Urocza maszynistka Florencja
07.03.2010
aktualizacja: 2010-03-07 18:54
Florence Welch wystąpiła w sobotę w Stodole. Publiczność zgotowała jej grzmiące owacje.
ZOBACZ TAKŻE
- Wojna na Targi w Pałacu Kultury: jarmark czy tradycja? (08-03-10, 09:00)
- Nie przeraża mnie krew (07-03-10, 19:00)
- Komu bije dzwonek z komórki (05-03-10, 17:14)
- Kuba Wojewódzki debiutuje na scenie. Zobacz wideo z próby (03-03-10, 18:55)
- Biografie uwikłane w historię (03-03-10, 18:53)
- Florence and the Machine w Stodole (03-03-10, 18:54)
- To nie jest moja pierwsza wizyta w Polsce. Byłam tu wcześniej z chórem. Występowaliśmy w kościołach. W klubie koncertuję jednak po raz pierwszy - powiedziała w trakcie sobotniego, wyprzedanego do ostatniego biletu, koncertu Florence Welch. Publiczność w Stodole zgotowała jej gorące przyjęcie z grzmiącymi owacjami prawie zagłuszających momentami samą muzykę.
Tym razem do Polski Welch przyjechała w ramach trasy promującej "Lungs" - debiutancką, wydaną w zeszłym roku, płytę Florence and the Machine, album, który odniósł spektakularny sukces komercyjny (kupiło go kilkaset tysięcy fanów) i artystyczny (nominowany był do cenionej nagrody "Mercury Prize", zdobył też nagrodę krytyków Brit Award). Anglosaska prasa kompletnie zwariowała na punkcie Florence and the Machine, prześcigając się w komplementach, z których najtrafniejszy i uroczy przy okazji pojawił się na łamach "The Times". Dziennikarz gazety napisał, ze miejsce Florence jest wśród wielkich brytyjskich ekscentryków popu. I faktycznie, dopiero gdy zobaczy się ją na żywo, ten komplement nabiera pełnego znaczenia. Welch ma nie tylko niesamowity - o pięknej barwie i niezwykłej sile - głos, który zabrzmiał doskonale w każdym z jej przebojów, punkowo zadziornym i nieokiełznanym "Kiss With a Fist", grzmiącym, jak burza, perkusyjnym "Drumming Song" czy wykonanych na bis porywających "You've Got The Love" oraz "Rabbit Heart (Rise It Up)".
Tym razem do Polski Welch przyjechała w ramach trasy promującej "Lungs" - debiutancką, wydaną w zeszłym roku, płytę Florence and the Machine, album, który odniósł spektakularny sukces komercyjny (kupiło go kilkaset tysięcy fanów) i artystyczny (nominowany był do cenionej nagrody "Mercury Prize", zdobył też nagrodę krytyków Brit Award). Anglosaska prasa kompletnie zwariowała na punkcie Florence and the Machine, prześcigając się w komplementach, z których najtrafniejszy i uroczy przy okazji pojawił się na łamach "The Times". Dziennikarz gazety napisał, ze miejsce Florence jest wśród wielkich brytyjskich ekscentryków popu. I faktycznie, dopiero gdy zobaczy się ją na żywo, ten komplement nabiera pełnego znaczenia. Welch ma nie tylko niesamowity - o pięknej barwie i niezwykłej sile - głos, który zabrzmiał doskonale w każdym z jej przebojów, punkowo zadziornym i nieokiełznanym "Kiss With a Fist", grzmiącym, jak burza, perkusyjnym "Drumming Song" czy wykonanych na bis porywających "You've Got The Love" oraz "Rabbit Heart (Rise It Up)".
Najlepsze koncerty i imprezy w Warszawie
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







