Szpital zadba o damskie biusty, zapłaci NFZ

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
28.10.2009 aktualizacja: 2009-10-27 22:03
A A A Drukuj
Odsysanie tłuszczu z pośladków, powiększanie biustu, korekcja nosa - takie zabiegi chce robić odpłatnie szpital MSWiA przy Wołoskiej. Powstał w nim zespół chirurgii plastycznej
SERWISY
Trzech specjalistów będzie przyjmować pacjentów w Klinice Chirurgii Gastroenterologicznej i Transplantologii. Za kilka dni mają się odbyć pierwsze operacje. Na początek będą to zabiegi refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zapłaci, jeśli są wskazania medyczne do zabiegu, czyli np. gdy chory ma rozległe, szpecące oparzenia lub blizny, trzeba usunąć znamiona na skórze lub zrekonstruować okolice głowy, piersi czy ręki po operacji lub urazie.

Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego oddziału NFZ, dodaje, że zna kilka przypadków, gdy w ramach ubezpieczenia sfinansowano pomniejszenie piersi, bo pacjentka miała skierowanie od lekarza. - Specjalista zlecił taki zabieg ze względu na schorzenia kręgosłupa - przypomina.

W Warszawie i okolicach jest dziewięć placówek, z którymi Fundusz ma podpisaną umowę na operacje z zakresu chirurgii plastycznej. Takie zabiegi przeprowadzają m.in. Centrum Medyczne Damiana, Wojskowy Instytut Medyczny, Centrum Rehabilitacyjne i Medycyny Pracy "Attis" oraz NZOZ Jolly Med.

Zapotrzebowanie jest ogromne. W szpitalu przy ul. Czerniakowskiej na zabieg czeka się ponad rok. - Nie możemy przyjmować więcej pacjentów w poradni, gdzie są diagnozowani. Mamy też za mało anestezjologów, żeby przeprowadzać więcej operacji - twierdzi Andrzej Jacyna, wicedyrektor ds. klinicznych.

Szpital przy Wołoskiej na pacjentach ubezpieczonych w NFZ nie zamierza poprzestać. Ma już komercyjny cennik operacji plastycznych. Powiększenie lub pomniejszenie piersi ma kosztować ok. 10 tys. zł, a odsysanie tkanki tłuszczowej z brzucha, bioder i pośladków - 8 tys. zł. To ceny konkurencyjne na tle prywatnych warszawskich ośrodków, gdzie za powiększenie biustu płaci się nawet 18 tys. zł. - Jeśli będzie zainteresowanie, zaczniemy usługi chirurgii plastycznej świadczyć komercyjnie - zapowiada Jarosław Buczek, rzecznik prasowy szpitala MSWiA.

Rynek chirurgii plastycznej w Polsce kwitnie. Kobiety w wieku 20-40 lat chcą głównie powiększyć biust lub go wymodelować. Operacje nosa na komunię lub piersi za zdaną maturę fundują dzieciom rodzice, wychodząc z założenia, że "ładnemu łatwiej w życiu". O tym, jak ogromne jest zainteresowanie tego typu zabiegami, pokazał reality show "Chcę być piękna", w którym kobiety na oczach widzów poddawały się zabiegom chirurgów plastycznych. Do udziału w programie w ciągu kilkunastu dni zgłosiło się ponad 100 tys. chętnych.

W Europie najwięcej pracy mają chirurdzy plastyczni w Hiszpanii. Co roku wykonują zabiegi na łączną kwotę 800 mln euro. Kolejne pół miliona Hiszpanie przeznaczają na mniej inwazyjne zabiegi, jak np. zastrzyki z botoksu.

Przeczytaj także: Popularny ginekolog fałszował wyniki badań?



Podziel się

  • Szpital zadba o damskie biusty, zapłaci NFZ valana 28.10.09, 13:04

    To absolutny skandal!!! A gdzie wydłużanie penisów, ja się pytam, no gdzie!!!Dyskryminacja, do licha ciężkiego!!!»

  • Szpital zadba o damskie biusty, zapłaci NFZ matti2009 28.10.09, 13:29

    a jakie jest medyczne wskazanie odsysania tłuszczu?? najpierw ktoś prowadziniezdrowy tryb życia, w ogóle nie pracuje nad sobą, a potem za nasze pieniądzema fundowaną operację!! tymczasem, »