Barbara Zambrzycka
08.02.2010
aktualizacja: 2010-02-08 20:53
Wspomnienie(1939-2009)
9 stycznia 2010 roku mija rok, od kiedy pożegnaliśmy na zawsze Basię Zambrzycką, moją niezapomnianą wieloletnią przełożoną, nieprzeciętnego Menedżera i Człowieka.
Basia Zambrzycka była jedną z pierwszych kobiet na stanowisku prezesa banku. Przez wiele lat kierowała Powszechnym Bankiem Kredytowym w Warszawie, stała na czele Opel Banku i Prosper Banku. Wraz z Jej odejściem, na zawsze odszedł tamten niepowtarzalny bankowy świat, który Ona wokół siebie stworzyła i w którym można było się czuć jak w jednej wielkiej rodzinie.
Basia Zambrzycka pozostanie dla mnie jednym z największych autorytetów w polskiej bankowości. Była jednym z twórców nowoczesnej bankowości i wspaniałym przewodnikiem po świecie wiedzy bankowej. Stanowiła przy tym wzór nieprzeciętnego menedżera, który przed projektami, jakie realizuje, zawsze widzi człowieka. Klientów Banku i współpracowników traktowała z dużym szacunkiem i godnością. Z wielką troską pochylała się nad ich problemami. W każdej sytuacji można było liczyć na Jej profesjonalizm, wsparcie i pomoc.
Pracowałam z Basią Zambrzycką przez ponad 20 lat i mogę powiedzieć, że bankowość była nie tylko Jej profesją, ale równocześnie Jej ogromną pasją, której poświęciła całe swoje życie. Bank był Jej drugim domem.
Cechowała Ją niezwykła pracowitość i perfekcjonizm. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzieliła się ze współpracownikami. Wykształciła liczne grono młodych bankowców. Wielu z nich zajmowało i piastuje nadal odpowiedzialne stanowiska w polskiej bankowości.
Basia Zambrzycka pozostanie w mojej pamięci nie tylko jako wielkiej klasy menedżer i nauczyciel warsztatu bankowego, ale przede wszystkim jako Człowiek o wielkim sercu oraz nieprzeciętnej wrażliwości i życzliwości.
Była uroczą, niezwykle ciepłą kobietą, kochała ludzi i obdarzała ich dużym zaufaniem. Być może dlatego dość boleśnie przeżywała rozczarowania, z jakimi się czasem spotykała, ale równocześnie zawsze potrafiła przebaczać.
Jestem niezwykle wdzięczna Basi za te wszystkie lata, przez które miałam szczęście z Nią współpracować, za ideały i pryncypia, jakie mi zaszczepiła, za życzliwość i ciepło, jakie wokół siebie roztaczała.
Jestem Jej wdzięczna również za wskazanie mi zawodowej drogi, dzięki czemu mogłam funkcjonować w tamtej wyjątkowej i niepowtarzalnej bankowej rodzinie, którą Ona stworzyła i nad którą roztaczała swój nadzór i opiekę przez całe swoje życie. Do końca pozostała też oddanym i prawdziwym Przyjacielem.
Jej życiowe przesłanie oraz zawsze uśmiechnięta twarz, z wypisaną na niej życzliwością, szczerością i otwartością na każdego człowieka, pozostaną w mojej pamięci na zawsze.
Z najmilszym wspomnieniem Drogiej Basi i Pani Prezes
Basia Zambrzycka była jedną z pierwszych kobiet na stanowisku prezesa banku. Przez wiele lat kierowała Powszechnym Bankiem Kredytowym w Warszawie, stała na czele Opel Banku i Prosper Banku. Wraz z Jej odejściem, na zawsze odszedł tamten niepowtarzalny bankowy świat, który Ona wokół siebie stworzyła i w którym można było się czuć jak w jednej wielkiej rodzinie.
Basia Zambrzycka pozostanie dla mnie jednym z największych autorytetów w polskiej bankowości. Była jednym z twórców nowoczesnej bankowości i wspaniałym przewodnikiem po świecie wiedzy bankowej. Stanowiła przy tym wzór nieprzeciętnego menedżera, który przed projektami, jakie realizuje, zawsze widzi człowieka. Klientów Banku i współpracowników traktowała z dużym szacunkiem i godnością. Z wielką troską pochylała się nad ich problemami. W każdej sytuacji można było liczyć na Jej profesjonalizm, wsparcie i pomoc.
Pracowałam z Basią Zambrzycką przez ponad 20 lat i mogę powiedzieć, że bankowość była nie tylko Jej profesją, ale równocześnie Jej ogromną pasją, której poświęciła całe swoje życie. Bank był Jej drugim domem.
Cechowała Ją niezwykła pracowitość i perfekcjonizm. Swoją wiedzą i doświadczeniem dzieliła się ze współpracownikami. Wykształciła liczne grono młodych bankowców. Wielu z nich zajmowało i piastuje nadal odpowiedzialne stanowiska w polskiej bankowości.
Basia Zambrzycka pozostanie w mojej pamięci nie tylko jako wielkiej klasy menedżer i nauczyciel warsztatu bankowego, ale przede wszystkim jako Człowiek o wielkim sercu oraz nieprzeciętnej wrażliwości i życzliwości.
Była uroczą, niezwykle ciepłą kobietą, kochała ludzi i obdarzała ich dużym zaufaniem. Być może dlatego dość boleśnie przeżywała rozczarowania, z jakimi się czasem spotykała, ale równocześnie zawsze potrafiła przebaczać.
Jestem niezwykle wdzięczna Basi za te wszystkie lata, przez które miałam szczęście z Nią współpracować, za ideały i pryncypia, jakie mi zaszczepiła, za życzliwość i ciepło, jakie wokół siebie roztaczała.
Jestem Jej wdzięczna również za wskazanie mi zawodowej drogi, dzięki czemu mogłam funkcjonować w tamtej wyjątkowej i niepowtarzalnej bankowej rodzinie, którą Ona stworzyła i nad którą roztaczała swój nadzór i opiekę przez całe swoje życie. Do końca pozostała też oddanym i prawdziwym Przyjacielem.
Jej życiowe przesłanie oraz zawsze uśmiechnięta twarz, z wypisaną na niej życzliwością, szczerością i otwartością na każdego człowieka, pozostaną w mojej pamięci na zawsze.
Z najmilszym wspomnieniem Drogiej Basi i Pani Prezes
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Occupy Warszawa: miasteczko namiotowe przy Krakowskim
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Frontem do Skarpy: W niedzielę wielka majówka Warszawy
- Remont Pułkowej sparaliżował Wisłostradę
- Przerwany remont stacji Powiśle. Montują kamery
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?

