Waltz o apelu Marcinkiewicza: Kampania wyborcza

IAR, PAP
16.08.2006 aktualizacja: 2006-08-16 15:56
A A A Drukuj
Kazimierz Marcinkiewicz Fot. Aleksander Prugar / AG
  • Hanna Gronkiewicz-Waltz
Kandydatka PO na prezydenta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że apel Kazimierza Marcinkiewicza o niepowoływanie przed komisję śledczą bankową jako świadków jego kontrkandydatów do fotela prezydenta stolicy jest elementem kampanii wyborczej.
"Myślę, że premier Marcinkiewicz specjalnie to upublicznił. Gdybym ja rozmawiała z kolegą z Platformy, to bym nie rozmawiała przez media. Jaka jest strategia PiS, to trzeba zapytać PiS, ale myślę, że jednak przesłuchiwanie przez komisję" - powiedziała dziennikarzom Gronkiewicz-Waltz, która w środę gościła u metropolity krakowskiego, kardynała Stanisława Dziwisza.

Dodała, że według jej informacji "komisja nie może znaleźć na nią haka''. "To bardzo ładnie ze strony premiera Marcinkiewicza, że się tak troszczy o swoich kontrkandydatów" - dodała.

Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że nie boi się przesłuchania przed sejmową komisją śledczą ds. banków i nadzoru bankowego, bo w czasie, gdy była prezesem NBP troszczyła się o oszczędności Polaków.

"Mam nadzieję, że będę miała okazję przedstawić społeczeństwu to wszystko, co osiągnęliśmy. Dzięki działalności NBP i wtedy, gdy ja byłam prezesem, mamy mocnego złotego, przeprowadziłam denominację, a Polacy nie trzymają już w pieniędzy w materacach, lecz bankach, bo polski system bankowy jest bezpieczny" - powiedziała.

Marcinkiewicz: Równe szanse dla kontrkandydatów

Kazimierz Marcinkiewicz apeluje o równe szanse w wyścigu o fotel prezydenta Warszawy. Chodzi o doniesienia, że działająca w Sejmie bankowa komisja śledcza mogłaby w czasie trwania kampanii wyborczej wezwać na przesłuchanie kandydatkę Platformy Obywatelskiej Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Pełniący obowiązki prezydenta stolicy Marcinkiewicz zamierza poprosić szefa komisji śledczej oraz marszałka Sejmu, aby nie wzywano przed oblicze śledczych jego kontrkandydatów w kampanii. "Jeśli któryś z moich kontrkandydatów będzie miał składać komisji wyjaśnienia, to niech się to odbędzie już po kampanii wyborczej" - powiedział. Podkreślił, że chce, aby wszyscy mieli jednakowe szanse, konkurując o urząd prezydenta Warszawy.

Kazimierz Marcinkiewicz ma nadzieję, że jego prośba zostanie wysłuchana. Dodał, że rozmawiał już na ten temat - jak to ujął - z kilkoma osobami. Zaznaczył też, że nie jest to sprawa na dziś, ponieważ samorządowa kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła.

Komisja śledcza ma zbadać prawidłowość i celowość działań NBP i Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) jako organów nadzoru bankowego w latach 1989-2006. Dotychczas posłowie wybrali m.in. ekspertów komisji oraz postanowili, że wystąpią do kilku urzędów i instytucji o dokumenty dotyczące działań sektora bankowego po 4 czerwca 1989 roku.

Podziel się