NCS i Ekstraklasa przerzucają się winą. Kraj się śmieje
09.02.2012
aktualizacja: 2012-02-09 20:28
Mieliśmy dostarczyć na sobotę stadion gotowy do rozegrania na nim meczu. Wywiązaliśmy się z tego zadania - przekonywał w czwartek Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu. - Stadion nie jest gotowy, tak stwierdziła policja - odpowiada Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy.
ZOBACZ TAKŻE
- Euro 2012. Ferguson: Dajcie mi posadę trenera reprezentacji Anglii, osłabię ich (10-02-12, 13:55)
- Stadiony na Euro. Ledwo powstały, trzeba je ratować (09-02-12, 21:03)
Sobotni mecz o Superpuchar został odwołany przez organizatora, Ekstraklasę SA z powodu zastrzeżeń, jakie do stadionu zgłaszali policjanci. Chodziło im. m.in. o to, że policyjne krótkofalówki nie działają w podziemnym parkingu stadionu, gdzie planowano umieścić rezerwowe jednostki, które miały być wzywane, gdyby pojawiła się potrzeba tłumienia zamieszek na trybunach. W czwartek Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu dowodził, że na stadionie można porozumiewać się za pomocą autonomicznego cyfrowego systemu łączności. - Proszę spojrzeć na telebimy nad boiskiem, będziemy łączyć się z naszymi ludźmi - mówił Kapler.
Wywoływani przez radio ludzie machali rękami do kamery i odmeldowywali się przez radio. Kontakt można było nawiązać nawet z tymi, którzy znajdowali się w najniższym poziomie parkingu, gdzie zasięg traciły policyjne krótkofalówki. - System łączności działa. Stadion jest bezpieczniejszy, niż niejeden warszawski biurowiec z głębokim podziemnym parkingiem, gdzie policyjne krótkofalówki też pewnie nie działają - mówił prezes NCS. - To wybór policji, że z tego systemu nie chciała skorzystać. Bardzo żałuję, że do sobotniego meczu nie dojdzie. Bylibyśmy gotowi, tak jak obiecywaliśmy - zapewniał, podkreślając, że w czwartek firma Zielona Architektura kończyła ostatnie prace nad rozkładaniem murawy na boisku stadionu. - W sobotę nadawałaby się do tego, żeby na niej grać - mówił Marek Wypychowski z Zielonej Architektury. Zapewniał też, że dzięki systemowi ogrzewania płyty boiska trawa nie tylko wytrzyma do planowanego na 29 lutego meczu Polska-Portugalia, ale i z każdym dniem będzie w lepszej formie. Ale przed Euro i tak pewnie trzeba będzie ją wymienić. - Nie znam stadionu, na którym UEFA przed mistrzostwami nie domagałaby się wymiany trawy. Jeżeli będzie trzeba, położymy nową. To koszt około stu tys. euro - mówił Kapler.
- Stadion nie jest gotowy. Jednoznacznie stwierdziła to policja. Nie mam odwagi polemizować z jej opinią - mówi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy. Nie chciał potwierdzić, że Ekstraklasa zażąda od operatora Narodowego odszkodowania, ale przyznał, że trwa szacowanie strat wynikających m.in. z tego, że nie sprzedano biletów i nie doszło do transmisji meczu w telewizji Polsat.
Wywoływani przez radio ludzie machali rękami do kamery i odmeldowywali się przez radio. Kontakt można było nawiązać nawet z tymi, którzy znajdowali się w najniższym poziomie parkingu, gdzie zasięg traciły policyjne krótkofalówki. - System łączności działa. Stadion jest bezpieczniejszy, niż niejeden warszawski biurowiec z głębokim podziemnym parkingiem, gdzie policyjne krótkofalówki też pewnie nie działają - mówił prezes NCS. - To wybór policji, że z tego systemu nie chciała skorzystać. Bardzo żałuję, że do sobotniego meczu nie dojdzie. Bylibyśmy gotowi, tak jak obiecywaliśmy - zapewniał, podkreślając, że w czwartek firma Zielona Architektura kończyła ostatnie prace nad rozkładaniem murawy na boisku stadionu. - W sobotę nadawałaby się do tego, żeby na niej grać - mówił Marek Wypychowski z Zielonej Architektury. Zapewniał też, że dzięki systemowi ogrzewania płyty boiska trawa nie tylko wytrzyma do planowanego na 29 lutego meczu Polska-Portugalia, ale i z każdym dniem będzie w lepszej formie. Ale przed Euro i tak pewnie trzeba będzie ją wymienić. - Nie znam stadionu, na którym UEFA przed mistrzostwami nie domagałaby się wymiany trawy. Jeżeli będzie trzeba, położymy nową. To koszt około stu tys. euro - mówił Kapler.
- Stadion nie jest gotowy. Jednoznacznie stwierdziła to policja. Nie mam odwagi polemizować z jej opinią - mówi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy. Nie chciał potwierdzić, że Ekstraklasa zażąda od operatora Narodowego odszkodowania, ale przyznał, że trwa szacowanie strat wynikających m.in. z tego, że nie sprzedano biletów i nie doszło do transmisji meczu w telewizji Polsat.
-
NCS i Ekstraklasa przerzucają się winą. Kraj si...
nessuno
09.02.12, 17:58
Panie Kapler,nie pieprz pan głupot. Policja ma swój system,bardzo autonomiczny i to na nim opiera swoje działania.Pański system może jedynie być uzupełnieniem a nie podstawą działań policji.»
-
Re: NCS i Ekstraklasa przerzucają się winą. Kraj
jaz.polo
10.02.12, 02:29
tez jestem za.....»
-
Obie strony maja w sumie rację:.
robot_humano
10.02.12, 22:02
narodowi stadionowcy mówią że stadion jest gotowy na mecz z kibicami, a policja mówi że stadion nie jest gotowy na bydło spod znaku polskiej ekstraklasy. Jak się dorobicie kibiców to »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]






