Skrzyżowanie nowej trasy S8 to bubel. Już do poprawy
07.04.2011
aktualizacja: 2011-04-07 09:06
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Fatalnie zaprojektowano skrzyżowanie trasy ekspresowej, która przecina Bemowo, z ul. Lazurową: dwa pasy są puste, a trzeci zakorkowany - narzekają kierowcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Awantura o to, jak nazwać odcinki trasy S8 (06-06-11, 08:00)
- Można już budować Nowolazurową. Umowa podpisana (06-06-11, 05:00)
- Uwaga kierowcy: zamykają na pół roku wiadukt w Ursusie (11-04-11, 07:00)
- Nowe pantografy w pociągach: Żeby nie brudziły wagonów (08-04-11, 08:00)
- Ścigają się na S8 - 216 km/h. Tragiczny początek roku (14-02-11, 08:00)
- Tak się jeździ ekspresową trasą S8 [wideo] (23-01-11, 17:29)
- Z taksówkarzem na S8: chcieli szybko, wyszedł bubel (21-01-11, 18:10)
- Absurd na S8. Kładka donikąd za ponad 5 mln zł. (21-01-11, 07:00)
- S8. Bublem się zaczęło, fuszerką się kończy (19-01-11, 07:00)
Z absurdem na oddanej w styczniu ekspresówce od pewnego czasu próbuje walczyć nasz czytelnik Mariusz Kłosowski. Codziennie pokonuje drogę ze Starych Babic w okolice stacji metra Słodowiec na Bielanach. Na trasę S8 wjeżdża się w miejscowości Blizne tuż przed granicą Warszawy. Zanim dostanie się na główną jezdnię ekspresówki, musi przejechać łącznikiem przez skrzyżowanie z Lazurową.
I tu jest największy problem - z trzech pasów dwa przeznaczone są do jazdy w lewo, a tylko jeden prowadzi prosto i w prawo. Tyle że w lewo (w stronę Boernerowa) samochody skręcają sporadycznie. - A na jedynym pasie na wprost często stoi aż kilkadziesiąt aut. Na dodatek zielone światło pali się czasem tylko przez około trzech sekund. Tak zaprojektowane skrzyżowanie doprowadza do furii kierowców w porannym szczycie - krytykuje pan Mariusz. Pisał już w tej sprawie maile do wykonawcy trasy i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Uważa, że do jazdy na wprost powinno się przeznaczyć dwa pasy. Proponuje też, by podobnie było na tym skrzyżowaniu w drugim kierunku - w stronę Babic.
Urzędnicy przyznają kierowcy rację. - Wykonaliśmy tam pomiary ruchu i poprawimy jego organizację - obiecuje Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału GDDKiA. Twierdzi jednak, że zmian nie da się wprowadzić z dnia na dzień. Drogowcy zlecili nowy projekt oznakowania, który uwzględnia też zmieniony program sygnalizacji. Na razie nie wiadomo, kiedy przez skrzyżowanie przy Lazurowej będzie się jeździć łatwiej.
Wykonawca trasy S8, czyli konsorcjum, którego liderem jest firma Budimex, wzięło się do poprawiania wytartych pasów na jezdni. W wielu miejscach, zwłaszcza na bocznych, są dziś kompletnie niewidoczne.
Przypomnijmy, że GDDKiA miała długą listę zarzutów do jakości dziesięciokilometrowej trasy S8 przed jej otwarciem. Najważniejszym z nich była za mała gęstość asfaltu oraz osuwające się skarpy i pękające bariery betonowe. Urzędnicy z drogowej centrali przyznali też, że chcą wydłużenia okresu gwarancji na roboty z dwóch do pięciu lat. Skarpy i bariery już naprawiono. Asfalt ma być zaś powtórnie zbadany. Do 15 kwietnia GDDKiA wykona przegląd gwarancyjny, który wykaże, czy trasa ma jeszcze jakieś usterki. Inwestycja ma być sprawdzana co trzy miesiące do końca tego roku.
I tu jest największy problem - z trzech pasów dwa przeznaczone są do jazdy w lewo, a tylko jeden prowadzi prosto i w prawo. Tyle że w lewo (w stronę Boernerowa) samochody skręcają sporadycznie. - A na jedynym pasie na wprost często stoi aż kilkadziesiąt aut. Na dodatek zielone światło pali się czasem tylko przez około trzech sekund. Tak zaprojektowane skrzyżowanie doprowadza do furii kierowców w porannym szczycie - krytykuje pan Mariusz. Pisał już w tej sprawie maile do wykonawcy trasy i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Uważa, że do jazdy na wprost powinno się przeznaczyć dwa pasy. Proponuje też, by podobnie było na tym skrzyżowaniu w drugim kierunku - w stronę Babic.
Urzędnicy przyznają kierowcy rację. - Wykonaliśmy tam pomiary ruchu i poprawimy jego organizację - obiecuje Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka mazowieckiego oddziału GDDKiA. Twierdzi jednak, że zmian nie da się wprowadzić z dnia na dzień. Drogowcy zlecili nowy projekt oznakowania, który uwzględnia też zmieniony program sygnalizacji. Na razie nie wiadomo, kiedy przez skrzyżowanie przy Lazurowej będzie się jeździć łatwiej.
Wykonawca trasy S8, czyli konsorcjum, którego liderem jest firma Budimex, wzięło się do poprawiania wytartych pasów na jezdni. W wielu miejscach, zwłaszcza na bocznych, są dziś kompletnie niewidoczne.
Przypomnijmy, że GDDKiA miała długą listę zarzutów do jakości dziesięciokilometrowej trasy S8 przed jej otwarciem. Najważniejszym z nich była za mała gęstość asfaltu oraz osuwające się skarpy i pękające bariery betonowe. Urzędnicy z drogowej centrali przyznali też, że chcą wydłużenia okresu gwarancji na roboty z dwóch do pięciu lat. Skarpy i bariery już naprawiono. Asfalt ma być zaś powtórnie zbadany. Do 15 kwietnia GDDKiA wykona przegląd gwarancyjny, który wykaże, czy trasa ma jeszcze jakieś usterki. Inwestycja ma być sprawdzana co trzy miesiące do końca tego roku.
-
Budimex to bubel
nickoverride
07.04.11, 10:24
Skoro firma Budimex tak spartaczyła tą inwestycję to powinna być odsunięta od jakichkolwiek przetargów w PL. Swoją drogą wątpię żeby takiej "jakości" wykonanie charakteryzowały inwestycje, »
-
Skrzyżowanie nowej trasy S8 to bubel. Już do po...
p-iotr
07.04.11, 13:00
Przecież to malowanie zostało poprawione w zeszłym tygodniu bodajże. I od początku było wiadomo że linie będą malowane w technice docelowej - grubowarstwowej, gdy pozwoli na to pogoda, a nie»
-
Stać nas. Jesteśmy globalną potegą gospodarczą.
stefeggg
14.04.11, 14:33
Wolność albo śmierć!»
Najnowsze wiadomości z Bemowa
Najnowsze wiadomości z Warszawy


