Jak prześwietlić kandydatów i zagłosować świadomie
18.06.2010
aktualizacja: 2010-06-18 10:01
Michał Mutor
Kandydaci lubią się pokazywać na wiecach i plakatach. Rzucają hasła, a swój program chowają na tyłach stron internetowych - uważają młodzi ze stowarzyszenia Art.61. Oni te programy dokładnie przestudiowali i teraz udostępnili "esencję"
Co Marek Jurek mówi o prawach i wolnościach obywatelskich albo Janusz Korwin-Mikke o bezpieczeństwie energetycznym? Jaki jest pogląd Kornela Morawieckiego na temat polityki zdrowotnej? Co Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński myślą o problemach współczesnego świata? Sprawdź na: www.mamprawowiedziec.pl.
Wojciech Karpieszuk: Po co to wszystko?
Ewa Modrzejewska, doktorantka w Instytucie Dziennikarstwa UW, koordynatorka serwisu Mam Prawo Wiedzieć: Zbieramy dane, do których wszyscy mamy prawo. Art. 61 konstytucji mówi, że każdy ma prawo do informacji publicznej. W przypadków kandydatów prezydenckich informacje o nich samych i ich programach są rozproszone w różnych miejscach. Potrzeba zdeterminowania, by do nich dotrzeć. Kandydaci nie zawsze chcą się nimi dzielić, do obywateli docierają wycinki. Przestudiowaliśmy materiały wyborcze wszystkich kandydatów na prezydenta i esencję umieściliśmy na stronie internetowej. Po co? Aby nie głosować w ciemno. To nasze hasło.
A głosujemy w ciemno?
- To nie moja opinia, ale ekspertów. Aktualna zwłaszcza przy wyborach prezydenckich. To jest trochę taki konkurs piękności. Głosujemy, bo kandydat ładnie wychodzi na zdjęciach albo ładnie mówi.
A czym to grozi?
- Demokracja ma sens, kiedy w niej świadomie uczestniczymy. Inaczej to pozór demokracji. Czuję kiedy zagłosowałam na mojego kandydata z pełnym przekonaniem. Nawet jeśli nie wygra. Można uniknąć sfrustrowania.
Jak wygląda wasz serwis?
- Interesuje nas tylko to, co można znaleźć na oficjalnych stronach kandydatów, w ich blogach czy na ich kontach w serwisach społecznościowych. Przytaczamy ich wypowiedzi medialne, o ile sami je umieścili na swojej stronie. Podzieliliśmy to wszystko na kilkanaście zagadnień, które - jak uznaliśmy - są ważne dla wizji Polski i prezydentury: edukacja, finanse i gospodarka, polityka rodzinna, strategie rozwojowe, ale też problemy współczesnego świata: ekologia, pomoc krajom rozwijającym się, fair trade, żywność genetycznie modyfikowana. Codziennie monitorujemy wypowiedzi kandydatów, aktualizujemy stronę. Ale nie oceniamy tego, co mówią.
A po co głosować?
- Jak to po co?! Ustrój naszego kraju ma sens, kiedy ludzie włączą się w działalność tego kraju. Wiem, że pokutuje przeświadczenie, że na nic nie wpłyniemy. A gdyby tak myślało 38 mln Polaków? Trzeba by się było spakować i wyjechać.
W stowarzyszeniu działają młodzi. Może to młodzieńcza naiwność?
- Wypluj tę "naiwność". Przykład: działania na rzecz legalności marihuany. Jestem temu przeciwna, ale to bez znaczenia. Ci, którzy za tym chodzą, uwierzyli, że mogą wpłynąć na zmianę prawa. Zbierają podpisy, wykorzystują narzędzie demokracji - obywatelską inicjatywę ustawodawczą. Angażują się, bo widzą w tym sens.
Pojawiają się głosy, że nie jesteście apolityczni?
- Nie mamy związków z żadną partią. Jesteśmy grupą ludzi, którzy pięć lat temu zdecydowali się coś zrobić.
Kto za wami stoi?
- Idea i art. 61 konstytucji.
Trochę ciągniecie kandydatów za języki.
- Jeśli głosuję na kogoś, to okazuję mu moje zaufanie. Dla mnie ważne jest to, by coś o nim wiedzieć. Z drugiej strony, kandydat musi mieć świadomość, że mam prawo pytać. Bo jego wybór nie wiąże się tylko z tym, że będzie miał inną pensję. On będzie mnie reprezentować. Chcę wiedzieć, kim jest. Zatem - zagłosujmy świadomie.
Zobacz jak będzie wyglądało Muzeum Sztuki Nowoczesnej na pl. Defilad

Wojciech Karpieszuk: Po co to wszystko?
Ewa Modrzejewska, doktorantka w Instytucie Dziennikarstwa UW, koordynatorka serwisu Mam Prawo Wiedzieć: Zbieramy dane, do których wszyscy mamy prawo. Art. 61 konstytucji mówi, że każdy ma prawo do informacji publicznej. W przypadków kandydatów prezydenckich informacje o nich samych i ich programach są rozproszone w różnych miejscach. Potrzeba zdeterminowania, by do nich dotrzeć. Kandydaci nie zawsze chcą się nimi dzielić, do obywateli docierają wycinki. Przestudiowaliśmy materiały wyborcze wszystkich kandydatów na prezydenta i esencję umieściliśmy na stronie internetowej. Po co? Aby nie głosować w ciemno. To nasze hasło.
A głosujemy w ciemno?
- To nie moja opinia, ale ekspertów. Aktualna zwłaszcza przy wyborach prezydenckich. To jest trochę taki konkurs piękności. Głosujemy, bo kandydat ładnie wychodzi na zdjęciach albo ładnie mówi.
A czym to grozi?
- Demokracja ma sens, kiedy w niej świadomie uczestniczymy. Inaczej to pozór demokracji. Czuję kiedy zagłosowałam na mojego kandydata z pełnym przekonaniem. Nawet jeśli nie wygra. Można uniknąć sfrustrowania.
Jak wygląda wasz serwis?
- Interesuje nas tylko to, co można znaleźć na oficjalnych stronach kandydatów, w ich blogach czy na ich kontach w serwisach społecznościowych. Przytaczamy ich wypowiedzi medialne, o ile sami je umieścili na swojej stronie. Podzieliliśmy to wszystko na kilkanaście zagadnień, które - jak uznaliśmy - są ważne dla wizji Polski i prezydentury: edukacja, finanse i gospodarka, polityka rodzinna, strategie rozwojowe, ale też problemy współczesnego świata: ekologia, pomoc krajom rozwijającym się, fair trade, żywność genetycznie modyfikowana. Codziennie monitorujemy wypowiedzi kandydatów, aktualizujemy stronę. Ale nie oceniamy tego, co mówią.
A po co głosować?
- Jak to po co?! Ustrój naszego kraju ma sens, kiedy ludzie włączą się w działalność tego kraju. Wiem, że pokutuje przeświadczenie, że na nic nie wpłyniemy. A gdyby tak myślało 38 mln Polaków? Trzeba by się było spakować i wyjechać.
W stowarzyszeniu działają młodzi. Może to młodzieńcza naiwność?
- Wypluj tę "naiwność". Przykład: działania na rzecz legalności marihuany. Jestem temu przeciwna, ale to bez znaczenia. Ci, którzy za tym chodzą, uwierzyli, że mogą wpłynąć na zmianę prawa. Zbierają podpisy, wykorzystują narzędzie demokracji - obywatelską inicjatywę ustawodawczą. Angażują się, bo widzą w tym sens.
Pojawiają się głosy, że nie jesteście apolityczni?
- Nie mamy związków z żadną partią. Jesteśmy grupą ludzi, którzy pięć lat temu zdecydowali się coś zrobić.
Kto za wami stoi?
- Idea i art. 61 konstytucji.
Trochę ciągniecie kandydatów za języki.
- Jeśli głosuję na kogoś, to okazuję mu moje zaufanie. Dla mnie ważne jest to, by coś o nim wiedzieć. Z drugiej strony, kandydat musi mieć świadomość, że mam prawo pytać. Bo jego wybór nie wiąże się tylko z tym, że będzie miał inną pensję. On będzie mnie reprezentować. Chcę wiedzieć, kim jest. Zatem - zagłosujmy świadomie.
Przeczytaj także: Lech Kaczyński będzie honorowym obywatelem Warszawy
Zobacz jak będzie wyglądało Muzeum Sztuki Nowoczesnej na pl. Defilad

-
Jak prześwietlić kandydatów i zagłosować świadomie
masochista
18.06.10, 08:28
Kogo to obchodzi? Kwas dostał II kadencję, bo zawetował podwyżki podatków. Przynajmniej tak to przedstawiano. Zmarnuję swój głos na Korwina, a nie dam ani na kurduplowatego buca, ani na tego»
-
zagłosować świadomie to jedno
mostkis
18.06.10, 09:57
ale jest spora grupa ludzi (+ - połowa Polaków...) która w ogóle nie chodzi na wybory i świadomie oddaje swoje prawo wyboru innym... to dopiero jest niewiarygodne... dobrze że jak co roku są»
-
moim skromnym zdaniem
a.barbarus
18.06.10, 10:44
głosowanie to zwykła strata czasu. Można by, skoro już trzeba, wybierać hurtem parlament, prezydenta i władze lokalne raz na 10 lat, a każdy nieoddany głos automatycznie zaliczać »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


