Przychodnie łamią prawo? Wizyty domowe są obowiązkowe!

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
27.11.2009 aktualizacja: 2009-11-26 23:04
A A A Drukuj
Kolejka w  przychodni Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Przychodnia lekarza rodzinnego z ul. Schillera działa do końca roku. Chorych odsyła się do innych przychodni, tam słyszą, że mogą się zapisać, ale lekarz nie przyjedzie na wizytę domową. - Chorzy nie powinni się na to godzić. To łamanie prawa - mówi NFZ.
Decyzją radnych sejmiku szpital na Barskiej zlikwiduje poradnię lekarza rodzinnego przy ul. Schillera, bo przynosiła straty. Będzie działać do końca roku. Do lekarza rodzinnego było tu zapisanych 1400 pacjentów i teraz muszą sobie znaleźć innego lekarza. W takiej sytuacji jest pan Jerzy, który z przychodni na Schillera był bardzo zadowolony. Blisko i na miejscu miał nie tylko lekarza pierwszego kontaktu, ale także kardiologa i chirurga.

- Zaproponowano mi, żebym się przeniósł do przychodni na Krzywym Kole albo przy ul. Karmelickiej - opowiada pan Jerzy. - Na Krzywym Kole nie ma już miejsc, bo jest tylko dwóch lekarzy. A na Karmelickiej mogą mnie zarejestrować, ale nie będą w stanie świadczyć wizyt domowych. To samo jest na Chmielnej. Mam swoje lata i muszę mieć pewność, że kiedy będę bardzo chory, to lekarz przyjedzie do mnie. Nie rozumiem, jak sejmik mógł zlikwidować jedną przychodnię, nie zapewniając pacjentom nic w zamian. To kogo mam wzywać do domu? Marszałka!

Zadzwoniliśmy do przychodni przy ul. Karmelickiej i też usłyszeliśmy, że możemy się zapisać, ale wizyt domowych nie będzie. Dlaczego? - Bo przychodnia nie ma samochodu. Lekarze chodzą do chorych na wizyty domowe, a ulica Schillera jest już za daleko - wyjaśnia rejestratorka.

Przyznała też, że dzwoni do niej wielu pacjentów z Schillera. - Jedni się zgadzają na ofertę bez wizyt domowych, inni szukają dalej. Ale nie jest im łatwo coś znaleźć - mówi rejestratorka.

Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego, do którego należy szpital przy Barskiej likwidujący przychodnię, podkreśla, że nie dotarły do nich informacje o tym, że pacjenci mają problem ze znalezieniem innej placówki, w której mieliby zapewnioną kompleksową opiekę. - Jeśli przychodnia zapisze pacjenta, zgodnie z prawem nie może mu odmówić wizyt domowych - mówi Marta Milewska. - Sprawdzimy ten sygnał.

Także Wanda Pawłowicz, rzeczniczka Mazowieckiego Narodowego Funduszu Zdrowia, podkreśla, że jeśli pacjent zapisze się do przychodni medycyny rodzinnej, to przysługuje mu prawo do lekarza rodzinnego, wizyt domowych i nocnej opieki lekarskiej. - W centrum jest dużo przychodni. Warto, by pacjenci poszukali lekarza pierwszego kontaktu jak najbliżej domu. Wtedy będą mieć pewność, że dojedzie do nich na wizyty domowe. Pacjenci w żadnym wypadku nie powinni się zgadzać na ograniczenie takich wizyt.

Adresy przychodni podstawowej opieki zdrowotnej można znaleźć na stronie internetowej www.nfz-warszawa.pl.

Przeczytaj także: Leczyli świńską grypę, a teraz walczą o kasę



Podziel się