Piąta Ćwiartka
04.12.2009
aktualizacja: 2009-12-09 17:44
Arkady Kubickiego, wejście od ul. Bugaj, Grodzkiej lub przez Zamek Królewski
ZOBACZ TAKŻE
- Piąta Ćwiartka (05-03-10, 06:00)
Agnieszka i Marcin Kręgliccy otworzyli nową restaurację. W miejscu szczególnym, bo w Arkadach Kubickiego u stóp Zamku Królewskiego. Po remoncie lśnią i błyszczą. Restauracja, a właściwie bistro, mieści się wprost na brukowanej ulicy (bo pierwotnie Arkady były po prostu miejską ulicą). Gości wita pocieszne stadko kartonowych prosiaków. Jasne abażury lamp-wędek kołyszą się nad stołami.
- "Piąta ćwiartka" to wszystko, co zostaje po poćwiartowaniu zwierza. Najlepsze mięso idzie na stół królewski, a to, co zostaje, do nas. W końcu znajdujemy się w byłych stajniach - mówi Agnieszka Kręglicka. - To jest myślenie eko: skoro już poświęcamy zwierzę na konsumpcję, to wykorzystajmy wszystko.
A zatem w Piątej Ćwiartce królują zohydzone na szkolnych stołówkach z minionej epoki podroby. W Piątej Ćwiartce poznajemy ich zupełnie inne oblicze.
- Niechęć do podrobów wynika m.in. z tego, że są tańsze. Ludzie widzą w supermarkecie schab za 10,50 i wolą kupować schab - spekuluje Agnieszka Kręglicka. - Ta kuchnia jest bardziej doceniana na świecie niż w Polsce. Kiedy mówię "podroby", znajomi się wykrzywiają, ale "foie gras" to tak, owszem.
W menu prócz foie gras, rzeczonej wątróbki gęsiej z patelni podlewanej tokajem (42 zł), znajdziemy też m.in.: confit z gęsich żołądków (24 zł), cynaderki cielęce z sherry i gorczycą (22 zł) czy grasicę cielęcą w sosie z figami i brandy (24 zł). Wszystkie dania podawane są z dodatkami w postaci ogórków kiszonych, śliwek i gruszek i z żytnim chlebem z pieca opalanego drewnem spod Łodzi.
- Szefowa kuchni Marzena Hajn pochodzi z Kujaw. Żołądki w śmietanie to jej klimaty - mówi Agnieszka Kręglicka. Są też propozycje wegetariańskie, soczewica i ciecierzyca (15-18 zł), które restauratorka ochrzciła mianem podrobów wśród warzyw (nieznane i niedocenione). Menu jest zimowe, latem się zmieni. Kiedy zrobi się ciepło, będzie też można usiąść na zewnątrz. Restauracja jest czynna tak jak muzeum na Zamku Królewskim, a więc w godz. 10-16. Dlatego, jak mówi Kręglicka:
- To miejsce dla niebieskich ptaków, wolnych zawodów, dla ludzi, którzy mają czas albo chcą zjeść lunch.
Z myślą o zwiedzających Zamek Królewski w menu Piątej Ćwiartki znalazły się też ciasta: drożdżowe na ciepło z powidłami (14 zł), pascha z musem porzeczkowym (18 zł), jabłka zapiekane pod kruszonką (10 zł).
Dla dzieci rozkłada się tu duży dywan, są zabawki i zabawy. Po godzinach w bistro można zorganizować przyjęcie. W grę wchodzą raczej duże imprezy, bo do dyspozycji są całe Arkady.
Piąta Ćwiartka, Arkady Kubickiego, wejście od ul. Bugaj, Grodzkiej lub przez Zamek Królewski. Tel. 22 355 56 85, www.kregliccy.pl. Czynne codziennie oprócz poniedziałków w godz. 10-16
- "Piąta ćwiartka" to wszystko, co zostaje po poćwiartowaniu zwierza. Najlepsze mięso idzie na stół królewski, a to, co zostaje, do nas. W końcu znajdujemy się w byłych stajniach - mówi Agnieszka Kręglicka. - To jest myślenie eko: skoro już poświęcamy zwierzę na konsumpcję, to wykorzystajmy wszystko.
A zatem w Piątej Ćwiartce królują zohydzone na szkolnych stołówkach z minionej epoki podroby. W Piątej Ćwiartce poznajemy ich zupełnie inne oblicze.
- Niechęć do podrobów wynika m.in. z tego, że są tańsze. Ludzie widzą w supermarkecie schab za 10,50 i wolą kupować schab - spekuluje Agnieszka Kręglicka. - Ta kuchnia jest bardziej doceniana na świecie niż w Polsce. Kiedy mówię "podroby", znajomi się wykrzywiają, ale "foie gras" to tak, owszem.
W menu prócz foie gras, rzeczonej wątróbki gęsiej z patelni podlewanej tokajem (42 zł), znajdziemy też m.in.: confit z gęsich żołądków (24 zł), cynaderki cielęce z sherry i gorczycą (22 zł) czy grasicę cielęcą w sosie z figami i brandy (24 zł). Wszystkie dania podawane są z dodatkami w postaci ogórków kiszonych, śliwek i gruszek i z żytnim chlebem z pieca opalanego drewnem spod Łodzi.
- Szefowa kuchni Marzena Hajn pochodzi z Kujaw. Żołądki w śmietanie to jej klimaty - mówi Agnieszka Kręglicka. Są też propozycje wegetariańskie, soczewica i ciecierzyca (15-18 zł), które restauratorka ochrzciła mianem podrobów wśród warzyw (nieznane i niedocenione). Menu jest zimowe, latem się zmieni. Kiedy zrobi się ciepło, będzie też można usiąść na zewnątrz. Restauracja jest czynna tak jak muzeum na Zamku Królewskim, a więc w godz. 10-16. Dlatego, jak mówi Kręglicka:
- To miejsce dla niebieskich ptaków, wolnych zawodów, dla ludzi, którzy mają czas albo chcą zjeść lunch.
Z myślą o zwiedzających Zamek Królewski w menu Piątej Ćwiartki znalazły się też ciasta: drożdżowe na ciepło z powidłami (14 zł), pascha z musem porzeczkowym (18 zł), jabłka zapiekane pod kruszonką (10 zł).
Dla dzieci rozkłada się tu duży dywan, są zabawki i zabawy. Po godzinach w bistro można zorganizować przyjęcie. W grę wchodzą raczej duże imprezy, bo do dyspozycji są całe Arkady.
Piąta Ćwiartka, Arkady Kubickiego, wejście od ul. Bugaj, Grodzkiej lub przez Zamek Królewski. Tel. 22 355 56 85, www.kregliccy.pl. Czynne codziennie oprócz poniedziałków w godz. 10-16
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- DzieA" na AEywo - poniedziaA,ek [13.02.2012]
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Kibice: Miał być protest, wyszła kpina
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Poznali swojego lokatora. Był martwy od 5 lat
- Kto zarabia kokosy w Warszawie? Nie szary człowiek


