Wykańczają serce Szpitala Praskiego

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska
07.01.2010 aktualizacja: 2010-01-06 20:01
A A A Drukuj
Nowy budynek Szpitala Praskiego dobrze widać od strony al. Solidarności Fot.Grażyna Jaworska / Agencja Gazeta
Trwa wykańczanie nowego pawilonu przy Szpitalu Praskim. Tu ma powstać serce lecznicy: sale operacje, oddział intensywnej terapii oraz 70 łóżek chirurgii i urologii.
Nowy pawilon jest widoczny od strony al. "Solidarności". Inwestycja przeszła liczne perypetie - została wstrzymana na polecenie miasta, kilka miesięcy nic się tam nie działo, sprawa trafiała do sądu, a teraz szpital z kredytu spłaca zaległości za roboty budowlane z 2007 r., na dodatek musi też pokryć kilkaset tysięcy złotych odsetek. Do wiosny obiekt ma być wykończony, a później wyposażony. Miasto na ten cel zarezerwowało ponad 23 mln zł. Pierwsi pacjenci mają być przyjęci jesienią.

- Na parterze będzie Szpitalny Oddział Ratunkowy oraz zakład radiologii z tomografem i aparatami rentgenowskimi - opowiada Paweł Obermeyer, dyrektor szpitala. - Piętro wyżej znajdować się będzie oddział intensywnej terapii z dziesięcioma łóżkami, a na trzecim piętrze zaplanowaliśmy blok operacyjny z ośmioma salami. To będzie serce szpitala. Teraz mamy sześć bloków, każdy przy innym oddziale, dlatego anestezjolodzy biegają między budynkami. Na trzecim piętrze będzie też centralna sterylizatornia oraz oddział pooperacyjny na 20 łóżek. Na ostatnie piętro przeniesiemy oddział urologii i chirurgii.

Zakończenie budowy nie kończy jednak kłopotów organizacyjnych placówki. Teraz szpital mieści się w dwóch zabytkowych budynkach. Oba wymagają generalnego remontu, by spełniały normy unijne. Niestety, z nowego obiektu - zgodnie z projektem - łącznikiem można przejść tylko do jednego starego budynku, do drugiego - od strony ul. Pańskiej - już nie. To sprawia, że całość nie będzie funkcjonalna, bo gdy wszystkie sale operacyjne zostaną przeniesione do nowego obiektu, chorych ze starego budynku nadal trzeba będzie wozić łóżkami przez podwórko.

Paweł Obermeyer podkreśla, że projekt łącznika jest gotowy. Prócz przejścia ma mieć także kilka pięter z 40 łóżkami dla oddziału toksykologii. Na tę inwestycję placówka potrzebuje ok. 8 mln zł. Miasto jest za budowaniem łącznika. - Czekamy na jego ostateczną wersję. Kiedyś była mowa tylko o łączniku, a teraz słyszę o kilkupiętrowym gmachu z oddziałem - mówi Dariusz Hajdukiewicz, dyrektor biura polityki zdrowotnej.

Ratusz podkreśla, że czeka również na ostateczne plany dotyczące zagospodarowania nowego pawilonu. - Z informacji przesłanych do nas wynika, że mają tam być przeniesione oddziały urologii i ortopedii. Teraz jest mowa o chirurgii. Nawet plany zakupów zatwierdzaliśmy na ortopedię - mówi Hajdukiewicz.

Dyrektor Obermeyer tłumaczy, że ortopedia może zostać w starym budynku (wejście od al. "Solidarności"), bo tam są lepsze warunki i ten obiekt jest połączony z nową częścią. - Gdybyśmy chirurgię zostawili w starych pomieszczeniach, to nadal pacjentów musielibyśmy przewozić na łóżkach przez podwórko, bo ten budynek nie jest połączony z nową częścią. Poza tym codziennie mamy ostry dyżur chirurgiczny, dlatego chirurgia powinna być w nowej części.

Przeczytaj także: W przyszłym roku dwa nowe prywatne szpitale



Podziel się