http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Warszawa >  Spacerownik 2007

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Warszawa - Gazeta.pl

Egipskie symbole

Tomasz Urzykowski, Jerzy S. Majewski
2007-10-29, ostatnia aktualizacja 2007-10-29 18:27
Fot. Jerzy Gumowski / AG


Fot. Jerzy Gumowski / AG
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Fot. Jerzy Gumowski / AG
50

Egipską, uskrzydloną tarczę słoneczną widzimy nad wrotami do grobowca Teodora Dunina (kw. 36). Obok wejścia czuwają dwie zrozpaczone kobiety zastygłe w kamieniu. To jedno z najpiękniejszych dzieł secesyjnych w stolicy. Być może wyobrażają córki opłakujące Dunina -wybitnego lekarza internistę.

Aleją dochodzimy do kwatery 40 i skręcamy w prawo. Dochodzimy do skrzyżowania i skręcamy w lewo.

51

Na narożniku wkwaterze 40 (po lewej stronie) odnajdujemy pomnik poety i dziennikarza Wacława Szymanowskiego (1821-1886), długoletniego redaktora naczelnego "Kuriera Warszawskiego". Odlane z brązu sylwetki dwóch płaczących żałobnic wpowłóczystych szatach z wizerunkiem zmarłego zdają się unosić na wietrze. Ta secesyjna kompozycja należy do najważniejszych osiągnięć polskiej rzeźby początku XX w. Jest dziełem syna Szymanowskiego - również Wacław - twórcy m.in. pomnika Chopina w Łazienkach.

Mając po lewej stronie grobowiec Szymanowskiego, skręcamy w alejkę w prawo.

52

Formę piramidy o ściętym narożniku ma kaplica mauzoleum Gustawa Kamieńskiego "Gamastona" (kw. 39, rz. 6) wzniesiona przez zakład A. Rosseta i K. Wiesnera. "Gamaston" był z zamiłowania pisarzem. Jego pseudonim to zbitka łacińskiego i angielskiego słowa kamień. Równie tajemnicza jest symbolika jego grobowca zaprojektowanego przez Bolesława Łagiewicza. Na portalu i drzwiach - jakby przeniesionych z egipskiej świątyni - widnieją m.in. kwiaty lotosu. W starożytnym Egipcie wykorzystywano je w rytuałach pogrzebowych i ofiarnych. Obok widnieją ukazane zgodnie z kanonem malarstwa egipskiego trzy pary harfistów. Harfę uważano za symbol boskiej harmonii między niebem a ziemią. W sąsiedztwie umieszczono dwa ptaki trzymające charakterystyczny, egipski krzyż Ankh. Symbolizuje on m.in. klucz otwierający królestwo zmarłych. Iwreszcie w zwieńczeniu portalu ukazano uskrzydloną tarczę słoneczną, która wyobraża,

w przenośnym znaczeniu, wzlot ku wyższym sferom.

Za grobowcem "Gamastona" dochodzimy do kolejnego skrzyżowania. Skręcamy w prawo.

53

Dochodzimy do nagrobka Hanki Bielickiej (1915-2006) (kw. 37, rząd 1), aktorki, która rozśmieszała widownię do łez. W latach 30. Aleksander Zelwerowicz powiedział jej: "Jeśli pani chciałaby zagrać Ofelię, musiałaby pani wstąpić do klasztoru już w pierwszym akcie, bo inaczej widzowie umarliby ze śmiechu". Największe sukcesy sceniczne odniosła na deskach Teatru Syrena. Zagrała też w kilkudziesięciu filmach, m.in. "Zakazanych piosenkach", "Café pod Minogą" i "Wojnie domowej".

Wracamy i idziemy aleją w przeciwną stronę. Zakręcamy w prawo przed słupkiem z numerem kwatery 68.

54

Po prawej, na narożniku kolejnej alei, widzimy obelisk z medalionem Henryka Siemiradzkiego (1843-1902) (kw. 67, rz. 6), najwybitniejszego malarza polskiego akademizmu. Sławę przyniosły mu wielkie kompozycje o tematyce antycznej, zarówno erotycznesielanki, jak i wielkie kompozycje w rodzaju "Pochodni Nerona" z 1878 r. Spoczął w grobowcu rodziców, skąd rok później jego zwłoki uroczyście przewieziono na Skałkę w Krakowie. Na Powązkach pozostał obelisk z jego portretem wykonanym przez Romana Lewandowskiego.

55

Po przecięciu alei z lewej strony zobaczymy jeden z najpiękniejszych pomników nagrobnych z początku XX w. Spoczywa tu Konrad Pruszyński (1851-1908) (kw. T, rz. 1), publicysta i działacz oświatowy znany jako Kazimierz Promyk. Położył ogromne zasługi w szerzeniu oświaty na wsi. Był założycielem tajnego Towarzystwa Oświaty Narodowej, autorem pionierskich elementarzy dla wsi, naczelnym redaktorem skierowanej do włościan "Gazety Świątecznej". Projekt grobowca jest dziełem Czesława Makowskiego. To kamienny obelisk, u stóp którego w zadumie spoczywa włościanin trzymający w dłoniach egzemplarz gazety donoszącej o śmierci pisarza. Czytelną aluzją do śmierci, przemijania i zarazem pseudonimu literackiego Promyka jest rzucające już ostatnie promienie słońce zachodzące za horyzont.

Sprzed grobu Promyka zawracamy i skręcamy w aleję na prawo (mając po prawej grób Promyka, a po lewej Siemiradzkiego).

56

Biała personifikacja żalu na grobowcu Hermanów (kw. T) z 1880 r. należy do najpiękniejszych rzeźb Powązek. Jej autorem jest Bolesław Syrewicz. Z bloku białego marmuru wyczarował postać kobiety owiniętej, jak to pisała ówczesna prasa, "oprócz zwyczajnej draperii welonem na twarzy, spod którego delikatnej, przezroczystej gazy wyłania się profil pięknych rysów, pełen smutku i żałoby". W jednej ręce trzyma liść palmowy, w drugiej wieniec. Palma, zwana przez Greków feniksem, ma związek ztym odradzającym się ptakiem i symbolizuje zmartwychwstanie i życie wieczne.

57

W kwaterze U, blisko muru cmentarza, znajduje się pomnik żołnierzy francuskich,którzy polegli lub zmarli od ran, walcząc w latach 1919-20 w polskiej armii przeciw bolszewikom.

58

Dziełem Wacława Szymanowskiego jest brązowa plakieta na nagrobku jego szwagra - Konrada Olchowicza (zm. 22 kwietnia 1924 r) (kw. U). Przedstawia siedzącego mężczyznę, a w głębi dachy Starego Miasta oraz kolumna Zygmunta. Olchowicz był redaktorem naczelnym "Kuriera Warszawskiego" -najpoczytniejszego dziennika stolicy ukazującego się od 1821 r. aż do wybuchu II wojny światowej. Projekt grobowca sporządził architekt Aleksander Więckowski.

59

Nie sposób nie zwrócić uwagi na pomnik rodziny Bielińskich (kw. U) z 1925 r. Z dwóch stron zdobią go obrazy ułożone z ceramicznych kostek. Jeden przedstawia anioła śmierci, drugi - mniej czytelny -prawdopodobnie postać grającą na lutni. Grobowiec zaprojektował Konrad Winkler. Z początku obrazy wykonane były techniką sgrafitto, czyli zdrapywania wierzchniej warstwy tynku o innym kolorze niż spód. W1974r. w technice mozaiki powtórzyły je Ewa Kulesza i Wanda Rodowicz-Cedrońska.

Dochodzimy do alejki wzdłuż muru cmentarnego. Skręcamy w prawo i kończymy nasz spacer przy bramie nr IV

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Brak komentarzy