W oficerskich willach

Tomasz Urzykowski, Jerzy S. Majewski
07.04.2008 aktualizacja: 2008-04-07 15:11
A A A Drukuj
Willa generała Józefa Hallera (Kaniowska 1) Fot. Bartosz Bobkowski / AG
  • Dom Zakopiański przy Kaniowskiej 21
  • Willa przy Czarnieckiego 53, przypominająca stację kolejki liniowej
  • Fontanna z rzeźbą ''Dziewczyna z dzbanem'' w parku Żeromskiego
  • Podziurawiona pociskami elewacja budynku szkoły specjalnej przy Czarnieckiego 49
Kolonia oficerska to chyba najładniejsza część Żoliborza. Powstała w pierwszej połowie lat 20. wokół Cytadeli, na miejscu fortyfikacji otaczających twierdzę. Do budowy willi-dworków użyto m.in. cegły z rozbieranych fortów
RAPORTY
Od początku mieszkały tu znane osoby. Przed wojną - kwiat polskiej generalicji: Marian Kukiel (ul. Śmiała 29), Władysław Bortnowski (ul. Forteczna 7), Stefan Grot - Rowecki (ul. Śmiała 16) czy Stanisław Sosabowski (ul. Haukego 11). Ten ostatni był jednym najwybitniejszych polskich dowódców w czasie drugiej wojny światowej. Zorganizował na Zachodzie I Samodzielną Brygadę Spadochronową, która wzięła udział w bitwie pod Arnhem. Dziś na osiedlu oficerskim mieszkają znani aktorzy, reżyserzy i dziennikarze. Na wąskich uliczkach można niekiedy spotkać Alinę Janowską, Andrzeja Wajdę, albo Krzysztofa Zanussiego.

•  Skwer na skarpie z widokiem na park i Cytadelę nosi imię Andrzeja Woyciechowskiego (1946-95), dziennikarza, poety, autora piosenek, a przede wszystkim twórcy pierwszej w Polsce komercyjnej stacji radiowej - Radia ZET - którą założył w 1990 r. W telewizji Polsat prowadził pierwszy polski talk-show „Na każdy temat”.

•  Przed nami wyrasta dwurodzinny dom z parterem z klinkierowej cegły dźwigającym potężną drewnianą nadbudówkę ze ściętym dachem (ul. Kaniowska 21). Budynek powstał w 1973 r. na działce wyciętej z ogrodu sąsiedniego domu przy ul. Hauke-Bossaka. Kontrastuje z okolicznymi dworkowymi willami. Wygląda jak budynki sportowe albo domy wypoczynkowe wznoszone wówczas w górach. Zaprojektował go Wojciech Zabłocki, wybitny szermierz, ale też architekt specjalizujący się obiektach sportowych.

Skręcamy w lewo w ul. Kaniowską

•  Elegancka willa z półokrągłym szczytem ozdobionym wazą (ul. Kaniowska 1) należała przed wojną do generała Józefa Hallera (1873-1960). W połowie lat 20. zaprojektował ją dla niego Kazimierz Tołłoczko. Historyk sztuki Marta Leśniakowska dostrzega podobieństwo willi do XVIII-wiecznych francuskich pałacyków. Gen. Haller mógł je widzieć podczas pobytu we Francji, gdzie pod koniec pierwszej wojny światowej stanął na czele sformowanej tam polskiej armii, od koloru mundurów zwanej Błękitną Armią.

Z ul. Kaniowskiej skręcamy w prawo w ul. Mierosławskiego. Stajemy na małym placyku

•  Spójrzmy w lewo. W drugim od placyku domu obrośniętym bluszczem (ul. Śmiała 39) mieszkał i tworzył Witold Lutosławski (1913-94), wybitny kompozytor i dyrygent. Sprowadził się tu w 1968 r. z Saskiej Kępy. Pozostał aż do śmierci. Na jego domu wisi pamiątkowa tablica z portretem kompozytora.

•  Z kolei w białym domu na wprost (ul. Mierosławskiego 9) mieściła się kiedyś galeria sióstr Alicji i Bożeny Wahl. Do dziś pozostały po niej szyldy i stojąca przed budynkiem rzeźba przedstawiająca dziwną postać z olbrzymią głową i małymi łapkami. Trudno się domyślić, że to poeta i pieśniarz Edward Stachura.

Z ul. Mierosławskiego skręcamy w ul. Śmiałą

•  Śmiała to najdłuższa ulica Żoliborza Oficerskiego. Raz jest prosta, innym razem wije się jak górska rzeka. Układ ulic w tej okolicy nawiązuje ponoć do przebiegu dróg sprzed budowy Cytadeli i fortów. Przy Śmiałej zobaczymy najbardziej charakterystyczne domy kolonii oficerskiej. Niepodzielnie panuje lubiany w latach 20. styl dworkowy - wysokie dachy, trójkątne szczyty, kolumnowe portyki. Gdzieniegdzie pojawiają się też „gotyckie” ostre łuki (domy szeregowe przy Śmiałej 66-72 i 71-77). Jedno- i dwurodzinne wille oraz domy szeregowe projektowali tu Kazimierz Tołłoczko i Rudolf Świerczyński.

•  Śmiała kończy się na placu Słonecznym. To jeden z najładniejszych zakątków Żoliborza. Okrągły plac otoczony niskimi szeregowymi domami w stylu dworkowym powstał w latach 1922-25. Planowano, że będzie słonecznym zegarem, stąd jego nazwa. Funkcję wskazówki miało pełnić rosnące na środku drzewo i w zależności od pory dnia rzucać cień na jeden z 12 stojących wokół domów. Ten oryginalny pomysł, niestety, nie wypalił. Zamiast wysmukłej topoli posadzono bowiem rozłożysty klon. Plac zaprojektowali: Antoni Aleksander Jawornicki i Kazimierz Tołłoczko. Domy z rytmem arkadowych płycin są dziełem Romualda Gutta i Adolfa Świerczyńskiego.

•  Przez pl. Słoneczny przebiega łukiem ul. Forteczna. Jeśli skręcimy w nią w prawo, zobaczymy dom przy Fortecznej 4, w którego piwnicach podczas okupacji działała tajna radiostacja ZWZ-AK o nazwie Łódź Podwodna. Dowodził nią Stanisław Rodowicz. Nadawanie rozpoczęła w 1940 r., a zakończyła po upadku Powstania Warszawskiego. W 1941 r. dom przeszukiwali Niemcy, ale radiostacji nie znaleźli.

Z pl. Słonecznego proponujemy skręcić w ul. Forteczną w lewo, by dojść do ul. Czarnieckiego

•  Na prawo od skrzyżowania otworzył się niedawno sklep z winami Winnice Mołdowy (ul. Czarnieckiego 63a) oferujący wina mołdawskie (Kagor, Isabella, Lidia, Zemfira), ale też gruzińskie (Kindzmarauli, Saperavi, Cricova). Ceny za butelkę - od 15-17 zł w górę.

Skręcamy w lewo w ul. Czarnieckiego, a za blokiem przy Czarnieckiego 55 idziemy w prawo w kierunku Fortu Sokolnickiego

•  Przed dojściem do fortu zwróćmy uwagę na piętrową willę po prawej stronie (Czarnieckiego 53). Zbudowano ją w 1936 r. Ma wysokie schody i płaski dach wsparty na smukłych słupach. Podobne rozwiązanie można spotkać w budynku dolnej stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. To nie przypadek. Autorem planów willi był Aleksander Kodelski, który wspólnie z żoną Anną zaprojektował stacje kolejki na Kasprowy. Był też współprojektantem obiektów sportowych Legii w Warszawie.

•  Po lewej stronie za zarośniętym wysoką trawą boiskiem zobaczymy mocno zdewastowany budynek szkoły specjalnej (Czarnieckiego 49). Elewacje podziurawione są pociskami - to pamiątka z czasów wojny. Budynek powstał w pierwszej połowie lat 30. dla przedszkola i szkoły stowarzyszenia Rodzin Wojskowych. Zaprojektował go znany architekt Jan Koszczyc-Witkiewicz, autor m.in. gmachów SGH. Tynkowane elewacje ozdobił geometrycznymi dekoracjami z klinkierowej cegły, przypominającymi ludowe wycinanki. Projektując wysoki dach, czerpał inspiracje z dachów polskich dworków.

W budowę szkoły zaangażowana była promotorka stowarzyszenia Rodzin Wojskowych, marszałkowa Aleksandra Piłsudska. Jak wspominała Janina Dunin Wąsowiczowa, Koszczyc Witkiewicz był zaprzyjaźniony z Piłsudskimi. "Bywał często w Belwederze i widziałam tam kiedyś rozpoczęte portrety córek Piłsudskiego. (...) Marszałkowa razem z Witkiewiczem przyjechała na Żoliborz powozem, którym objeżdżali uliczki zabudowane willami oficerskimi. Budynek miał być wg Witkiewicza wkomponowany w to osiedle" - wspominała w pamiętniku pani Dunin Wąsowiczowa, która zajęła się prowadzeniem szkoły, i dodawała, że prace prowadziło na swój koszt wojsko, a marszałkowa zabroniła wtrącania się w budowę. "Gdy już szkoła powstała, panie ze stowarzyszenia Rodzina Wojskowa wniosły skargę na mnie, iż nadużywam elektryczności, bo wieczorami w szkole się świeci" - czytamy we wspomnieniu

•  Wieża artyleryjska Fortu Sokolnickiego (ul. Czarnieckiego 51), za czasów rosyjskich nazywanego Fortem Siergiej, osłaniała Cytadelę od północy. W latach międzywojennych uniknęła rozbiórki, stając się częścią parku Żeromskiego. Dziś wymaga gruntownego remontu. Na szczęście nie jest zabytkiem opuszczonym. Mieści się w niej kilka instytucji, m.in.: fundacja Kid's Art i Muzeum Sztuki Dziecka, gdzie organizowane są zajęcia plastyczne dla dzieci i młodzieży (czynne pn.-pt. godz. 10-19). Od trzech lat fort należy do miasta, a władze dzielnicy chciałyby adaptować go na centrum kultury z salą koncertową, galeriami i kawiarniami.

•  Furtka przy forcie prowadzi do parku Żeromskiego. Ma ok. 5 hektarów. Założono go w 1932 r. z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Żoliborza. Projektanci parku - Leon Danielewicz i Stanisław Zadora-Życieński - całą kompozycję oparli na zachowanych obiektach fortu: wieży i wysokim szańcu, który przecina teren. W 2005 r. park został odrestaurowany. Wymieniono nawierzchnię alejek, ustawiono nowe ławki i latarnie. Wróciło też rozebrane w czasach PRL-u ogrodzenie, co wywołało sprzeciw części mieszkańców Żoliborza. Podobnie jak zakazy wprowadzania psów, jazdy na rowerze, a w zimie na sankach. Dzieci cieszą się za to z nowoczesnego placu zabaw.

Podziel się