Wiadukt na Bemowie znikł w jeden dzień

Krzysztof Śmietana
12.06.2009 aktualizacja: 2009-06-11 22:16
A A A Drukuj
Czwartek wieczorem. Wiadukt i jego podpory zburzone Fot. Jacek Łagowski / AG
  • Środa wieczorem. Ostatnie godziny wiaduktu nad budowaną trasą ekspresową, która przetnie Bemowo
  • Czwartek rano. Młoty do rozbijania betonu kruszą pierwsze płyty wiaduktu
Tylko kupa gruzu została w czwartek po ruchliwym wiadukcie na Bemowie. Rozebrano go w 12 godzin. Za dwa dni powstanie tymczasowa przeprawa.
Demontaż wiaduktu na ul. Powstańców Śląskich nad budowaną trasą ekspresową i bocznicą kolejową do Huty Warszawa zaczęła się w Boże Ciało o godz. 5.30 rano. Do pracy wzięły się cztery koparki firmy Kruszer - dwie z młotami do rozbijania betonu i kolejne z ogromnymi szczypcami i nożycami. Wiadukt powoli zaczął znikać w oczach. Robotom cały czas przyglądała się grupa okolicznych mieszkańców. Wiele osób robiło zdjęcia rozbieranej konstrukcji. Ok. godz. 18 z wiaduktu nie zostało już niemal nic. - To jednak nie koniec naszych prac. W piątek będziemy jeszcze wywozić gruz i sprzątać teren - zapowiada Maciej Poniatowski z firmy rozbiórkowej Kruszer.

Rozbiórka wiaduktu na Powstańców Śląskich

W sobotę na starych przyczółkach zacznie się montaż tymczasowej przeprawy, która przyjechała aż ze Stanów Zjednoczonych. Będzie podobna do konstrukcji, którą niedawno zmontowano między Śródmieściem a Żoliborzem obok Dworca Gdańskiego. Jednak w odróżnieniu od niej po przeprawie łączącej Górce z Bemowem najprawdopodobniej będą mogły jeździć autobusy przegubowe. - Wiadukt powinien być gotowy w niedzielę o godz. 22. Wtedy zbiera się komisja odbiorcza. Zapewne zostanie otwarty godzinę później - planuje Bogdan Puchała z konsorcjum, którego liderem jest Budimex-Dromex.

Wtedy też skończą się czterodniowe utrudnienia dla kierowców. Jak się okazało, zamknięcie ruchliwej ul. Powstańców Śląskich nie spowodowało dużych korków na trasach objazdowych. Niektórzy kierowcy byli tylko nieco zdezorientowani i wjeżdżali w ślepy odcinek ulicy. Gdy zorientowali się, że droga jest zamknięta, próbowali się przebijać wąskimi uliczkami między blokami os. Górce. Autobusy 171, 507, 523 i N43 kursują objazdem przez Radiową, Dywizjonu 303 i Księcia Janusza do Górczewskiej, a linie 106, 112, 184 i N01 - przez Radiową, Kaliskiego, Lazurową i Górczewską. Do pętli Nowe Bemowo przedłużono z Koła zastępczą linię autobusową Z-1.

Rozbiórka wiaduktu wiąże się z budową drogi ekspresowej S8, która będzie przedłużeniem Trasy Armii Krajowej do przyszłej autostrady A2 na rogatkach Warszawy. Na przecięciu z ul. Powstańców Śląskich Generalna Dyrekcja Dróg zamierzała kiedyś zbudować zjazd z ekspresówki. Po protestach władz Bemowa nie będzie jednak węzła w tym miejscu. Mieszkańcy tej dzielnicy będą mogli wjechać na ekspresówkę przy Lazurowej albo na przedłużeniu Górczewskiej w Bliznem. Na ul. Powstańców Śląskich nad trasą powstanie za to nowy, szeroki wiadukt złożony z trzech części - dwóch przepraw z dwoma pasami w jednym kierunku dla samochodów i trzeciego wiaduktu tramwajowego. Tramwaje Warszawskie przymierzają się do budowy brakującego odcinka torów na ul. Powstańców Śląskich od Górczewskiej do Radiowej. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy ona powstanie.

Teraz obok tymczasowej przeprawy, po jej zachodniej stronie, zacznie się budowa pierwszego z trzech docelowych wiaduktów. Ruch na niego ma być przerzucony na początku przyszłego roku. Wtedy tymczasowa konstrukcja zostanie zdemontowana, a drogowcy zajmą się budową dwóch kolejnych wiaduktów w tym miejscu. Budowa trasy ekspresowej od Powązek do Konotopy na granicy Ursusa i Piastowa ma się skończyć w listopadzie przyszłego roku. Powstaje za kolosalną kwotę 2 mld 150 mln zł. Cenę podbiło m.in. to, że na wysokości osiedli mieszkaniowych trasę trzeba zagłębić w wykopie o długości ponad 2,5 km z betonowymi ścianami po bokach.

Przeczytaj także: Ogromne utrudnienia na Bemowie i Mokotowie



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Bemowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy