Rowerowa Masa Krytyczna po raz setny przejechała przez Warszawę

Katarzyna Wójtowicz, śmik
25.08.2006 aktualizacja: 2006-08-25 23:39
A A A Drukuj
Masa Krytyczna Fot. Aleksander Prugar / AG
  • Test wykazał, że kierowcy podjeżdżają średnio o 8,5 cm bliżej do rowerzysty, gdy ma założony kask.
Najpierw puścili z magnetofonu: "Sto lat", a potem wsiedli na rowery. Dwa tysiące rowerzystów ruszyło w piątek na Masę Krytyczną z pl. Zamkowego na Bemowo
- Przejedziemy przez najbardziej nieprzyjazne miejsca rowerzystom - zapowiadał Marcin Myszkowski, jeden z organizatorów Masy.

W imprezie, która ma zwrócić uwagę urzędników na brak wystarczającej liczby ścieżek rowerowych, wzięli udział nie tylko warszawiacy. - Przyjechałem do was na rowerze z Norwegii, gdzie na co dzień mieszkamy. Zwiedzaliśmy Starówkę, gdy zaczęli się zbierać rowerzyści. Jesteśmy trochę zmęczeni, ale ruszamy z nimi - postanowił Knut Olsen.

- Ja specjalnie na tę okazję pożyczyłem od kolegi rower marki Diamant pamiętający czasy drugiej wojny światowej. Specjalnie też założyłem kupiony w teatrze frak i cylinder - prezentował się Szymon Ewertowski, który na Masę przyjechał z ośmioletnią siostrą Asią. Dziewczynka miała na sobie strój kowbojski, a na rowerze napis: "O jeden samochód mniej".

Setna trasa prowadziła przez dwa wyjątkowo nieprzyjazne, zdaniem Myszkowskiego, miejsca rowerzystom: dawne rondo Babka i rondo Zesłańców Syberyjskich. Masa pokonała też ulice Połczyńską, Wolską i Kasprzaka, gdzie mimo wystarczającej ilości miejsca urzędnicy nie godzą się na ścieżki. - Co prawda zapraszają nas na rady techniczne do Zarządu Dróg Miejskich i pozwalają opiniować trasy, ale to się na nic nie przekłada. Przykładem może być al. Zieleniecka, gdzie podczas trwającej właśnie przebudowy o ścieżce zapomniano - ubolewał Marcin Myszkowski.

W odbywającej się od 1998 r. Masie bierze udział od czterech lat. Zapowiada: - Nadal będziemy organizować tę imprezę, bo miasto nie może być otwarte tylko na samochody. A urzędnicy powinni działać, a nie tłumaczyć, że po raz kolejny nie wyszedł im przetarg na ścieżkę.

Dodaje, że każdy może złożyć wniosek o poprawę warunków komunikacji rowerowej w Warszawie. Szczegóły znajdzie na stronie www.zm.org.pl/dekada.

O rowerzystach przed wyborami przypomnieli sobie politycy. Budowę sieci ścieżek obiecuje Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO), która w piątek uczestniczyła w Masie. Kazimierz Marcinkiewicz (PiS) zastanawia się zaś nad powołaniem pełnomocnika ds. ścieżek rowerowych, który ich przebieg konsultowałby z cyklistami.

Podziel się

  • Ci to mają PR... dziedzicznacytadelafinansjery 26.08.06, 09:33

    Takie samo lobby jak każde inne, wiele ustępstw już im poczyniono, i tak po tychścieżkach nie jeżdżą, a miesiąc w miesiąc się za darmo promują. Szkoda, że ja mam takie zwyczajne potrzeby w »