A w Warszawie na stadionie żałoba
18.04.2007
aktualizacja: 2007-04-19 14:18
Jak nam nie dadzą handlować w dobrym miejscu, wyjdziemy na ulicę - grozi Marcin, jeden z handlarzy ze Stadionu Dziesięciolecia, na terenie którego od lat znajduje się gigantyczny bazar. Ale to właśnie tu ma powstać nowoczesny stadion na Euro 2012.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Seweryn Blumsztajn: do roboty na Euro 2012 (18-04-07, 23:50)
- Wielkie szczęście pod Pałacem Kultury (18-04-07, 23:51)
- Prezydent Warszawy: sport łączy nawet z PiS (18-04-07, 23:48)
- Na jakim stadionie w stolicy mecze Euro 2012 (18-04-07, 14:07)
- Jedyne miejsce w Polsce, gdzie nie cieszą się z Euro (23-04-07, 23:37)
RAPORTY
Co o Euro myślą handlarze ze stadionu X-lecia? Wideo
Gdy wczoraj gruchnęła wieść, że Polska i Ukraina będą organizowały mistrzostwa Europy 2012, na Stadionie Dziesięciolecia zapanował grobowy nastrój. Kupcy szybciej niż zwykle obsługiwali klientów. Bardziej niż utargiem interesowali się swoją przyszłością. Handlarze od dawna wiedzieli, że wcześniej czy później Jarmark Europa przestanie istnieć. Jednak wczorajsza wiadomość to dla nich wyrok - w tym miejscu powstanie Stadion Narodowy.
Nie odpuszczą
21-letni Marcin (w dresie), który od trzech lat na stadionie sprzedaje spinki do włosów, korale i bransoletki: - Jesteśmy poważnymi biznesmenami. Tu zarabiamy konkretne pieniądze. Za to utrzymujemy rodziny. Tak łatwo nie odpuścimy.
56-letni Krzysztof Przybytniak od ośmiu lat z przerwami przy wejściu na stadion na rozkładanym stoliku handluje parasolami, sznurówkami i pastą do butów: - Nie chcę stąd odchodzić. Tu jest blisko centrum i idzie się utrzymać. Jak nas rzucą gdzieś na peryferia, to nie wiadomo, co będzie. Ale władza musi nam dać nowe miejsca do handlu, i to w równie dobrym miejscu. Inaczej być nie może.
54-letni Bazyl, niewysoki mężczyzna w czarnej sportowej kurtce ze złotym zegarkiem na ręku: - Tu na stadionie żałoba, a na Starówce ludzie się cieszą. Ale o biednych kupcach nikt nie myśli.
Przed nim na dwóch stolikach nielegalne filmy, głównie z roznegliżowanymi paniami. Pan Bazyl mówi, że najlepiej idą te o znaczących tytułach: "Orgie i orgietki", "Niebezpieczne dziewczyny" czy "Bez granic". - Władza musi ubić z nami interes: musi być coś za coś. Przeniesiemy się, jak nam te ważne głowy z limuzyn coś zagwarantują.
Nie będą podskakiwać
46-letni Andrzej, który pracuje w branży tekstylnej, czyli sprzedaje firany i zasłony: - Co tu gadać. Zamkną i tyle. Jak mnie wyrzucą, to pójdę na zasiłek. Płaciłem na ZUS, to teraz niech państwo mnie utrzymuje - kwituje. W bazarowym biznesie od dziesięciu lat. Przed firanami handlował aparatami komórkowymi.
30-letni Rashid Mehmood, Pakistańczyk, który pomaga przy stoisku z garnkami i koszulami, martwi się: - Nie wiem, za co będę żył. Będzie bardzo, bardzo ciężko. Muszę utrzymać żonę, mieszkanie.
W Polsce jest legalnie od dziesięciu lat. - Nie będę walczył o stadion. To polityka, a ja jestem obcy. Jak będę podskakiwał, to jeszcze mnie stąd wywalą.
Pozytywne strony organizacji mistrzostw w Polsce widzi tylko pani Beata, 55-letnia właścicielka baru Kuchnia Polska. Jej specjalność to frytki, zapiekanki i szaszłyki. - Co tu kryć. My kupcy stracimy, ale dla Warszawy to szansa. Stadion, autostrady, hotele. Tylko czy politycy to wybudują?
Jak Stadion Dziesięciolecia może wyglądać za 5 lat? Zobacz projekty
Kupcy mają rok na wyprowadzkę ze Stadionu Dziesięciolecia zapowiada Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z "Gazetą"
Gdy wczoraj gruchnęła wieść, że Polska i Ukraina będą organizowały mistrzostwa Europy 2012, na Stadionie Dziesięciolecia zapanował grobowy nastrój. Kupcy szybciej niż zwykle obsługiwali klientów. Bardziej niż utargiem interesowali się swoją przyszłością. Handlarze od dawna wiedzieli, że wcześniej czy później Jarmark Europa przestanie istnieć. Jednak wczorajsza wiadomość to dla nich wyrok - w tym miejscu powstanie Stadion Narodowy.
Nie odpuszczą
21-letni Marcin (w dresie), który od trzech lat na stadionie sprzedaje spinki do włosów, korale i bransoletki: - Jesteśmy poważnymi biznesmenami. Tu zarabiamy konkretne pieniądze. Za to utrzymujemy rodziny. Tak łatwo nie odpuścimy.
56-letni Krzysztof Przybytniak od ośmiu lat z przerwami przy wejściu na stadion na rozkładanym stoliku handluje parasolami, sznurówkami i pastą do butów: - Nie chcę stąd odchodzić. Tu jest blisko centrum i idzie się utrzymać. Jak nas rzucą gdzieś na peryferia, to nie wiadomo, co będzie. Ale władza musi nam dać nowe miejsca do handlu, i to w równie dobrym miejscu. Inaczej być nie może.
54-letni Bazyl, niewysoki mężczyzna w czarnej sportowej kurtce ze złotym zegarkiem na ręku: - Tu na stadionie żałoba, a na Starówce ludzie się cieszą. Ale o biednych kupcach nikt nie myśli.
Przed nim na dwóch stolikach nielegalne filmy, głównie z roznegliżowanymi paniami. Pan Bazyl mówi, że najlepiej idą te o znaczących tytułach: "Orgie i orgietki", "Niebezpieczne dziewczyny" czy "Bez granic". - Władza musi ubić z nami interes: musi być coś za coś. Przeniesiemy się, jak nam te ważne głowy z limuzyn coś zagwarantują.
Nie będą podskakiwać
46-letni Andrzej, który pracuje w branży tekstylnej, czyli sprzedaje firany i zasłony: - Co tu gadać. Zamkną i tyle. Jak mnie wyrzucą, to pójdę na zasiłek. Płaciłem na ZUS, to teraz niech państwo mnie utrzymuje - kwituje. W bazarowym biznesie od dziesięciu lat. Przed firanami handlował aparatami komórkowymi.
30-letni Rashid Mehmood, Pakistańczyk, który pomaga przy stoisku z garnkami i koszulami, martwi się: - Nie wiem, za co będę żył. Będzie bardzo, bardzo ciężko. Muszę utrzymać żonę, mieszkanie.
W Polsce jest legalnie od dziesięciu lat. - Nie będę walczył o stadion. To polityka, a ja jestem obcy. Jak będę podskakiwał, to jeszcze mnie stąd wywalą.
Pozytywne strony organizacji mistrzostw w Polsce widzi tylko pani Beata, 55-letnia właścicielka baru Kuchnia Polska. Jej specjalność to frytki, zapiekanki i szaszłyki. - Co tu kryć. My kupcy stracimy, ale dla Warszawy to szansa. Stadion, autostrady, hotele. Tylko czy politycy to wybudują?
Jak Stadion Dziesięciolecia może wyglądać za 5 lat? Zobacz projekty
Kupcy mają rok na wyprowadzkę ze Stadionu Dziesięciolecia zapowiada Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z "Gazetą"
-
Tu na Stadionie żałoba
1952.r
19.04.07, 11:50
Nareszcie!skończy się brud,smród i złodziejstwo.Wolę więcej kultury w Warszawie niż margines.Panowie w dresach zamiast na zasiłek powinni zająć się odbudową stadionu[ale po co,skoro można »
-
Tyralem na stadionie z lopata jak bylem
slmako
19.04.07, 13:16
jeszcze w szkole. Przywozili nas na tzw prace spoleczne lub dni czynu, Wiec posuwalem z lopata przy rozgarnianiu ziemi.Przesadnie sie nie zaziapalem bo dla mlodego to zaden problem. Teraz »
-
Re: Tu na Stadionie żałoba
jorge.martinez
19.04.07, 17:59
Kolejni kandydaci na prezydenta Warszawy obiecywali, że poradzą sobie zproblemem jarmarku. Czas słowa zamienić w czyn. Nie wierzę, że dla jarmarku tegonie znajdzie się jakaś nowa lokalizacja»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wdechy 2011 rozdane! Sprawdź kto wygrał
- Kryzys: mieszkania tanieją, ale trudniej je kupić
- Aleje Jerozolimskie: pali się tylko czerwone! Auta stoją
- Zmarł prezes Szybkiej Kolei Miejskiej. Miał 59 lat
- Jednak będzie wspólny bilet? Rozmowy na finiszu
- Megafon nie zapowie pociągu konkurencji? Instrukcja PKP
- Dziesięć najbardziej absurdalnych nazw roku
- Podziemny labirynt. Poznaj tajemnice Filtrów [ZDJĘCIA]
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Nietypowa knajpa. Sam oceń ile zapłacisz za jedzenie
- Unikalna osada fabryczna sprzed 100 lat. Zobacz zdjęcia
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu




odtwórz
odtwórz