Statut miasta boski, ale pożytek z niego żaden

Jan Fusiecki
30.01.2008 aktualizacja: 2008-01-30 22:13
A A A Drukuj

- Warszawa ma konstytucję - ogłosili radni PO, uchwalając statut miasta. Przed debatą nad jego projektem uroczyście odśpiewali "Warszawiankę". Na pytanie, czy uchwalenie statutu miasta coś zmieniło, dzielnicowi samorządowcy odpowiadają zgodnie: "Nic"

Wygląda na to, że statut miasta stał się dokumentem pozbawionym praktycznego znaczenia. A wszystko dlatego, że radni zapomnieli o tzw. uchwałach kompetencyjnych.

Co zostało po Kaczyńskim

Uchwalając statut przed kilkoma tygodniami radni Platformy Obywatelskiej uznali, że mają wiele powodów do świętowania. Wreszcie rozprawili się ze spuścizną po Lechu Kaczyńskim, który statutu mieć nie chciał....


pozostało 86% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się