru".
ZOBACZ TAKŻE
- Mikrokosmos Czechowa (16-12-09, 21:09)
- Dyrektor Teatru Studio wybrany za kurtyną (17-12-09, 13:00)
Kiedy w ubiegłym roku w Jeleniej Górze miejscowi radni doprowadzili do dymisji Klemma ze stanowiska dyrektora Teatru im. Norwida, zarzucając mu, że robi teatr nieodpowiedni dla lokalnej publiczności, w środowisku zawrzało. Bronili go recenzenci teatralni, podkreślając, że dzięki niemu o Jeleniej Górze zrobiło się głośno: to za jego sprawą w Teatrze im. Norwida reżyserowali tacy twórcy młodego pokolenia, jak: Michał Zadara, Natalia Korczakowska, Łukasz Kos, Paweł Demirski i Monika Strzępka. Listy w obronie Klemma podpisał m.in. Krystian Lupa.
Klemm jest wychowany na teatrze niemieckim - w Niemczech mieszkał przez 20 lat, wystawiał do tej pory teksty m.in. Heinera Müllera czy Bertolta Brechta. W Warszawie reżyseruje po raz drugi, dwa lata temu wystawiał "Omyłkę" według Bolesława Prusa i Marii Konopnickiej w Teatrze Powszechnym.
Tym razem sięga po sztukę, którą napisał Federico Garcia Lorca. "Yerma" miała w Polsce zaledwie kilka wystawień. - To niesamowite, jak tekst z początku lat 30. jest ostrą i dzisiejszą sztuką na temat walki kobiety o władzę nad ciałem, walki ze społecznością, która ją przytłacza - mówi Wojtek Klemm. - Spoglądając na współczesną Polskę i patrząc nawet na ostatnie dyskusje na temat aborcji czy in vitro, okazuje się, że ta średniowieczna Andaluzja, która u Lorki jest tłem, wciąż obecna jest też u nas, w XXI wieku - dodaje.
Główna bohaterka sztuki Yerma nie ma dzieci. Chce to zmienić, ale nie znajduje zrozumienia ani u męża, ani u otaczających ją kobiet. - Do końca nie jest jasne, czy to ona jest niepłodna, czy jej mąż, a może oboje są zdrowi, ale i tak nie mogą mieć dzieci. W czasie naszych poszukiwań Igor Stokfiszewski, dramaturg spektaklu, znalazł informację że w 20 proc. rodzin, które nie mają dzieci, lekarze nie są w stanie znaleźć jakiejkolwiek medycznej przyczyny - mówi reżyser. Dodaje, że autor zapisuje w tekście alternatywny model rodziny, dwóch mężczyzn i jedna kobieta: - Kobieta z jednym ma dziecko, a drugi ich utrzymuje. Ale Yerma jest wierna swoim zasadom, nie umie się na to zgodzić. Dochodzi do sytuacji, która jest jak z "Medei", ale odwrotnie. Mówi, że jedyne, co może zrobić, to zabić męża i tym samym skazać się na wieczną samotność.
Wojtek Klemm podkreśla, że społeczne problemy pojawiające się w "Yermie" opisane są poetyckim językiem. - Lorca miał lekkie pióro, a przez to, że sam był homoseksualistą, czuł się wyobcowany w społeczeństwie. Dokładnie więc wiedział, co mogą czuć jego bohaterowie.
Teatr Studio: Federico Garcia Lorca, "Yerma", przekład Carlos Marrodán Casas. Reżyseria: Wojtek Klemm, dramaturgia: Igor Stokfiszewski, scenografia, światło: Mascha Mazur, muzyka i opracowanie muzyczne: Dominik Strycharski, kostiumy: Julia Kornacka, ruch sceniczny: Efrat Stempler. Występują: Marta Malikowska- Szymkiewicz, Iwona Głowińska, Monika Obara, Elżbieta Piwek, Andrzej Konopka, Krzysztof Wieszczek. Premiera w sobotę 19 grudnia o godz. 19.30.
Klemm jest wychowany na teatrze niemieckim - w Niemczech mieszkał przez 20 lat, wystawiał do tej pory teksty m.in. Heinera Müllera czy Bertolta Brechta. W Warszawie reżyseruje po raz drugi, dwa lata temu wystawiał "Omyłkę" według Bolesława Prusa i Marii Konopnickiej w Teatrze Powszechnym.
Tym razem sięga po sztukę, którą napisał Federico Garcia Lorca. "Yerma" miała w Polsce zaledwie kilka wystawień. - To niesamowite, jak tekst z początku lat 30. jest ostrą i dzisiejszą sztuką na temat walki kobiety o władzę nad ciałem, walki ze społecznością, która ją przytłacza - mówi Wojtek Klemm. - Spoglądając na współczesną Polskę i patrząc nawet na ostatnie dyskusje na temat aborcji czy in vitro, okazuje się, że ta średniowieczna Andaluzja, która u Lorki jest tłem, wciąż obecna jest też u nas, w XXI wieku - dodaje.
Główna bohaterka sztuki Yerma nie ma dzieci. Chce to zmienić, ale nie znajduje zrozumienia ani u męża, ani u otaczających ją kobiet. - Do końca nie jest jasne, czy to ona jest niepłodna, czy jej mąż, a może oboje są zdrowi, ale i tak nie mogą mieć dzieci. W czasie naszych poszukiwań Igor Stokfiszewski, dramaturg spektaklu, znalazł informację że w 20 proc. rodzin, które nie mają dzieci, lekarze nie są w stanie znaleźć jakiejkolwiek medycznej przyczyny - mówi reżyser. Dodaje, że autor zapisuje w tekście alternatywny model rodziny, dwóch mężczyzn i jedna kobieta: - Kobieta z jednym ma dziecko, a drugi ich utrzymuje. Ale Yerma jest wierna swoim zasadom, nie umie się na to zgodzić. Dochodzi do sytuacji, która jest jak z "Medei", ale odwrotnie. Mówi, że jedyne, co może zrobić, to zabić męża i tym samym skazać się na wieczną samotność.
Wojtek Klemm podkreśla, że społeczne problemy pojawiające się w "Yermie" opisane są poetyckim językiem. - Lorca miał lekkie pióro, a przez to, że sam był homoseksualistą, czuł się wyobcowany w społeczeństwie. Dokładnie więc wiedział, co mogą czuć jego bohaterowie.
Teatr Studio: Federico Garcia Lorca, "Yerma", przekład Carlos Marrodán Casas. Reżyseria: Wojtek Klemm, dramaturgia: Igor Stokfiszewski, scenografia, światło: Mascha Mazur, muzyka i opracowanie muzyczne: Dominik Strycharski, kostiumy: Julia Kornacka, ruch sceniczny: Efrat Stempler. Występują: Marta Malikowska- Szymkiewicz, Iwona Głowińska, Monika Obara, Elżbieta Piwek, Andrzej Konopka, Krzysztof Wieszczek. Premiera w sobotę 19 grudnia o godz. 19.30.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Koniec Woli i cud na Zachodnim czyli jak to robi PKP
- Rozbiorą bazar. Znikną budy, ale handel pozostanie
- Stop drogom przez grodzone osiedla. Pierwsza próba sił
- Oszukaj złodzieja. Ruszyła akcja znakowania rowerów
- Najnowszy film z lotniska w Modlinie! Amerykański styl
- Ulica Mandelsztama w Warszawie. "Pierwsza na świecie"
- Pokonali trasę z 1942 roku. Uczcili skazanych na śmierć
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Cicha noc na A2
- Miasto ma tysiące pustych mieszkań. A lokatorzy czekają
- Muzeum zbankrutowało. "Noc muzeów" będzie ostatnią?
- Zobacz najdroższe mieszkania w W-wie. A jaki widok!







