http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Warszawa >  Wdechy

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Warszawa - Gazeta.pl

Krzyszof Warlikowski

Dorota Wyżyńska
2008-01-11, ostatnia aktualizacja 2008-01-11 16:13

Nominowany w kategorii Człowiek Roku

Warlikowski: - W
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Warlikowski: - W "Kupcu weneckim","Poskromieniu złośnicy" i "Otellu"...
ZOBACZ TAKŻE
Trudno wyobrazić sobie dziś warszawski teatr bez Krzysztofa Warlikowskiego. Bez jego spektakli: prowadzonych po mistrzowsku, wnikliwych, intymnych, docierających do najdelikatniejszych zakamarków człowieka. Kandydatem do "Wdech" mógł być zresztą już od kilku sezonów. Dlaczego teraz?

Rok 2007 był dla niego bardzo sprzyjający. "Krum", który wciąż dojrzewa i nabiera nowego blasku, objechał pół świata: od Paryża i Lizbony po prestiżowy festiwal Bam w Nowym Jorku. "Dybuka" oglądali widzowie m.in. w Argentynie. Wydarzeniem była warszawska premiera "Aniołów w Ameryce" Tony'ego Kushnera. Warlikowski sięgając po ten dwuczęściowy dramat rozgrywający się w Ameryce lat 80. w środowisku gejowskim, pokazujący zakłamanie społeczne i polityczne tłumaczył: - Mam ogromną przyjemność mówienia tego wszystkiego właśnie tu w Polsce, powinno się to wykrzyczeć na dworcu albo w metrze.

„Warlikowski, który jest Polakiem, nie przypadkiem w 2007 roku wystawia sztukę, w której homofobia, antysemityzm i konserwatyzm religijny są sprawami nadrzędnymi. Te sześć godzin snu to nie jest »coś do podziwiania «, tylko czerwone światło w samym środku rzeczywistości jego kraju" - pisał recenzent „Liberation" po pokazie „Aniołów w Ameryce” na festiwalu w Awinionie.

I wreszcie sukces szczególny. Od wielu miesięcy On, jego współpracownicy i recenzenci próbowali przekonać kolejnych przedstawicieli władz miasta, że Warszawie potrzebny jest Teatr Warlikowskiego. I udało się. Jest światełko w tunelu. W lipcu 2007 r. Krzysztof Warlikowski otrzymał nominację na dyrektora Teatru Nowego z siedzibą w nowej teatralnej przestrzeni - w hali po MPO przy ul. Madalińskiego. Ogromne wyzwanie, ciężka praca od podstaw, ale też szansa na stworzenie w Warszawie oryginalnego teatralnego miejsca.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów