Szpital leczy głodem: posiłki są, ale nie ma sztućców
09.01.2010
aktualizacja: 2010-01-08 21:50
Fot. Tomasz Wawer / AG
Niecodzienna przygoda przytrafiła się pacjentowi szpitala ortopedycznego w Otwocku. - Dostawałem jedzenie, ale bez kubka i sztućców. Po operacji nie mogłem chodzić, gdyby nie rodzina, umarłbym z głodu, patrząc na pełny talerz - opowiada nasz czytelnik.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja zamknęła aptekę - leki dla bezdomnych pod kluczem (12-01-10, 09:00)
- Zrób za darmo USG dziecku (12-01-10, 07:00)
- Bezpłatne badania USG dzieci w Warszawie (11-01-10, 13:09)
- Powstaje klinika Budzik dla małych pacjentów w śpiączce (11-01-10, 11:00)
- Do szpitala przy Wołoskiej wraca stary dyrektor (09-01-10, 09:00)
- Jaki dokument zabrać do lekarza, żeby nas przyjął (08-01-10, 09:00)
- Szpital nie przyjął nowoczesnego sprzętu - nie będzie badań (07-01-10, 10:00)
- Wykańczają serce Szpitala Praskiego (07-01-10, 09:00)
- Uniwersytet Medyczny będzie współpracował z wojskiem (21-01-10, 20:01)
SERWISY
Pan Adam przyznaje, że kiedy jechał do publicznego szpitala, na żadne luksusy wcale nie liczył. Spodziewał się, że nie będzie kolorowej pościeli czy papieru toaletowego, ale nie przewidział, że nie dostanie też widelca, noża, łyżki i kubka.
- To był horror - wspomina pacjent renomowanej Kliniki im. Adama Grucy w Otwocku. - Panie stawiały mi talerz z jedzeniem i wychodziły. Gdy poprosiłem o sztućce, usłyszałem tylko, że nie ma. Panie wzruszały ramionami i nic sobie z tego nie robiły. Kompotu i herbaty też nie dostałem, bo nie było kubków, a własnego ze sobą nie zabrałem. Na swoje nieszczęście leżałem w izolatce i nie miałem od kogo pożyczyć sztućców. A jedzenie szpitalne nie wygląda aż tak smakowicie, by się rzucić się na nie i jeść rękoma.
Zdaniem pana Adama widok nietkniętych posiłków na paniach roznoszących jedzenie też nie robił wrażenia. - Zabierały pełne talerze z powrotem i nawet się nie zapytały, dlaczego nic jem - wspomina nasz czytelnik.
Głodował półtora dnia. Później naczynia przywiozła mu rodzina. - Ale tam leżą ludzie z całego województwa. Niektórzy nie mogą liczyć na opiekę bliskich. To absurd, że w szpitalu można umrzeć z głodu, patrząc na pełny talerz - mówi nasz czytelnik.
Teresa Kosicka, dyrektorka ds. opieki medycznej otwockiej Kliniki im. Grucy, twierdzi, że po raz pierwszy słyszy o tym, że jej pacjenci nie dostają sztućców. Utrzymuje też, że nie dotarła do niej żadna skarga na ten temat. Pani dyrektor ujawnia, że posiłki przygotowuje firma cateringowa, która dzierżawi od szpitala kuchnię. Zgodnie z umową musi ona też zadbać o to, by chorzy dostali komplet naczyń. - Za zaistniałą sytuację mogę tylko przeprosić. Uwrażliwiłam już personel roznoszący posiłki, by koniecznie rozdawać sztućce i kubki. Nie rozumiem, dlaczego chory ich nie dostał. Przecież wozi się je codziennie na wózkach.
Małgorzata Kierlandczyk, rzecznik firmy ISS Facility Services, która świadczy usługi żywieniowe dla pacjentów szpitala w Otwocku, zarzeka się, że dostają wszystko jak trzeba. Domyśla się jednak, dlaczego pana Adama spotkała tak niemiła przygoda. - Widocznie nowy pacjent został zgłoszony do działu żywienia w czasie, gdy pracownik dystrybucji rozwoził już posiłki na oddziale - uznała Małgorzata Kierlandczyk. - Przeanalizujemy ten przypadek tak, żeby w przyszłości wyeliminować podobne zdarzenie. Jeśli taka sytuacja miała miejsce, jest nam z tego powodu bardzo przykro i przepraszamy pacjenta.
- To był horror - wspomina pacjent renomowanej Kliniki im. Adama Grucy w Otwocku. - Panie stawiały mi talerz z jedzeniem i wychodziły. Gdy poprosiłem o sztućce, usłyszałem tylko, że nie ma. Panie wzruszały ramionami i nic sobie z tego nie robiły. Kompotu i herbaty też nie dostałem, bo nie było kubków, a własnego ze sobą nie zabrałem. Na swoje nieszczęście leżałem w izolatce i nie miałem od kogo pożyczyć sztućców. A jedzenie szpitalne nie wygląda aż tak smakowicie, by się rzucić się na nie i jeść rękoma.
Zdaniem pana Adama widok nietkniętych posiłków na paniach roznoszących jedzenie też nie robił wrażenia. - Zabierały pełne talerze z powrotem i nawet się nie zapytały, dlaczego nic jem - wspomina nasz czytelnik.
Głodował półtora dnia. Później naczynia przywiozła mu rodzina. - Ale tam leżą ludzie z całego województwa. Niektórzy nie mogą liczyć na opiekę bliskich. To absurd, że w szpitalu można umrzeć z głodu, patrząc na pełny talerz - mówi nasz czytelnik.
Teresa Kosicka, dyrektorka ds. opieki medycznej otwockiej Kliniki im. Grucy, twierdzi, że po raz pierwszy słyszy o tym, że jej pacjenci nie dostają sztućców. Utrzymuje też, że nie dotarła do niej żadna skarga na ten temat. Pani dyrektor ujawnia, że posiłki przygotowuje firma cateringowa, która dzierżawi od szpitala kuchnię. Zgodnie z umową musi ona też zadbać o to, by chorzy dostali komplet naczyń. - Za zaistniałą sytuację mogę tylko przeprosić. Uwrażliwiłam już personel roznoszący posiłki, by koniecznie rozdawać sztućce i kubki. Nie rozumiem, dlaczego chory ich nie dostał. Przecież wozi się je codziennie na wózkach.
Małgorzata Kierlandczyk, rzecznik firmy ISS Facility Services, która świadczy usługi żywieniowe dla pacjentów szpitala w Otwocku, zarzeka się, że dostają wszystko jak trzeba. Domyśla się jednak, dlaczego pana Adama spotkała tak niemiła przygoda. - Widocznie nowy pacjent został zgłoszony do działu żywienia w czasie, gdy pracownik dystrybucji rozwoził już posiłki na oddziale - uznała Małgorzata Kierlandczyk. - Przeanalizujemy ten przypadek tak, żeby w przyszłości wyeliminować podobne zdarzenie. Jeśli taka sytuacja miała miejsce, jest nam z tego powodu bardzo przykro i przepraszamy pacjenta.
Przeczytaj także: Jaki dokument zabrać do lekarza, żeby nas przyjął
-
"Panie" powinny wyleciec na zbity pysk.
minkat
09.01.10, 13:52
Za swoja znieczulice. »
-
Ludzie po co wy do tych szpitali
st1111
09.01.10, 15:26
chodzicie.Przecież jak czytam to tylko zaszkodzić potrafią zdrowego 98 latkana trupa przerobią jeść kiepsko dają i do tego zastawa do kitu.To nie lepiej wdomu się leczyć otoczeni troskliwą »
-
Ja też byłem w szpitalu psychiatrycznym
tenare
09.01.10, 19:08
(wmówili mi że jest to szpital ortopedyczny w Otwocku).Dostałem mały kartonowy kubeczek, małą plastikową łyżeczkę, dwa listki papierutoaletowego, relanium x3 na zachętę i szeroki uśmiech »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


