Jak metro odmieni Bielany
07.03.2007
aktualizacja: 2007-03-07 11:12
Fot. Tomasz Wawer / AG
Kiedy powstanie druga jezdnia Kasprowicza? Czy po zasypaniu wykopu powrócą tam drzewa? - mieszkańcy Bielan pytali we wtorek, jak zmieni się ich dzielnica po zakończeniu budowy metra
Na razie dzielnica jest rozcięta wykopem niczym Ursynów w latach 80. Miejscy i lokalni urzędnicy próbowali wczoraj pokazać, co będzie po otwarciu ostatniego odcinka pierwszej linii.
Wreszcie pojawia się szansa na to, że powstanie druga jezdnia ul. Kasprowicza od Oczapowskiego do Huty Warszawa. Po długich dyskusjach w ratuszu zdecydowano, że to Zarząd Dróg Miejskich będzie jej inwestorem. W tym roku ma powstać jej projekt. Jezdnia byłaby zaś budowana w następnym sezonie.
- A co z sygnalizacją? Na wielu skrzyżowania bardzo by się przydała - dopytywali się mieszkańcy. Okazuje się, że Metro Warszawskie zgodnie z warunkami przetargu zamierzało odtwarzać skrzyżowania bez sygnalizacji. Dopiero teraz chce prosić głównego inwestora, czyli Zarząd Transportu Miejskiego, o dodatkowe pieniądze na światła.
Bardzo długą listę postulatów zgłosili rowerzyści. Chcą m.in., by ścieżka rowerowa powstała na całej długości ul. Kasprowicza. Budowa metra jest też dobrą okazją, by poprawić jej istniejące odcinki. - Samochody niszczą nawierzchnię. Powinno się ją zastąpić asfaltem - domagał się Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza. Dodatkowo rowerzyści chcą, by na stacjach metra powstały przechowalnie rowerów. Przy przystanku Wawrzyszew (na wysokości ul. Wolumen) mogłaby zaś powstać wypożyczalnia rowerów, z której korzystaliby głównie studenci dojeżdżający do Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lesie Bielańskim.
Urzędnicy niewiele mieli jednak do powiedzenia rowerzystom. Uspokajali za to tych mieszkańców, którzy bali się, że przejeżdżające pociągi będą wywoływać wstrząsy w okolicznych domach. Ma temu przeciwdziałać nowego typu torowisko, które wygłuszy wszelkie drgania.
W Metrze zarzekają się też, że po zakończeniu budowy teren nad metrem ponownie się zazieleni. W miejscu starych drzew wyciętych pół roku pojawi się kilkaset młodych drzewek, m.in. dęby, brzozy, klony czy platany, a także kilka tysięcy krzewów.
Na wczorajszym spotkaniu pojawili się też projektanci stacji. Andrzej Chołdzyński, który wcześniej zaprojektował stację Plac Wilsona stwierdził, że stacje bielańskie, mimo że mają kosztować stosunkowo niewiele, będą ciekawe architektonicznie. - Sądzę, że uzyskamy tu ciekawą grę świateł. Prace nad tym zajęły nam cztery miesiące - przypominał Chołdzyński. Z kolei Zdzisław Kostrzewa, który kończy ostateczny projekt stacji Stare Bielany przy al. Zjednoczenia, w jej wystroju chce użyć jak najwięcej drewna. Liczy też, że dość przyjazny pasażerom będzie sam węzeł Młociny z pętlą tramwajową i autobusową oraz ogromnym parkingiem. Mieszkańcy mają tam nie tylko się przesiadać, ale też odpoczywać na ławkach pośród drzew.
Wreszcie pojawia się szansa na to, że powstanie druga jezdnia ul. Kasprowicza od Oczapowskiego do Huty Warszawa. Po długich dyskusjach w ratuszu zdecydowano, że to Zarząd Dróg Miejskich będzie jej inwestorem. W tym roku ma powstać jej projekt. Jezdnia byłaby zaś budowana w następnym sezonie.
- A co z sygnalizacją? Na wielu skrzyżowania bardzo by się przydała - dopytywali się mieszkańcy. Okazuje się, że Metro Warszawskie zgodnie z warunkami przetargu zamierzało odtwarzać skrzyżowania bez sygnalizacji. Dopiero teraz chce prosić głównego inwestora, czyli Zarząd Transportu Miejskiego, o dodatkowe pieniądze na światła.
Bardzo długą listę postulatów zgłosili rowerzyści. Chcą m.in., by ścieżka rowerowa powstała na całej długości ul. Kasprowicza. Budowa metra jest też dobrą okazją, by poprawić jej istniejące odcinki. - Samochody niszczą nawierzchnię. Powinno się ją zastąpić asfaltem - domagał się Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza. Dodatkowo rowerzyści chcą, by na stacjach metra powstały przechowalnie rowerów. Przy przystanku Wawrzyszew (na wysokości ul. Wolumen) mogłaby zaś powstać wypożyczalnia rowerów, z której korzystaliby głównie studenci dojeżdżający do Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lesie Bielańskim.
Urzędnicy niewiele mieli jednak do powiedzenia rowerzystom. Uspokajali za to tych mieszkańców, którzy bali się, że przejeżdżające pociągi będą wywoływać wstrząsy w okolicznych domach. Ma temu przeciwdziałać nowego typu torowisko, które wygłuszy wszelkie drgania.
W Metrze zarzekają się też, że po zakończeniu budowy teren nad metrem ponownie się zazieleni. W miejscu starych drzew wyciętych pół roku pojawi się kilkaset młodych drzewek, m.in. dęby, brzozy, klony czy platany, a także kilka tysięcy krzewów.
Na wczorajszym spotkaniu pojawili się też projektanci stacji. Andrzej Chołdzyński, który wcześniej zaprojektował stację Plac Wilsona stwierdził, że stacje bielańskie, mimo że mają kosztować stosunkowo niewiele, będą ciekawe architektonicznie. - Sądzę, że uzyskamy tu ciekawą grę świateł. Prace nad tym zajęły nam cztery miesiące - przypominał Chołdzyński. Z kolei Zdzisław Kostrzewa, który kończy ostateczny projekt stacji Stare Bielany przy al. Zjednoczenia, w jej wystroju chce użyć jak najwięcej drewna. Liczy też, że dość przyjazny pasażerom będzie sam węzeł Młociny z pętlą tramwajową i autobusową oraz ogromnym parkingiem. Mieszkańcy mają tam nie tylko się przesiadać, ale też odpoczywać na ławkach pośród drzew.
-
Jak metro odmieni Bielany
wj_2000
07.03.07, 00:56
Dlaczego stacja "Stare Bielany" nie nosi historycznej nazwy "Zdobycz Robotnicza"? Przecież to przedwojenna nazwa osiedla tam istniejącego. Żadne Stare Bielany!»
-
Re: Jak metro odmieni Bielany
anika1983
07.03.07, 13:07
tak, a "Młociny", które nie są na Młocinach?»
-
Jak metro odmieni Bielany
prezeho
08.03.07, 13:03
budowa metra do huty jest poroniona, jeżeli do huty nikt (prawie) nie dojeżdża obecnie (zupełnie inaczej niż w latach 50-tych, kiedy projektowali metro), a z Chomiczówki, gdzie mieszka dosyć»
Najnowsze wiadomości z Bielan
Najnowsze wiadomości z Warszawy


