Ekojadłodajnia

Maciej Nowak
15.10.2010 aktualizacja: 2010-11-23 13:56
A A A Drukuj
Ekojadłodajnia Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
  • Ekojadłodajnia
  • Ekojadłodajnia
Śródmieście, ul. Kopernika 25
ZOBACZ TAKŻE
Okno i przeszklone drzwi Ekojadłodajni wychodzą dokładnie na oś Tamki. Spojrzenie stamtąd biegnie swobodnie w dół, mija filujący zza winkla pałac Ostrogskich, pomyka kolejne kilkaset metrów ku migoczącemu z daleka nabrzeżu Wisły i tam grzęźnie nieoczekiwanie w zjawisku nieoswojonym jeszcze w pejzażu miasta. To zarysowujące się już powoli kontury Stadionu Narodowego. Na razie przypomina on ogromny babciny koszyk na robótki ręczne, z którego wystają groźnie szydełka i druty. Za chwilę zamieni się w wiklinową kobiałkę wielkości statku kosmicznego. Gdy oglądałem ją na projektach, wydawała mi się umiarkowanie pretensjonalna. Teraz jednak, gdy dominuje perspektywę prawego brzegu Warszawy właściwie z każdego miejsca w Śródmieściu, zaczynam się niepokoić. Spójrzcie w kierunku Pragi z ronda de Gaulle'a, oceńcie panoramę z placu Zamkowego, zbadajcie raz jeszcze widok z Tamki. Czy monstrualny stadion, który po kilku tygodniach euroegzaltacji skazany zostanie na nieuchronne sponiewieranie, to dobry symbol naszego miasta? Swoją drogą warto zwrócić uwagę, że oskarżany o patos i przesadę socrealizm wydał ze swego łona skromny w formach i nierzucający się w oczy Stadion Dziesięciolecia. Dziecięciem czasów liberalnego pragmatyzmu pozostanie tymczasem biało-czerwony kosz monstrualnego babkozaura górujący nad całym miastem.

Refleksje nad zrównoważonym rozwojem urbanistycznym Warszawy Ekojadłodajnia na Kopernika prowokuje nie na darmo. Cały lokal zorganizowany jest według zasad szeroko pojętej ekologii: w tutejszej kuchni używa się mięsa ze zwierząt hodowanych na wolnych wybiegach bez antybiotyków i hormonów, jajka pochodzą od szczęśliwych kur grzebiących sobie na podwórku, a napoje mają certyfikat Fair Trade. Wzruszające jest przekucie w ekologiczny atut nawet naturalnych ograniczeń. Niewielka powierzchnia skłoniła sanepid do zalecenia naczyń jednorazowych, co zaskutkowało wprowadzeniem talerzy z surowców biodegradowalnych, a nawet jadalnych! Jeżeli smak potrawy doprowadzi was do szaleństwa, nie ma co się ograniczać: półmisek ze sprasowanych otrąb pszennych można spokojnie schrupać. I tylko problem w tym, że tutejsze dania nie zawsze do owego szaleństwa prowadzą. Nie, nie zamierzam podważać sensowności takiej kuchni, ale dlaczego, na rany boskie, cukinia faszerowana mięsem i zapiekana pod serem musi być pozbawiona smaku, a nadzienie naleśnika przyrządzone z kurczaka i bryndzy - tak bardzo suche? Dla uratowania sytuacji podano je niczym w fast foodzie - z aż trzema sosami. Niestety, równie jak w fast foodzie banalnymi. To nawet nie jest złe gotowanie. To raczej gotowanie studenckie, pełne dobrych intencji, kiełków i poszarpanych sałat.

Wybrzydzam, ale publiczność najwyraźniej lubi ideologiczny przekaz tej diety. W godzinach lunchu znalezienie tu miejsca przypomina wyczekiwanie wygranej w Totolotku. A można się tu poczuć naprawdę miło i bezpretensjonalnie. Doceniają to cudzoziemcy, których przyciąga bliskość Muzeum Chopina. Odwiedziłem Ekojadłodajnię dwukrotnie i za każdym razem urzędowali tu turyści z Azji z przewodnikami po Warszawie w rękach. Obsługa jest uśmiechnięta i delikatna, na parapecie leżą poduszki, na ścianach wiszą obiekty rękodzieła, które można przy okazji kupić. A i jedzenie nie zawsze przypomina trociny. Ostatnio znalazłem tu intrygującą zupę cebulową na karmelu, poprzednio - bardzo smaczny placek ziemniaczany z gulaszem z ekologicznej wołowiny.

Nad wejściem do zaplecza Ekojadłodajni znajduje się jeden z najdziwniejszych ideogramów, jakie kiedykolwiek widziałem w zakładach gastronomicznych: przekreślony znak toalety. Jeśli myślicie, że ekologiczny radykalizm właścicieli doprowadził ich do żądania, by klienci przestawili swój metabolizm na obieg zamknięty, to nie jesteście dalecy od błędu. W lokalu nie ma toalety dostępnej dla gości.

Ekojadłodajnia, ul. Kopernika 25, tel. 725 362 979, 693 236 923, www.ekojadlodajnia.pl, można płacić kartą



Podziel się