Wdechy 2011: projekt Miasta Równoległe
06.02.2012
aktualizacja: 2012-02-05 17:40
Jak "widzi" Warszawę osoba niewidoma? Co myśli pokojówka, mijając cię na korytarzu hotelu? O nieznanej stronie Warszawy opowiada projekt Miasta Równoległe - kandydat do Wdechy w kategorii Wydarzenie
ZOBACZ TAKŻE
- Wdechy 2011: a może Watch Docs? (08-02-12, 07:00)
- Nominacja do Wdech. Za okupację fontanny (07-02-12, 12:00)
- Czy dostaną Wdechy? Free Form Festival (04-02-12, 16:00)
SERWISY
Projekt można zaliczyć do wydarzeń teatralnych, ale z nurtu teatru dokumentalnego. W ośmiu miejscach oglądaliśmy przedstawienia, w których aktorzy i tym samym bohaterowie opowiadali o swoim miejscu życia czy pracy.
Wieżowiec, ul. Bagno. Spotykamy dziewczynę niewidomą od dziecka. Prowadzi nas na dach. Ma najpewniejszy z nas wszystkich krok, zdaje się, że najmniej się boi. Siadamy, ciepła czerwcowa noc, panorama miasta. - Podobno wszędzie wokół są neony, powiedzcie, co widzicie - prosi. Ale jak opowiedzieć o zalewie reklam osobie, która nigdy ich nie widziała?
Każdy z obiektów tego projektu tworzy miasto w mieście. "To równoległe organizmy urbanistyczne z własną topografią terenu, splotem alei, skrzyżowań, pomieszczeń za zamkniętymi drzwiami, z własnymi mieszkańcami, służbami porządkowymi, własnym prawem i obyczajami" - pisał Igor Stokfiszewski, dramaturg polskiej edycji projektu.
Artyści musieli poznać specyfikę Warszawy. Cała ekipa robiąca spektakl w hucie właściwie mieszkała tam przez kilka tygodni: rozmawiali z pracownikami, spisywali ich historie, na tej podstawie tworzyli scenariusz. A potem, jak w teatrze, robili próby. Efekt? Spektakle oblegane przez warszawiaków, którzy chcieli odkryć nieznaną stronę swojego miasta.
Wieżowiec, ul. Bagno. Spotykamy dziewczynę niewidomą od dziecka. Prowadzi nas na dach. Ma najpewniejszy z nas wszystkich krok, zdaje się, że najmniej się boi. Siadamy, ciepła czerwcowa noc, panorama miasta. - Podobno wszędzie wokół są neony, powiedzcie, co widzicie - prosi. Ale jak opowiedzieć o zalewie reklam osobie, która nigdy ich nie widziała?
Każdy z obiektów tego projektu tworzy miasto w mieście. "To równoległe organizmy urbanistyczne z własną topografią terenu, splotem alei, skrzyżowań, pomieszczeń za zamkniętymi drzwiami, z własnymi mieszkańcami, służbami porządkowymi, własnym prawem i obyczajami" - pisał Igor Stokfiszewski, dramaturg polskiej edycji projektu.
Artyści musieli poznać specyfikę Warszawy. Cała ekipa robiąca spektakl w hucie właściwie mieszkała tam przez kilka tygodni: rozmawiali z pracownikami, spisywali ich historie, na tej podstawie tworzyli scenariusz. A potem, jak w teatrze, robili próby. Efekt? Spektakle oblegane przez warszawiaków, którzy chcieli odkryć nieznaną stronę swojego miasta.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




