Sami Swoi

Maciej Nowak
04.03.2011 aktualizacja: 2011-03-11 17:10
A A A Drukuj
Lotnisko Okęcie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Okęcie, al. Żwirki i Wigury 1
ZOBACZ TAKŻE
Piszę ten felieton w Kijowie, dokąd zawiały mnie wschodnie teatralne wiatry. Zwykle nie zaprzątam Państwa uwagi podobnymi sytuacjami i opisuję lokale, które zawczasu odwiedziłem w Warszawie, by mieć materiał do kolejnego tekstu. Tak miało być i tym razem, ale wczoraj podczas oczekiwania na samolot na Okęciu szlag mnie trafił. I nie po raz pierwszy z powodu tamtejszej oferty gastronomicznej.

Gdy przed laty podniebny transport uchodził za elitarny i luksusowy, linie lotnicze prześcigały się w czarowaniu pasażerów kulinarnymi specjałami. Istnieli nawet dziennikarze wyspecjalizowani w opisywaniu posiłków serwowanych na pokładach samolotów i statków. Co ciekawe, nie dotyczyło to tylko krajów zachodnich. Również po naszej stronie żelaznej kurtyny widać było niezwykłą dbałość o pasażerów, a nasz Lot konkurował w tej mierze z węgierskim Malevem. Współzawodnictwu temu nie był w stanie sprostać radziecki Aerofłot, gdzie królowały chuderlawe i obleśne kurczaki. A u takich Węgrów: półmiski z salami, kiełbasą paprykową, dobre wina. Nigdy nie miałem odwagi przyznać, że pod względem jedzeniowym przebijali Polaków.

Po latach latanie zdemokratyzowało się, w poszukiwaniu oszczędności w pierwszej kolejności wycięto bardziej wyrafinowany catering. Wprawdzie buły rozdawane obecnie przez stewardesy nadają się jedynie do wykorzystania jako balast - nie narzekam jednak, rozumiem mechanizm ekonomiczny, który do tego doprowadził. W końcu samolot ma mnie przede wszystkim szybko, bezpiecznie i w miarę tanio dostarczyć do celu. Nażreć się mogę gdzie indziej. I tutaj właśnie rozpoczyna się historia mojej narastającej irytacji. Jak wiadomo, samoloty się spóźniają, niekiedy konieczne jest przeczekanie na lotnisku kilku godzin w oczekiwaniu na połączenie przesiadkowe, a tymczasem na Okęciu pod względem gastronomicznym panuje zawstydzająca posucha. W części ogólnodostępnej poza bułami z plastiku nie uświadczysz niczego. Po przejściu kontroli bezpieczeństwa w sektorze zwanym niegdyś wolnocłowym króluje zaś niepodzielnie restauracja Sami Swoi, należąca do wrocławskiego koncernu gastronomicznego Krawczyk.

Lokal zorganizowany jest w systemie samoobsługowym, na ladach pysznią się dania nawiązujące do polskiej tradycji. Żeberka, kaczki, gęsi, kotlety panierowane, kurczaki, golonki, polędwice, filety z ryb, ale też makarony czy krewetki. Porcje nakładane przez obsługę są obfite, kolejka zgłodniałych pasażerów posuwa się dość szybko. Fakap ma miejsce dopiero przy kasie. Otóż na menu wywieszonym na ścianie ceny podawane są za 100 g potrawy, co umyka uwadze większości klientów. Kucharze nakładają od serca, namawiają do kolejnych dodatków. W efekcie nie zdarzyło mi się jeszcze, bym za jedno danie z napojem zapłacił mniej niż 100 zł. Nie dotyczy to jednak tylko mnie. Wczoraj usiadłem przy stoliku koło kasy i wsłuchiwałem się w komentarze klientów. Większość była zaskoczona wysokością rachunku, ale też kuliła uszy po sobie. W końcu wybieramy się za granicę, wokół Francja elegancja, a ty tu człowieku będziesz się targował o kilkadziesiąt złotych. Gdyby to jeszcze były dania restauracyjne, ale to tylko bardziej wypasiona garkuchnia z potrawami podgrzewanymi w mikrofalówkach! I za coś takiego w wersji podstawowej płacić równowartość 25-30 euro? To nawet nie są ceny paryskie czy londyńskie. To są ceny z kosmosu. Zresztą niechby były i takie, w końcu Lotnisko im. Chopina to instytucja dość kosmiczna, ale nie róbmy ludzi w konia i dajmy im jakąś rozsądną alternatywę. Na razie pożegnalne wrażenia pozostawiane przez polską gastronomię są dość żenujące. A nazwa Sami Swoi otwiera swój drugi, zawstydzający sens.

Sami Swoi Restauracje Krawczyk, strefa bezcłowa Terminalu 2 Portu Lotniczy im. F. Chopina, al. Żwirki i Wigury 1



Podziel się

  • Sami Swoi monika.c 17.03.11, 10:06

    Zgadzam sie - fatalna obsluga, kiepskie jedznie i oczywiscie ceny z kosmosu... Sami swoi niestety zdominowali gastronomie we Wroclawiu, ale mam nadzieje, ze nikt wiecej na ich kiepska oferte»

  • Re: Sami Swoi irasiad_the_dog 17.03.11, 10:57

    Ach jak dobrze, że ktoś w końcu o tym napisał!!!! Sam "kuliłem uszy" nie wiedząc czy mam rację czy może przesadzam. Takie ceny nie są po prostu za wysokie - one są najzwyczajniej »

  • Sami Swoi piopin 17.03.11, 12:19

    Pan "N" wygląda jak krowa przed porodem. Gdy ktoś taki jak on wypowiada się na temat jedzenia to widzę 5kg gotowanych ziemniaków i 1kg schabu. Dieta panie "N" Dieta bo pana krytyka kulinarna»