Małpi Biznes i 5.29

Maciej Nowak
26.11.2010 aktualizacja: 2010-11-26 14:46
A A A Drukuj
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
ul. Krucza 51 i ul. Marszałkowska 85
ZOBACZ TAKŻE
Centrum Warszawy frunie wysoko. Nie jest to może lot, na którym nam, mieszkańcom, zależy najbardziej, ale prawdą, jest, że poziom cen za wynajem lokali użytkowych poszybował ku niebotycznym szczytom. W efekcie na głównych ulicach i placach instalują się przede wszystkim oddziały banków, butiki drogich marek oraz gastronomiczne sieciówki. Ich na takie ceny stać. Znikają zwykłe sklepy spożywcze, księgarnie, kwiaciarnie, a do ciekawych lokali gastronomicznych zmuszeni jesteśmy jechać na skraj miasta. To nie przypadek, że La Iberica, laureatka naszego konkursu na Knajpę Roku 2010, ma siedzibę w dalekim Wawrze. Mała, klimatyczna, rodzinna restauracyjka nie ma w zasadzie szans w centrum miasta. Ucieczka na obrzeża to jedna ze strategii przetrwania. Na inny pomysł pozostania w śródmieściu wpadli niezależnie od siebie właściciele dwóch barków kanapkowych działających w newralgicznych punktach: na Marszałkowskiej oraz rogu Kruczej i Widok. Zdecydowali się na lokale kompaktowe, minimalistyczne, dzięki czemu są w stanie podołać astronomicznym czynszom.

Barek przy Kruczej 51 ze swej ciasnoty uczynił wręcz klejnot herbowy i w szyldzie umieścił liczbę 5,29 odpowiadającą liczbie metrów kwadratowych zapisanych w umowie najmu. Na tej powierzchni, dodatkowo usytuowanej na dwóch poziomach, udało się upchać regularny ekspres do kawy, piec do odpiekania pieczywa, lodówki do napojów i produktów oraz blat do przygotowywania kanapek. Rozwiązanie cyrkowe? Nieprawdopodobne? Przeczenie prawom fizyki? A jednak Małpi Biznes z Marszałkowskiej poszedł jeszcze o krok dalej, bo analogiczny ciąg kulinarny rozplanował w dawnej portierni na powierzchni 4 m kw., również rozdzielonych między dwie kondygnacje. O ile w 5,29 wypełnianie bułeczek i bajgli serkami, warzywami, łososiem i wędlinami odbywa się na dole, to w Małpim Biznesie cała produkcja kryje się na pierwszym piętrze. Gdy prosisz o kanapkę, zdarza się, że po kilku chwilach z otworu w suficie wyłania się dłoń z zamówieniem, co w pełni uzasadnia małpi charakter tego przedsiębiorstwa.

Szczupłość obu lokalików sprawia, że nie starcza już w nich miejsca dla klientów, którzy malowniczo zagospodarowują najbliższą okolicę. Na Kruczej przy okienku, z którego podawane są kanapki, ciastka i napoje, stoi gazowy ogrzewacz, kilka krzeseł, stolik oraz stylowy skuterek hondy. Goście przeglądają prasę, parzą usta i palce gorącą kawą w tekturowych kubkach, zagadują do siebie i w efekcie ten dość martwy zaułek Kruczej nabiera oryginalnego kolorytu. Małpi Biznes z kolei ocieplił ohydny hall lecznicy Inspolu, zagospodarował stolikami (a latem - kolorowymi poduszkami) schodki przy wejściu i rachityczny trawnik przy Marszałkowskiej. Wdziękiem gońców roznoszących kanapki po okolicznych biurach podbił też wiele serc znużonych korporacyjnym kieratem. Gdy w recepcji znajdującego się tuż obok biurowca Dzień dobry TVN pojawia się czarnooki chłopak potrząsający długimi ciemnymi lokami i niosący na ramieniu kosz pełen świeżych kanapek panie redaktorki hurmem podążają na zakupy. Ciasto bananowe? Sałatka z kuskusa? Kanapka z pastą makrelową? Ciabatta z serem? Wszystko schodzi aż miło.

Słyszę, że niedługo powstaną w śródmieściu kolejne tego typu stand-up bary. Wcale się nie zdziwię, gdy ten format gastronomiczny stanie się wizytówką miasta, w którym zachłanność kamieniczników już dawno przekroczyła jakiekolwiek granice przyzwoitości.

5.29, ul. Krucza 51 (róg Widok), profil na Fecebooku profil na Facebooku, czynne pon.-pt. 8-20, sob. 11-20, nie można płacić kartą

Małpi Biznes, ul. Marszałkowska 85, czynne pon.-pt. 7-19, sob. 10-19, www.malpibiznes.pl , nie można płacić kartą





Podziel się