Knaypa

Maciej Nowak
16.10.2009 aktualizacja: 2010-11-23 14:46
A A A Drukuj
ul. Wspólna 65a
Ten mały lokalik przy ul. Wspólnej nie ma szczęścia do gastronomii. Kulinarnych przygód przeżył już co niemiara, od pizzerii poprzez klimaty bałkańskie aż po regularny warszawski wyszynk z tatarkiem. Kolejne wcielenia ujawniały się i zanikały tak szybko, że nie zdążaliśmy nadążyć z raportowaniem. Wypił człowiek pięćdziesiątkę wiśniówki, no może dwie, i już dekoracje wokół kompletnie zmienione. Czary jakieś czy tylko pomroczność jasna? Ostatnio, tak gdzieś od wiosny, widniał tu szyld "Knaypa. I love Warsaw", za którym krył się klubik z dietą w stylu Walerego Wątróbki. Zamknięty na czas wakacji otworzył się jesienią już jako zupełnie inna antrepryza. Nazwa pozostała ta sama, jednak w odnowionym, jasnym wnętrzu zainstalowała się restauracja ormiańska. Mam wielką słabość do kaukaskich klimatów i dlatego zwracam się z najgorętszą prośbą do św. Eufrozonosa, patrona kucharzy, by tym razem miał ten lokal w swojej opiece. Nigdy dotąd nie interweniowałem po tej linii, więc bardzo proszę o wysłuchanie mnie. Szacowny święty jest w końcu męczennikiem Kościołów wschodnich, więc dbałość o współwyznawców w Warszawie powinien mieć w zakresie swych kompetencji. A spieszę z zapewnieniem, o św. Eufrozonosie, że warto pochylić się nad miską strawy w Knaypie przy Wspólnej. Jest miło, smacznie i tak jakoś szlachetnie skromnie.

W karcie Knaypy znajdziemy dania ormiańskie i polskie, mnie jednak najbardziej ciągną te z dalekich zakaukaskich krain. Absolutnie rewelacyjna wydała mi się jasna zupa serowa z mieloną wołowiną i grzybami (14 zł). Delikatna, kremowa, a jednocześnie, poprzez dodatek mięsa, bardzo konkretna. Zaraz po niej ze wzruszeniem prawdziwym skupiłem się na sałatce oliwie (22 zł), czyli evergreenie posiłków na całym obszarze postradzieckim. Sałatka ta powstała w XIX wieku w Moskwie, w restauracji przy Cwietnym Bulwarze. Jej twórcą był francuski kucharz Olivier, który połączył majonezem gotowane warzywa, pokrojone wędliny, kawior i gotowane jajka. W wersji uproszczonej, ale zawsze z mięsem, oliwie podbiło serca całej Rosji. Jej ormiańska wersja z Wspólnej jest solidna, sentymentalna i, oczywiście przypominającą naszą klasyczną majonezową sałatkę imieninową. Nieco bardziej egzotycznie smakuje assorti gołąbkowe (26 zł). Na jednym półmisku otrzymujemy wybór faszerowanych mięsem warzyw. Są wśród nich pomidor, bakłażan, papryka, kapusta oraz liście winnej latorośli. To pełne wonności połączenie stanowi godne uwagi rozwinięcie konceptu dobrze nam znanych gołąbków. Spróbujcie też koniecznie potrawki z cielęciny i warzyw (32 zł), zapiekanej w piekielnie gorącym glinianym garnuszku. Soki rozpadających się jarzynek harmonijnie łączą się z pieczystym i powstaje smak, który długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Do przetestowania przy najbliższej okazji zostawiam sobie jeszcze pielmieni, pasztet z czerwonej fasoli z orzechami i bakłażana z granatem. Dlatego raz jeszcze apeluję, o św. Eufrozonosie, zlituj się nad tym miejscem.

Knaypa, ul. Wspólna 65a, można płacić kartą



Podziel się