Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską

Beata Kęczkowska
27.01.2010 aktualizacja: 2010-01-27 16:18
A A A Drukuj
Papierowy żołnierz
Trzeba mieć serce i otwartą głowę. I cierpliwość. I robić swoje, krok po kroku. I kochać kino rosyjskie. I to podobno wystarczy, żeby ściągnąć do kina na rosyjskie filmy ponad 100 tys. widzów.
SONDAŻ
Wdechę 2009 w kategorii Wydarzenie Roku powinien dostać:

Spacer przez Getto pod przewodnictwem Public Movement
Warszawskie Spotkania Teatralne
Mirosław Bałka w Tate Modern
Festiwal Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Polską"
Warszawa w budowie

Tak przynajmniej twierdzi Małgorzata Szlagowska-Skulska, szefowa festiwalu Sputnik nad Polską. Ten festiwal przywrócił nam kino rosyjskie. Zawalczył ze stereotypami i to skutecznie. Właśnie waleczności, ale też konsekwencji i przebicia tej imprezie nie brakuje. Ale co się dziwić - skoro jednym z gości ostatniej edycji był sam Nikołaj Wałujew, bokser wagi ciężkiej i gwiazda filmu "Kamienny łeb" w jednym... Ten festiwal jest też bardzo ekspansywny - krąży nie tylko nad Warszawą, ale odwiedza też blisko 30 miast w całej Polsce.

W programie pierwszego Sputnika znalazło się nieco ponad 60 filmów. Przy okazji trzeciego, który odbył się w listopadzie, ta liczba została podwojona. Festiwal to najnowsze rosyjskie produkcje, kino debiutantów, ale też retrospektywy mistrzów, specjalny program dla dzieci i mnóstwo wydarzeń towarzyszących. Sputnik to także goście z Rosji - wybitni twórcy filmowi i ludzie kultury. Już wiadomo, że przy okazji czwartej edycji w tym roku Warszawę mają odwiedzić Paweł Łungin, Andriej Konczałowski i Aleksiej Bałabanow, a program zostanie rozszerzony o filmy dokumentalne i animacje dla dorosłych.

Podziel się