PiS apeluje do PO o rozmowy. PO: to hipokryzja
18.08.2006
aktualizacja: 2006-08-18 17:22
Fot. Aleksander Prugar / AG
Warszawski Zarząd Regionalny PiS zaapelował w piątek do środowiska warszawskiej PO o podjęcie "rozmów politycznych o przyszłości Rady Warszawy" i samej stolicy. Zdaniem kandydatki PO na prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, apel ten to "kolejna zasadzka i hipokryzja ze strony PiS".
ZOBACZ TAKŻE
- Nie będzie PO-PiS-u w Warszawie (19-08-06, 00:00)
- Gronkiewicz-Waltz obiecuje tańsze mieszkania (18-08-06, 12:24)
- Waltz o apelu Marcinkiewicza: Kampania wyborcza (16-08-06, 13:14)
- Marcinkiewicz: Jestem specjalistą od miłości (16-08-06, 00:00)
"Zwracamy się do środowiska PO w Warszawie z ofertą podjęcia rozmów politycznych o przyszłości Rady Warszawy i naszego miasta. Warszawa potrzebuje sprawnych i stabilnych rządów. Składamy tę propozycję dzisiaj, na trzy miesiące przed wyborami (samorządowymi), i apelujemy do środowiska warszawskiej PO o udział w porozumieniu, które będzie korzystne dla rozwoju Warszawy" - czytamy w apelu PiS.
Jak powiedział PAP prezes Warszawskiego Zarządu Regionalnego PiS Wojciech Dąbrowski, PiS chciałoby rozpocząć rozmowy z PO na temat programu dla miasta, współpracy w Radzie Warszawy oraz w radach i zarządach dzielnic.
"Jeśli chodzi o zarząd miasta, będzie to w kompetencji przyszłego prezydenta Warszawy. Mamy nadzieję, że to będzie Kazimierz Marcinkiewicz. On będzie sobie dobierał sam współpracowników" - powiedział PAP Dąbrowski.
Jak dodał, oferta współpracy nie dotyczy tylko PO, ale także "innych sił politycznych, którym leży na celu dobro i rozwój miasta". "Wyłączamy tylko postkomunistów, bo z nimi nie zamierzamy współpracować" - zaznaczył Dąbrowski.
Wykluczył jednocześnie tworzenie wspólnych list wyborczych z PO. "Będziemy startowali samodzielnie i naszym kandydatem na prezydenta Warszawy jest Kazimierz Marcinkiewicz" - podkreślił Dąbrowski.
W apelu napisano, że PiS "z niekłamaną troską obserwuje dryfowanie PO w stronę SLD". "Uważamy, że partia, która ma korzenie solidarnościowe, nie może swoim autorytetem odbudowywać pozycji postkomunistów" - czytamy w nim.
W swoim apelu PiS zapewnia, że nie jest jego celem prowadzenie kampanii negatywnej.
Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że PO "nie da się nabrać" na apel PiS. "Zwłaszcza że pełną parą idą prace nad ordynacją wyborczą, która ma spowodować, żeby była koalicja na szczeblu samorządowym PiS z LPR i Samoobroną" - powiedziała PAP posłanka PO.
Zaznaczyła, że "to mieszkańcy zdecydują w wyborach, komu dać kredyt zaufania, a dopiero później partie będą musiały się dogadać".
Apel PiS Gronkiewicz-Waltz porównała do gestu Kazimierza Marcinkiewicza, który wezwał sejmową komisję ds. banków i nadzoru bankowego do nieprzesłuchiwania jego kontrkandydatów podczas kampanii samorządowej. "Miło z jego strony, ale z tego, co wiem, to on też ma być świadkiem w komisji bankowej" - skomentowała działanie Marcinkiewicza.
Kandydatka na prezydenta Warszawy uważa, że PiS chodzi o wmówienie wszystkim, że Platforma "zerka w stronę SLD, chociaż to PiS jest w koalicji z Samoobroną, która jest takim twardym elementem lewicy, jeszcze twardszym niż SLD".
Gronkiewicz-Waltz zaznaczyła, że warszawski oddział partii jest mocny. Dowodem na to ma być zwycięstwo PO w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych w Warszawie. "To raczej PiS próbuje namieszać w naszej taktyce" - podkreśliła.
Także zdaniem szefowej warszawskiej PO Małgorzaty Kidawy- Błońskiej, apel PiS nie jest wynikiem szczerej troski.
"To element kampanii wyborczej PiS. My prowadzimy swoją kampanię i nie będziemy aktorami w ich teatrze" - powiedziała w piątek PAP szefowa warszawskiej PO. "Czy kiedykolwiek ktoś z PO w Warszawie mówił, że idziemy w stronę SLD? Nigdy. Zawsze to mówi PiS" - argumentowała Kidawa-Błońska w rozmowie z PAP.
Jak dodała, "PiS powinien zająć się swoimi problemami". "O koalicjach rozmawia się po wyborach. Mamy bardzo dobrego kandydata, mamy dobry program. My właśnie prowadzimy pozytywną kampanię - czego dowodem jest dzisiejsza konferencja Hanny Gronkiewicz-Waltz. I będziemy to robić dalej. To, że PiS się tak zachowuje, oznacza, że czują się zagrożeni" - oceniła szefowa warszawskiej PO.
Jak powiedział PAP prezes Warszawskiego Zarządu Regionalnego PiS Wojciech Dąbrowski, PiS chciałoby rozpocząć rozmowy z PO na temat programu dla miasta, współpracy w Radzie Warszawy oraz w radach i zarządach dzielnic.
"Jeśli chodzi o zarząd miasta, będzie to w kompetencji przyszłego prezydenta Warszawy. Mamy nadzieję, że to będzie Kazimierz Marcinkiewicz. On będzie sobie dobierał sam współpracowników" - powiedział PAP Dąbrowski.
Jak dodał, oferta współpracy nie dotyczy tylko PO, ale także "innych sił politycznych, którym leży na celu dobro i rozwój miasta". "Wyłączamy tylko postkomunistów, bo z nimi nie zamierzamy współpracować" - zaznaczył Dąbrowski.
Wykluczył jednocześnie tworzenie wspólnych list wyborczych z PO. "Będziemy startowali samodzielnie i naszym kandydatem na prezydenta Warszawy jest Kazimierz Marcinkiewicz" - podkreślił Dąbrowski.
W apelu napisano, że PiS "z niekłamaną troską obserwuje dryfowanie PO w stronę SLD". "Uważamy, że partia, która ma korzenie solidarnościowe, nie może swoim autorytetem odbudowywać pozycji postkomunistów" - czytamy w nim.
W swoim apelu PiS zapewnia, że nie jest jego celem prowadzenie kampanii negatywnej.
Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że PO "nie da się nabrać" na apel PiS. "Zwłaszcza że pełną parą idą prace nad ordynacją wyborczą, która ma spowodować, żeby była koalicja na szczeblu samorządowym PiS z LPR i Samoobroną" - powiedziała PAP posłanka PO.
Zaznaczyła, że "to mieszkańcy zdecydują w wyborach, komu dać kredyt zaufania, a dopiero później partie będą musiały się dogadać".
Apel PiS Gronkiewicz-Waltz porównała do gestu Kazimierza Marcinkiewicza, który wezwał sejmową komisję ds. banków i nadzoru bankowego do nieprzesłuchiwania jego kontrkandydatów podczas kampanii samorządowej. "Miło z jego strony, ale z tego, co wiem, to on też ma być świadkiem w komisji bankowej" - skomentowała działanie Marcinkiewicza.
Kandydatka na prezydenta Warszawy uważa, że PiS chodzi o wmówienie wszystkim, że Platforma "zerka w stronę SLD, chociaż to PiS jest w koalicji z Samoobroną, która jest takim twardym elementem lewicy, jeszcze twardszym niż SLD".
Gronkiewicz-Waltz zaznaczyła, że warszawski oddział partii jest mocny. Dowodem na to ma być zwycięstwo PO w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych w Warszawie. "To raczej PiS próbuje namieszać w naszej taktyce" - podkreśliła.
Także zdaniem szefowej warszawskiej PO Małgorzaty Kidawy- Błońskiej, apel PiS nie jest wynikiem szczerej troski.
"To element kampanii wyborczej PiS. My prowadzimy swoją kampanię i nie będziemy aktorami w ich teatrze" - powiedziała w piątek PAP szefowa warszawskiej PO. "Czy kiedykolwiek ktoś z PO w Warszawie mówił, że idziemy w stronę SLD? Nigdy. Zawsze to mówi PiS" - argumentowała Kidawa-Błońska w rozmowie z PAP.
Jak dodała, "PiS powinien zająć się swoimi problemami". "O koalicjach rozmawia się po wyborach. Mamy bardzo dobrego kandydata, mamy dobry program. My właśnie prowadzimy pozytywną kampanię - czego dowodem jest dzisiejsza konferencja Hanny Gronkiewicz-Waltz. I będziemy to robić dalej. To, że PiS się tak zachowuje, oznacza, że czują się zagrożeni" - oceniła szefowa warszawskiej PO.
-
Tego jeszcze nie było,żeby PiS przejawiał taką tro
szasza7
18.08.06, 17:53
skę o PO.Tak,sprawa jest wysoce podejrzana.Kazio stosuje powiedzenie:Teraz będziem solidarni ,rzekł wilk wchodząc do owczarni.Atakuje tajemniczo i zza węgła.Pani Waltz musi uważać,Kazio »
-
Jest delikatna prośba do lumpenliberałów
pdppdp
18.08.06, 18:34
Otóż zapewne bardzo przykro jest czytać Gospodarzowi i Jego Młodszemu Bratu, że Ich (a w gruncie rzeczy - nasza Partia) uprawia hipokryzję. Naprawdę nie należy pochłoniętemu sprawami »
-
Re: PiS apeluje do PO o rozmowy. PO: to hipokryzj
gekon1979
18.08.06, 21:53
52 Dębiec » Powiem Zabrać wolności rozmiar odpowiedzialności nie ma winnych i nie może być innych od nas istnienie innych od nas nie ma przecierz podstaw bedą nielegalni palcami »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?


